Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Stolica Północnego Ryuzaku. Położone w niecce pomiędzy wzgórzami, dobrze prosperujące miasteczko, przed rozpadem Sogen stanowiło centralny punkt między dwoma największymi szlakami przecinającymi prowincję Sogen - jednym prowadzącym ku Shi no Geto oraz Murowi i drugim, prowadzącym na południe prosto ku bogatemu Ryuzaku no Taki.
Awatar użytkownika
Uchiha Hiromi
Posty: 687
Rejestracja: 17 mar 2023, o 17:18
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, długie włosy, ciemne oczy, delikatne rysy twarzy, lekka nadwaga.
Widoczny ekwipunek: Torba na pośladku, kabura na udzie
Multikonta: Yuki Hoshi

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Uchiha Hiromi »

0 x
Awatar użytkownika
Azuma
Posty: 1314
Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
Wiek postaci: 19
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: - czarne włosy, ciemne oczy
- wyraźnie zarysowana szczęka, ostre rysy twarzy
- delikatne blizny na przedramionach i rękach
- przeciętny wzrost, docięta sylwetka
Widoczny ekwipunek: - ochraniacz na czoło z emblematem klanu
- skórzana kamizelka shinobi
- kabury na broń na lewym i prawym biodrze
- torba z ekwipunkiem na lewym pośladku

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Azuma »

Zabawa szła w najlepsze. Po udzieleniu dwóch odpowiedzi i wypowiedzeniu trzech pytań, uwaga przeniosła się na kolejne osoby. Pierwsza odpowiedziała na to Yumiko, zwracając uwagę, że jego pytania są trudne. Seinin z uwagą przypatrywał się Yumiko, szukając na jej twarzy zaczerwienia innego od alkoholu, ale było to wyjątkowo ciężkie do zrealizowania, z uwagi na siedzenie w ciepłej borowinie. Skinięciem przyjął jednak do wiadomości jej odpowiedź.

– To niesamowicie ważne mieć u boku kogoś kto cię wspiera, a nie blokuje – zgodził się z Yumiko i spojrzał na Hiromi, nie kryjąc się z tym że właśnie medyczka była tym kimś takim właśnie dla niego. Dłoń położył na jej udzie i ścisnął je, dając do zrozumienia jaka jest dla niego ważna. Yumiko z kolei po odpowiedzeniu na pozostałe pytanie, zadała własne. Wśród nich byli to zarezerwowane dla Seinina.

– Chyba tego, że w końcu… nie sprostam oczekiwaniom. Musiałem eskortować, szpiegować, zabijać i zdobywać. Teraz zostałem Seininem… Nie będzie łatwiej.

Podzielił się tą refleksja, a potem uśmiechnął i chlapnął trochę sake, dla rozprawienia się z tą niepogodą jaka zawitała mu do myśli. Po chwili i pozostałym uzupełnił naczynka, gdyby mieli pusto. Flakonik na ten moment był gdzieś opróżniony zaledwie do połowy. Po Yumiko przyszedł czas na Tsuyoshiego i jego odpowiedzi.

Już na początku zaskoczył wyjaśniając, że Seinin odebrał mu możliwość zdobycia i wykazania się pewnymi dokonaniami – a przynajmniej w tak młodym wieku aby zapisać się na kartach historii. Przysłuchujący się temu Azuma w pewnym sensie to rozumiał, ale czuł też zakłopotanie. Nie wiedział, czy chciałby tego wieczoru słuchać kolejnych takich historii, chyba po prostu miał dość wychwalania własnej osoby. Nie skwitował tego w żaden sposób. Upił tylko trochę z czarki. Na szczęście potem zrobiło się lżej.

– Shōgi? Mówisz masz. Tylko nie zwlekaj za długo z awansem. Właściwie… Właściwie długo już jesteś Sentokim, Tsuyoshi-kun? – zapytał z ciekawości kolegę, który przecież wsławił się niemałymi dokonaniami. Przecież odbicie i przejęcie ważnego mostu Teppu jak i odbicie przy frontowego miasta Rantori, nie było czymś zwyczajnym tylko realnym wkładem w zabezpieczeniu ważnej przeprawy, a następnie odepchnięciu linii frontu co pozwoliło im zbudować głębię do dalszych działań.

A przynajmniej taką nadzieję miał Seinin. Te poważne rozważania, zostały jeszcze pogłębione przez wynurzenia Tsuyoshiego odnośnie tego jak powinien wyglądać sukces ich klanu. Przysłuchujący się temu, Azuma po raz pierwszy w tak naoczny sposób dostrzegł jakim żarem para jego przyjaciel do wrogów. Seinin zamierzał to w jakiś sposób wykorzystać. Musiał na to tylko znaleźć dobry pomysł.

Ów rozważania choć poważne były też przeplatane śmiechem – choćby żartem o kimonem albo o wskazanie najprzystojniejszego shinobiego. Azuma pomyślał, że alkohol najwyraźniej nie tylko na niego dobrze działa, bo Tsuyoshi zdążył przeskoczyć w tych peanach aż o rangę wzwyż na swoją cześć. Chwilę potem znów zrobili się poważnie, gdy przyjaciel poprosił o wskazanie sytuacji, groźnej i niebezpiecznej, wtedy kiedy się bał najbardziej. I z której udało mu się wyjść z niej obronną ręką.

Seinin przez chwilę milczał, ale nie miał wątpliwości co do sytuacji – miejsca i czasu. – Shi no Geto… sześć lat temu. Wtedy przeżyłem śmierć przyjaciół i jednocześnie rozwinąłem sharingana z trzema tomoe. Do tej pory wspomnienia o tym bolą i wracam do nich z niechęcią. Byliśmy młodzi i głupi – skwitował krótko, gorzko i ostro. Jak jeszcze nigdy. Do końca przechył zawartość czarki, osuszając naczynko i przez chwilę milczał, przysłuchując się kolejnym pytaniom i odpowiedziom.

Drobny uśmiech pojawił się na jego obliczu ponownie, gdy Hiromi podzieliła się z nimi swoim marzeniem. Chciała zostać rozpoznawalnym medykiem. Takim, który cieszyłby się prawdziwą renomą i mógłby nawet tego fachu uczyć innych, początkujących iryoninja. Uchiha pogładził ukochaną po udzie, dając do zrozumienia, że nigdy nie zamierza jej ograniczać w drodze którą podejmie.

– Uda Ci się napewno, wierzymy w Ciebie Hiromi!

I właśnie wtedy, gdy Hiromi w najlepsze dzieliła się wizją, większego, silniejszego i ogółem lepszego Azumy Akimichiego, podeszła do niego Miruka. Nachylając się, dyskretnie przekazała, że goście w każdym momencie mogą się obmyć, przywdziać yukaty i ruszyć z powrotem do biesiadowania o ile będą do tego siły i chęci. Kimi która pozostała w lokalu, wszystkim musiała się zająć.

– Dziękuję Miruki-san. Czy pokoje również są przygotowane? – gdy kobieta potwierdziła skinięciem, Uchiha ponownie podziękował dając do zrozumienia, że decyzja jeszcze nie została podjęta, ale gdy tak się stanie, na pewno kobieta się o tym dowie. Mężczyzna wrócił do przysłuchiwanie się rozmowom.
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Yumiko
Posty: 105
Rejestracja: 23 wrz 2025, o 21:32
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Multikonta: Yukari

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Yumiko »

0 x
PH Bank KP
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 825
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Uchiha Hiromi
Posty: 687
Rejestracja: 17 mar 2023, o 17:18
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, długie włosy, ciemne oczy, delikatne rysy twarzy, lekka nadwaga.
Widoczny ekwipunek: Torba na pośladku, kabura na udzie
Multikonta: Yuki Hoshi

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Uchiha Hiromi »

0 x
Awatar użytkownika
Azuma
Posty: 1314
Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
Wiek postaci: 19
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: - czarne włosy, ciemne oczy
- wyraźnie zarysowana szczęka, ostre rysy twarzy
- delikatne blizny na przedramionach i rękach
- przeciętny wzrost, docięta sylwetka
Widoczny ekwipunek: - ochraniacz na czoło z emblematem klanu
- skórzana kamizelka shinobi
- kabury na broń na lewym i prawym biodrze
- torba z ekwipunkiem na lewym pośladku

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Azuma »

Gdy Tsuyoshi wyjawił, że od zeszłego roku dzierży rangę Sentokiego, Seinin pomyślał że nie było to długo. To tak jak w jego przypadku, rok po roku awansował. Od Sentokiego do Seinin w zaledwie dwa lata. Jeżeli Tsuyoshi nie zwolni – a na to się nie zapowiadało, było wielce możliwe, że jeszcze w tym roku awansuje na Kogo. – Myślę, że to kwestia miesięcy Tsuyoshi-kun. Na tyle na ile Cię już zdążyłem poznać, wiem że to się stanie – odpowiedział, a następnie wspólnie z przyjacielem wzniósł do góry czarki – dopiero co napełnione. Wznieśli toast. – Za awanse! Niech się gęsto ścielą. Jak wrogowie! – Wznieśli i wypili.

Rzeczywiście, tego wieczora były wzloty i upadki jeżeli chodziło o towarzyszące im emocje. Azuma z uwagi na swoje doświadczenie miał trochę traumatycznego bagażu – dlatego z wdzięcznością przyjmował słowa otuchy od przyjaciół. Były także chwile wesele – choćby ta gdy Tsuyoshi z całkowitym przekonaniem stwierdził, że zamian Yumiko w mężczyzne była niepowetowaną strata dla swiata. Azuma uśmiechnął się półgębkiem spoglądając na Hiromi. Nie ulegało wątpliwości że nowo poznana znajoma, komuś wpadła w oko.

Yumiko mogła też szybko się przekonać, jak towarzystwo głęboko wierzyło w sprawę zwycięstwa. Choć wszyscy zdawali sobie sprawe z trudnej sytuacji, żadnemu nie brakowało odwagi, wiary i zapału do działania. Ten wieczór, stanowić miał chwilę przerwy, wytchnienie w gąszczu wojennych zawirowań. Chwilę potem pojawiła sie Miruki, która poinformowała o posłaniach jak i możliwości dalszego ucztowania. Zarówno jednak Tsuyoshi jak i Hiromi, czuli jednak, że pora to kończyć. Azuma przyjął to z pełnym zrozumieniem.

– Pewnie, rozumiem. Było jednak warto to przeżyć – powiedział, a gdy się podniósł poczuł z pełną mocą to ile tego dnia wypił. Seinin rzadko spożywał alkohol i teraz z pełną mocą mógł poczuć brak doświadczenia w tej materii – Mhm… Trening czyni mistrza… – mruknął bardziej do siebie niż do pozostałych, dostrzegając że Tsuyoshi już czmychnął z basenu i owinął się ręcznikiem. Podobnież uczyniły ich towarzyszki, ale dodatkowo się wsparły w objęciach. Seinin skwitował to pobłażliwym uśmieszkiem. A potem ruszył do szatni.

Tam w ślad za Tsuyoshim, wziął się za szorowanie i polewanie wodą. Zadbał dokładnie o zmycie borowiny, zwracając uwagę na wszystkie części ciała. Gdy był już pewny, że jest czysty, przywdział świeżą yugatę, a także pozbierał wszystkie rzeczy – w tym ubranie, podręcznik wojenny od Tsuyoshiego i awamori od Hiromi. Dołączył do Tsuyoshiego na zewnątrz, czekając aż wyjdą jeszcze ich towarzyszki. I wtedy właśnie Azuma sobie coś przypomniał.

– Słuchajcie, bo bym zapomniał… – Seinin przez chwilę grzebał i spośród swoich rzeczy wyciągnął nieduży flakonik. Wyciągnął pokazując wszystkim, w szczególności Hiromi – Pamietasz jak mi to dawałaś? Na wzmocnienie, odgania zmęczenie… Myślę, że powinniśmy wypić. Ominie nas jutrzejszy ból głowy – to odrzekłszy pociągnął jeden, dwa małe łyczki dla przykładu, a potem podsunął naczynko własnie Tsuyoshiemu i Hiromi, a potem i Yumiko. W sam raz by całośc opróżnić. – Mimo wszystko… dziwnie smakuje. Jeśli jesteście głodni, możecie się jeszcze częstować ze stołu. Podobno ugina na nowo od jedzenia. Jeśli nie, na górze są naszykowane pokoje.
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sarufutsu (Miasteczko szczepów Uchiha i Gazo)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości