Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Stolica Północnego Ryuzaku. Położone w niecce pomiędzy wzgórzami, dobrze prosperujące miasteczko, przed rozpadem Sogen stanowiło centralny punkt między dwoma największymi szlakami przecinającymi prowincję Sogen - jednym prowadzącym ku Shi no Geto oraz Murowi i drugim, prowadzącym na południe prosto ku bogatemu Ryuzaku no Taki.
Awatar użytkownika
Azuma
Posty: 1304
Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
Wiek postaci: 19
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: - czarne włosy, ciemne oczy
- wyraźnie zarysowana szczęka, ostre rysy twarzy
- delikatne blizny na przedramionach i rękach
- przeciętny wzrost, docięta sylwetka
Widoczny ekwipunek: - ochraniacz na czoło z emblematem klanu
- skórzana kamizelka shinobi
- kabury na broń na lewym i prawym biodrze
- torba z ekwipunkiem na lewym pośladku

Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Azuma »

0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Uchiha Tsuyoshi
Posty: 810
Rejestracja: 23 sty 2023, o 21:03
Wiek postaci: 20
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Czarne włosy, często związane w kucyk, czarne oczy, średniego wzrostu, szczupły -> po resztę zapraszam do KP
Widoczny ekwipunek: Torba przy boku

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Uchiha Tsuyoshi »

0 x
Awatar użytkownika
Uchiha Hiromi
Posty: 678
Rejestracja: 17 mar 2023, o 17:18
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Czarne, długie włosy, ciemne oczy, delikatne rysy twarzy, lekka nadwaga.
Widoczny ekwipunek: Torba na pośladku, kabura na udzie
Multikonta: Yuki Hoshi

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Uchiha Hiromi »

0 x
Awatar użytkownika
Yumiko
Posty: 94
Rejestracja: 23 wrz 2025, o 21:32
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Multikonta: Yukari

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Yumiko »

Czy wiedziała, jak wyglądało miejsce do którego zmierzała? Niekoniecznie. Nie wiedziała również jak powinna się ubrać, dlatego też postawiła na swobodę, zostawiła broń i całe żelastwo w domu. Nie planowała dzisiaj tego używać. Ciężkie buty zastąpiła czymś lżejszym, jednak reszta została praktycznie taka sama jak zawsze. Zwiewne spodnie, dopasowana koszulka na ramiączka, która podkreślała tatuaże ciągnące się od ramienia, aż po nadgarstek. Bystre oko mogłoby dostrzec więcej, ale tym już się nie martwiła. Dla niektórych jej wygląd mógłby być niecodziennym widokiem, zważywszy na to, że była młodą kobietą, a one, cóż były bardziej delikatne. Włosy zaś luźno opadały jej na plecy, a brak makijażu, powodował, że jej twarz wyglądała jak u lalki, którą ktoś niestosownie zmodyfikował.

Yumiko musiała bardzo się postarać, by trafić pod wskazany adres, a gdyby nie pomoc starszej kobiety na pewno by się spóźniła! Spotkała anioła, który wskazał jej drogę i dzięki temu dotarła na miejsce o czasie. Stali tam, we trójkę, idąc w ich kierunku czarnowłosa mogła ich poobserwować. Azuma wyglądał tak, jak go zapamiętała, obok stał też inny mężczyzna, któremu zaczęła się przyglądać. Z tej odległości mogła sobie na to pozwolić w innym przypadku nie obserwowała by w tak śmiały sposób. Ostatnią osobą w towarzystwie była dziewczyna. To spowodowało, że uśmiech rozpromienił jej twarz. Czyżby po dzisiejszym dniu zyskała koleżankę? Ochoczo zaczęła się jej przyglądać. Była taka... malutka. Ubrana w piękne kimono, wyglądała jak księżniczka z książek dla dzieci, które Tamiko trzymała w domu, a przecież tam nie było żadnych dzieci.

Gdy była podeszła do nich przywitała się skinieniem głowy-Dziękuję za zaproszenie-powiedziała w kierunku jedynej osoby, którą znała- Następnym razem dodaj też mapę, gdyby nie starsza Pani błądziłabym po okolicy. - dodała po chwili. Ewidentnie potrzebowała trasy narysowanej na kartce, to ostatnim razem bardzo ułatwiło jej życie. Po chwili jednak zreflektowała się i zwróciła się reszty.-Jestem Yumiko Uchiha.- przedstawiła się. Jej głos, a nawet sposób wypowiedzi nie pasował do tego jak wyglądała...
0 x
PH Bank KP
Awatar użytkownika
Azuma
Posty: 1304
Rejestracja: 6 lis 2019, o 18:50
Wiek postaci: 19
Ranga: Seinin
Krótki wygląd: - czarne włosy, ciemne oczy
- wyraźnie zarysowana szczęka, ostre rysy twarzy
- delikatne blizny na przedramionach i rękach
- przeciętny wzrost, docięta sylwetka
Widoczny ekwipunek: - ochraniacz na czoło z emblematem klanu
- skórzana kamizelka shinobi
- kabury na broń na lewym i prawym biodrze
- torba z ekwipunkiem na lewym pośladku

Re: Ryokan „Uścisk Czarnej Ziemi”

Post autor: Azuma »

Entuzjazm bijący od Hiromi był zaraźliwy i nie sposób było mu się oprzeć. Tak rozpromienia i tak wpatrzona w mężczyznę kobieta z pewnością potrafiłaby niejednemu mężczyźnie zawrócić w głowie. Czy mogło zatem dziwić, że i Azuma był podatny na tą magię? – Okazja… dowiesz się na miejscu, dobrze? - odpowiedział tajemniczo, nie chcąc w obecności Shizue robić niepotrzebnego zamieszania. Niebawem i tak wszyscy się dowiedzą, a na razie… Na razie niech wiedzą tylko najbliżsi.

Gdy Hiromi skończyła się szykować, pożegnali się z Shizue i ruszyli przed siebie. Hiromi od razu rozpoczęła rozmowę i to było w porządku. Ludzie, których mijali, teraz zupełnie stracili na znaczeniu. I tak nawiązując do jej pytań o zdrowie jego rodziny, Azuma odpowiedział że ojciec aż tak się nie upominał w tej sprawie, albo co raz lepiej radził sobie z kamuflowaniem tej niedogodności. Mama standardowo, chciała żeby zjadł za trzech, ale miała się dobrze, poza zmęczeniem wynikającym z opieki nad mlodszym dzieckiem. Z kole Asamii… – Jest niesamowicie pogodna i ciekawa. Dopisuje jej apetyt i zdrowie. Jest wspaniała – odpowiedział szczerze, z uśmiechem wspominając dziecięcą radość i jednocześnie nieporadność, która biła z młodszej dziewczynki.

Jego towarzyszka nawiązała również do zachowania Masahiro-dono. Plotki, które do niej docierały, były prawdziwe. Seinin nie widział sensu, ukrywania przed nią prawdy. – Myślę, że tego nie da się ukryć. Tak, dostałem zaproszenie. Zresztą, podobno z całego regionu ściągani są ważniejsi shinobi klanu, a nawet głowy poszczególnych rodzin. Myślę, że dojdzie do jakiejś zmiany. Ostatnio takie zebranie było… – w zamyśleniu przerwał, zdając sobie sprawę, że wydźwięk jego wypowiedzi, mogłoby zostać odebrane niewłaściwie. Bowiem ostatnie takie spotkanie najważniejszych oficjeli klanu było, gdy doszło do abdykacji poprzedniej Shirei-kan, Uchiha Katsumi.

W trakcie spaceru wymieniali się informacjami naturalnie. I tak gdy Azuma zaspokoił pierwszą ciekawość Hiromi, tak sam zapytał o to jak odnajduje się z żoną brata pod jednym dachem. Temat nieudanego małżeństwa z Yamanaką Misae wciąż pozostawał pomijany. Oboje wiedzieli jak to był bolesny zawód dla Masahiro, a także uderzenie w prestiż samego klanu. Shizune - brzydko mówiąc w języku dyplomacji - miała zminimalizować te straty. Kobieta jednak cierpliwie, dzień po dniu, swoją dobrocią i otwartością, zjednywała sobie ludzi, mieszkańców Sarufutsu. Każdy widział z jaką dobrocią poświęca uwagę każdemu z dzieci. Dla każdego zawsze coś miała. Na myśl o tym i cukierkach jakie od Shizue otrzymał, niemal parsknął rozbawieniem.

Pomału zbliżali się do ryokanu i własnie wtedy Hiromi zapytała o to, czy to nie przypadkiem ten lokal w którym następowała selekcja gości. Uchiha skinął głową. – Tak, szukałem czegoś z boku, gdzie będziemy mogli liczyć na większą dyskrecję – rzucił to niemal swobodnie, ale zerknął kątem oka na dziewczynę. – Z tego co słyszałem, właścicielka ryokanu, Pani Kaede bardzo walczy z inkluzywnością. Zatem cywili, a nawet Doko bez zaproszenia przez kogoś starszego, tam nie spotkasz.

Gdy dotarli na miejscu, Tsuyoshi już na nich czekał. Azuma nie dostrzegł w jego towarzystwie Yumiko, co oznaczało że jeszcze dojdzie, albo czeka na nich już w środku. Hiromi ukłoniła się z gracją przed Uchihą, jednocześnie prezentując jak świetnie wyglądała. Miło się z nim przywitała, jednocześnie ujawniając co nie co z tego, co ich po drodze spotkało.

– Cieszę się, że dotarłeś. Trafiłeś bez problemu? – w pierwszej kolejności Azuma zapytał, nie siląc się jednak na jakieś eleganckie powitanie, tylko wyciągnął rękę, a gdy Tsuyoshi uczynił podobnie, Seinin chwycił go solidnie w uścisk. Gdy go puścił, z zainteresowaniem zauwazył, że wszystko będą musieli mu opowiedzieć. I właśnie w tym momencie, zauważyli, że nie byli już sami. Yumiko dotarła jako ostatnia. Ubrana była nie tak strojnie jak dwójka dopiero co przybyłych Uchiha, ale wystarczająco aby czuć się dobrze i swobodnie. Nie stanowiło to zresztą najmniejszego problemu. Uchiha z premedytacją nie napisał ani słowa o tym jak mają być ubrani. Chciał, by każdy założył to na co ma ochotę i to w czym się będzie czuł dobrze.

– Wspaniałe, że jesteś. Yumiko-san, poznaj proszę, oto Tsuyoshi-kun, świetny wojownik i przyjaciel. A o to Hiromi-chan, świetny medyk i moja partnerka.

Tak, powiedział to otwarcie, przy tej dwójce. Do tej pory trzymali to w tajemnicy (a tak przynajmniej sądził Azuma, bo w końcu Tsuyoshi został już wtajemniczony przez Hiromi w tą sprawę), ale Azuma nie widział sensu ukrywać tego przed tą dwojką z którą podróżował, dzielił warte i walczył w ochronie życia własnego i innych.

– Wybacz za to nieprecyzyjne określenie miejsca, sądziłem że trasa będzie dość jasna, w końcu nie mamy takich przybytków w okolicy, ale rzeczywiście, w tym przypadku… No mogłem być dokładniejszy. – Zawahał się na moment, jakby nieodpowiadając czegoś oczywistego, o czym ani Tsuyoshi, ani Hiromi jeszcze nie wiedzieli.

– Yumiko-san była pod moją opieką w drodze do Rantori. Wraz z Gazo Shizuke chroniliśmy transport. To nawet dość zabawne, bo choć była pod naszą opieką, to my znajdowaliśmy się właściwie pod jej rozkazami, ale… Ale na to przyjdzie jeszcze czas, jak już się rozsiadziemy. Proszę, zapraszam, wchodźcie do środka!

Dziewiętnastolatek podniósł ręce i gestem zaprosił całą trójkę do środka. Zaraz po tym, przed gośćmi ukazał się przestronny hol, przyjemnie oświetlony lampami olejnymi. Trochę dalej była lada, a tam stały już trzy kobiety. Wśród nich była właścicielka lokalu, Pani Kaede.

– Dotarliście, wspaniałe! Wszystko zostało przygotowane zgodnie z Pańskimi oczekiwaniami. Sala jak i doroyu onsen są już gotowe. Lokal oczywiście dzisiaj pozostaje tylko do Waszej dyspozycji. Z kolei Kimi i Miruki… – kobieta wskazała na dwie młode kobiety, ubrane w jednakowe biało-czarne kimona – …będą dzisiaj odpowiadać za obsługę.
Obrazek
Kobieta klasnęła, a obie dziewczyny lekko się skłoniły, co Pani Kaede skwitowała krótkim, aprobujacym uśmiechem, nie spuszczając jednak wcale spojrzenia ze swoich gości. – Na pewno chcielibyście już zacząć, zatem może niech Miruki Państwa zaprowadzi dalej, a Kimi zacznie podawać, zgoda?

Nikt nie oponował. Zbliżał się wieczór i jak najbardziej była to właściwa pora, aby szykować się do kolacji. Każdy z nich by to robił już w swoim domu, o ile już nie siedziałby przy stole. Wszyscy ruszyli za Miruką, a potem pozajmowali wolne miejsca. Chwilę potem Kimi zaczęła wnosić pierwsze półmiski z parującym jedzeniem – pieczoną rybą, pikantną wołowiną. Do tego gorący ryż, a także smażone grzyby i warzywa. Druga z Pań, Miruka na chwilę znikła, by po chwili wrócić z dwoma dzbankami. W jednym była biała herbata, w drugim tradycyjny napar ziołowy. Kobieta nachyliła się do Azumy z delikatnym pytaniem, czy podać mocniejszy trunek. Uchiha się zgodził. Po chwili oprócz dodatkowego dzbanka z winem ryżowym, pojawiły się cztery czarki. Miruka je napełniła, po czym wraz z towarzyszącą jej Kimi, ukłoniła się, a następnie opuściły salę, zasuwając za sobą papierowe drzwi.

– Wygląda i pachnie dobrze. Zanim jednak zaczniemy, wznieśmy toast. Za to spotkanie i oby następne!
0 x
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sarufutsu (Miasteczko szczepów Uchiha i Gazo)”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość