Osada Portowa Shinkai
- Nizan
- Posty: 148
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
- Arii
- Posty: 2027
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Osada Portowa Shinkai
-Nawet mnie to nie dziwi. Kobiety zazwyczaj na kontynencie starają się nie mówić swoim głosem. Aby utrzymać jakąkolwiek pozycję potrafią być powściągliwe i chłodne, aby nikt im nie zarzucił słabości. Możliwość wygadania się komuś jest w cenie... bym powiedział, że czasami może być to najlepszy z prezentów dla niewysłuchanych.- uniósł kolejną czarkę do ust, upijając z niej wszystko.
Zdecydowanie był to lepszy alkohol niż bełt, który zapodali mu w celi podczas zdobycia jego sznyty. Głośno westchnął na rozmowę o byciu shinobim.
-Tak naprawdę nigdy nie uważałem, że jestem shinobim. Pochodzę z rodziny medyków, cała reszta to zagmatwana sprawa z moją rodziną i ich chęciami, marzeniami... Powiedzmy, że przez własny bunt i sprzeciw wylądowałem w takiej pozycji... Ale od jakiegoś czasu wątpię, żebym mógł się za takiego uważać. Podróżuję, znajduję trochę błyskotek, czasami coś bardziej natury kultury i historii. Ale mam nadzieję na znalezienie czegoś w tych okolicach, co naprowadzi mnie na przełom w moim życiu. Coś co ukierunkuje już mnie na stałe.-
Odłożył czarkę na bok. -Muszę przyznać, że słyszałem tylko "Wstęga to. Wstęga tamto.", nic o Róży... Aż cieszę się, że tamci są dzisiaj zamknięci.- zarzucił kolejną wędkę z tematem, może dowie się, co tam aktualnie mogło się dziać.
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 406
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Osada Portowa Shinkai
"A nie wiem, może i stać. Ale w razie czego fajnie jakby udało się wyjść od strony, której się nikt nie spodziewa" - zaśmiał się lekko na pytanie dzieciaków. Wejście załatwi im Fuck'uhira, ale wyjść będą musieli na własną rękę. Dobrze nie polegać tylko na głównych drzwiach. Nie mają pojęcia, co tam ich będzie czekać, jak potoczy się ich obecność w tym przybytku, będzie więc trzeba się zabezpieczyć.
Dzieciaki zaprowadziły go do wejścia do przejścia technicznego. Wejście było mocno zagracone, przez co wejście dla dorosłego człowieka było utrudnione. Jego przewodnicy dawali radę się przecisnąć, ale on musiał to uporządkować - "No dobra, dajcie mi chwilę, muszę to odgruzować, bo tak to ja tam się nie wcisnę". Po tych słowach zabrał się do oczyszczenia wejścia, przynajmniej na tyle, by udało mu się wejść do środka. To, co blokowało wejście nie odrzucał daleko, kładł obok, by sterta sprawiała wrażenie leżącej w tym samym miejscu. I najlepiej dalej zasłaniała wejście do przejścia. Gdy przejście pozwalało już na wejście dorosłemu mężczyźnie Hyo ruszył za resztą ku tajnemu wejście do Białej Wstęgi.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 148
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Osada Portowa Shinkai
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins, Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 17:00 Shins nie przejęty faktem, że znalazł się... sam nie wiedział w sumie gdzie za bardzo, zaczął odgruzowywać przejście. Los chciał, że akurat w tym przypadku, poszło mu to bez problemu. Na szczęście, nikt za bardzo tędy nie chodził - ba - chyba nikt w ogóle o tym miejscu za bardzo nie wiedział, tak więc nawet jeżeli narobiło się trochę szumu i hałasu, to nikt się tym nie zainteresował. Ot, pewnie kolejny pijak wpadł w kartony czy jakiś złom i tyle.
Ninja zrobił przejście i jakoś wcisnął się do dziury, wchodząc w... wydrożony tunel, gdzie nie dość, że śmierdziało, to jeszcze płynęła tutaj jakaś resztka wody. Shins musiał iść schylony, i raczej druga osoba miałaby ciężko się obok niego przecisnąć, ale za to dzieciaki dały radę iść obok siebie.
- Mamy trochę drogi, to się nie ociągaj! - powiedział jeden z nich, po czym ruszyliście... cokolwiek to było.
Po drodze widziałeś odnogi, które prowadziły gdzieś w ciemnosć, a jedynym źródłem światła były otwory, które wychodziły gdzieś na ulice osady. Na ten moment nie było jeszcze ciemno, ale za niedługo będziecie poruszać się w totalnym mroku. Co więcej - ciąg tych tuneli jest skomplikowany i Shinsu to wiedział. Odnaleźć się w tym dla laika byłoby... trudne. Nie mniej, dzieciaki wiedziały gdzie idą, a przynajmniej tak udawali.
W pewnej chwili doszliście do rozwidlenia i skręciliście w prawo. Nagle, po 10-15 metrach, okazało się, że przejście jest... zamurowane. Cegła użyta do tego zabiegu była dość prymitywna, a i cała konstrukcja nie wyglądała na stabilną. Jakby w nią dobrze zajebać...
- No i masz ci los. Zamurowali. Nie przejdziemy. No nic, to tyle z podróży. - westchnął chłopak.
Arii zaś był w środku rozmowy z kobietą z klanu Orochi, która wlewała w niego alkohol ile mogła, a także zamawiała co chwilę jakieś przystawki. Jednak tutaj widać było, że kobieta nie oszukiwała. Też się zaczynała wstawiać, tak samo jak Arii.
- U nas było trochę inaczej. - powiedziała. - W sumię to... zazdroszczę? Kobietom z kontynentu? Widzisz, tutaj to wszystko, te bogactwa, ten... dobrobyt. Nie wiem jak to nazwać. Ja pochodzę z miejsca, gdzie mieszkaliśmy w dużo bardziej prymitywnym społeczeństwie. Wywodzę się z tej biedniejszej odnogi klanu. - wyjasniła, a następnie znowu Wam polała - i oczywiście, zamówiła kolejną butelkę. - Nie miałyśmy czasu na politykę. Musiałyśmy dbać o nasze rodziny, by nie padły ofiarą demonów. Nigdy nie wiedziałeś, czy to co stoi przed Tobą, to matka, córka, sąsiad czy... coś zrodzone z nienawiści. Nie życzę Wam tego uczucia. - polała Wam i upiła, a potem zagryzła kolejną przekąską.
Owszem, alkohol, który był tutaj serwowany, to nie był żaden sikacz. Było to jedno z najlepszych win ryżowych, które Arii miał okazję skosztować. Wyjaśnił, że pochodzi z rodziny medyków i cała ta sytuacja jest wypadkową jego decyzji. Chociaż chyba się nie spodziewał, trochę się otworzył. Zresztą... od tego ta kobieta była. By mogła z nim porozmawiać. By mógł zrobić delikatny rachunek sumienia i wyczyścić się ze wspomnień. Takie coś dawało dużą ulgę, a przynajmniej powinno.
- Medyk? - powtórzyła. - Medycy zawsze byli bardzo szanowani. Moją ciotkę jeden ironin poskładał gdy ta... powiedzmy, że została brutalnie napadnięta. Wtedy myślałam, że nie przeżyje, a tutaj cud. Boski cud. - uśmiechnęła się. - Jak się czujesz, jak ratujesz komuś życie? - zapytała, a potem znowu Wam polała. - Czy... czy ludzie są Ci potem wdzięczni? Ja bym była. No i chyba rozpiera Cię wtedy duma, prawda? Mówi się, że kobiety dają życie rodząc dzieci, ale jeżeli ktoś jest stracony i ma umrzeć, a wtedy medyk mu ocali życie... to czy nie robisz dokładnie tego samego? Nie dajesz mu zycia?
Ukryty tekstKobieta przemilczała temat opowieści o podróżach i tego, jak sobie dajesz radę. Nie chciała ciągnąć za język. Wtedy też powiedziałeś o Wstędze. Próbowałeś zaczepić jakoś ten temat i... kobieta chyba połknęła haczyk, bo uniosła brew i delikatnie się uśmiechnęła.
- Nie rób mi przykrości, bo uznam, że przyszedłeś tu dziś tylko dlatego, bo są zamknięci. - powiedziała, ale potem posłała Ci uśmiech. - Żartuję oczywiście. Biała Wstęga to po prostu największy z kabaretów i też mówi się, że najbardziej prestiżowy. Trudno z nimi konkurować, jeżeli mają wsparcie wojskowych. Jednak nie chciałabym tam pracować. - machnęła dłonią. - Tam często jak jacyś wysoko postawieni pochleją, to dochodzi do przemocy wśród kobiet. Zmuszają je do... no wiesz czego. Jednak jeżeli przebolejesz, to w rok idzie zarobić tyle, co tutaj w pięć lat. No, a jak Ci się poszczęsci, to jeszcze któryś Cię weźmie na jakąś konkubinę czy coś. Albo do haremu. Tam też nie mają tak źle. Dużo dziewczyn pochodzi z biedy, więc jak los dał Ci trochę urody, to wcale im się nie dziwię, że idą na skróty. No bo co, i tak męża nie znajdziesz, a żyć trzeba. Taki nas los. - powiedziała, wypiliście i spojrzała na Ciebie już pomału mętnym wzrokiem. - Jeszcze po jednym?
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2027
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Osada Portowa Shinkai
-Nie wiem czy można czegokolwiek zazdrościć po obydwu stronach konfliktu. Jakby się na to nie spojrzeć tubylcy nauczyli się z wami żyć, problem jak zawsze jest władza i kto będzie władał większością... Czasami lepiej jest być... z boku. Chociaż przykro mi, nie wiem czym są wasze demony, ale brzmi okropnie.- powiedział, udając delikatnie bardziej pijanego niż był. Przyłożył dłoń do stolika i rozejrzał się dookoła, słuchając dalszego monologu dziewczyny.
-Bycie medykiem... powiem ci tak... jestem raczej młody, ale doświadczenie w tym posiadam ogromne. Miałem dobrego mistrza. Mistrza, który przekazał mi wszystkie swoje zasady, które do tej pory wykorzystywałem. Leczenie kogoś... cudowne uczucie. Ale jesteś w stanie się tym upoić... Przywracanie kogoś do życia, jest wykraczaniem poza możliwości człowieka. Można by powiedzieć, że stajesz się bogiem w swojej własnej głowie. Ale to nie jest jeszcze tak rozwinięte, jakby można było to zrobić... Niestety ciężko by jedna osoba cokolwiek zmieniła w świecie wiecznie pozbawionym sensu i przebywającym w wiecznej wojnie o coś.- jego słowa o dziwo były kierowane z serca. Widział, jak Minda materializuje się przed jego oczami, ale nie odrywał wzroku od ewidentnie podpitej dziewczyny Orochich. Minda mogła wiedzieć, że gra dla informacji, które jakoś dostawa, dlatego nawet nie zwrócił uwagi na jej przytyk. Kilkukrotnie w ciągu ostatniej trzech dni materializowała się, jak chciała i nie mogła na to narzekać.
-Nie martw się. Dobrze, że trafiłem tam. Prawdopodobnie, gdybym zobaczył raz we Wstędze, ze ktoś przekracza granicę smaku, mógłbym pójść siedzieć albo zginął mod razu tam na miejscu.... Nienawidzę, jak inni robią komuś krzywdę.- westchnął patrząc jak leje kolejną czarkę trunku. -Ostatni...- udał, że się waha i przechylił go do swoich ust, wprost przez gardło. -W ogóle się cie nie przedstawiłem... czka Nishinoya...- ta gra aktorska powinna być czymś nagrodzona. Na przykład życiem?
-Nie wiem czy wiesz... Ale po mieście chodził rekin. Prawdziwy człowiek-rekin. Ostatni raz takiego widziałem... Jak Cesarz Morskich Klifów atakował kontynent, bo mu się nudziło. Obrzydliwe kreatury i w dodatku tutaj? Nawet nie wiesz, jak się zdziwiłem!
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 406
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Osada Portowa Shinkai
Droga przez, nazwijmy je kanałami, była długa, ale Shins starał się zapamiętać każdy zakręt (a przy okazji odpowiednio je oznaczał zarysowując kamienie kunaiem. Nie w taki sposób, by wskazywał kierunek, ale by symbol mówił, jakie następne dwa zakręty powinien wykonać - np. koło oznaczało dwa razy prosto, a kwadrat lekko przechylony w prawo - drugi zakręt w lewo, itd.). W ten sposób powinien umieć nawigować nawet, jeśli będą musieli szybko uciekać. Niestety, w pewnym momencie znaleźli ślepy zaułek - mur, który blokował im drogę. "Nie no, chłopaki. To nie jest żaden problem. Tylko weźcie mi powiedzcie, stąd jeszcze daleko do tego całego kabaretu? Nie chciałbym, żeby ktoś usłyszał, jak będę to zwalał. A jeśli blisko, to jak wygląda droga po drugiej stornie?" - lepiej, żeby wywalić mur już teraz, niż jutro, gdy będą musieli działać po cichu.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 148
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Osada Portowa Shinkai
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 17:15 Shins podróżując przez jakieś stare tunele z ekipą dzieciaków, postanowił zostawiać za sobą jakieś znaki, które pozwolą mu określić gdzie i jak ma iść. Przyjął ciekawy system, który nie był zwykłymi strzałkami, ale raczej jakimiś kółkami, które informowały tylko i wyłącznie jego, gdzie znajduje się szlak, którym można podążać.
Gdy doszedł do blokady, zapytał chłopaków o dalszą drogę. Wtedy lider szajki zabrał ponownie głos.
- Nie, tutaj za tym powinna być odnoga w prawo i tam schody, które prowadzą do kantorku. Jak się wyjdzie z kantorku, to zaraz po lewo jest babska szatnia i tam czasem można było cycka podejrzeć, jak się przebierały. - wyjaśnił. - To co, wracamy? Czy co chcesz robić?
Arii zaś był coraz bardziej pijany od alkoholu, który podawali mu w Róży. Cóż, kobieta z klanu Orochi miała dobre tempo i też widać, że doświadczenie w tym sporcie. Co ciekawe, rozmowa Ariiego z kobietą rozwinęła się o różne wątki. Trochę o rodzinie, trochę o wojnie, trochę o ogólnych okruchach życia. Kobieta chłonęła to co mówił do niej medyk. Temat ewidentnie zszedł na Wstęgę i to, że Arii mógłby wstawić się za kobietą, gdyby ta była napastowana przez jakiegoś człowieka.
- Rozumiem co czujesz, ale to też nie jest tak do końca. - zaczęła. - Każda z nas jest świadoma zagrożeń. Branża jest... dość mocno ograniczona w ludzi. Znamy się. Są nawet nieoficjalne rankingi kobiet, które są kyabajō. - uśmiechnęła się, widząc, że ta nazwa nic Ci nie mówi. - Hostessy. Zajmuję nawet 7 miejsce w takim rankingu. Nie mniej, im jesteś wyżej, tym większe ryzyko. Jakiejś napaści poza pracą i tak dalej. W każdym razie, Wstęga to tak miejsce wysokiego ryzyka z wysoką możliwością wygranej. Każda, która decyduje się na pracę tam, jest tego świadoma. Oni nie zatrudniają nikogo z ulicy. Chociaż... - zamyśliła się. - Jest jedna dziewczyna, która zrobiła tam niezła karierę. - powiedziała i polała Wam po kolejce. - Niejaka Naza. Nie jest stąd, ale jakimś cudem została kierowniczką zmiany. Nawet nie jest aż tak... urodziwa. No i młodo wygląda. Tacy ludzie nie trafiają się z przypadku. Nie mniej, nie wiem jakim cudem jej się udało, ale gratuluję. Tylko najlepsze z kyabajō po przepracowaniu swoich najlepszych lat mają możliwość awansu na kierowniczkę zmiany, a i to się rzadko zdarza, bo raczej mężczyźni pełnią tę rolę. Może prędzej na jakąś matronę od dziewczyn... o ile oczywiście się dożyje, bo to nie jest takie wszystko oczywiste.
Kobieta przedstawiła Ci trochę charakteru pracy, ale skoro wydawałeś się słuchać, to dziewczyna wykonywała swoją pracę. Tworzyła zainteresowanie, dzieliła się uwagą i sama o nią zabiegała. Przy okazji naciągając Cię na kolejne trunki i przystawki. Jednego byłeś pewny. Wizyta nie będzie tania. Jednak... czy nie na tym polegała Twoja praca? By dowiedzieć się jak najwięcej? Tym bardziej, że dowiadywałeś się sporo. Arii przedstawił się swoim fałszywym imieniem.
- Mów mi Higanbana. - uśmiechnęła się.
Dalej Arii przeszedł jeszcze do jednego tematu. Tym razem interesował go rekin i nawiązanie do Cesarstwa. Kobieta uniosła brew.
- No wiesz co? Przy wężowej dziewczynie narzekasz na innego odmieńca? Zero w Tobie taktu. - powiedziała z delikatnym uśmiechem na ustach, po czym puściła Ci oczko, dając do zrozumienia, że się droczy. - Cesarstwo wysłało delegację i ostatnio kręcą się tutaj jakieś... jegomoście z tamtych regionów. Nie mniej do nas nie zaglądają, bo mają Wstęgę na wyłączność. Taki los, gdy Wstęga jest sponsorowana przez jakieś układy, najlepszą klientelę zatrzymują dla siebie. Chociaż... chyba zamiast rekina wolę medyków poszukiwaczy przygód.
Westchnęła cicho.
- To... jaki masz plan na dalszy pobyt tutaj? Ruszasz gdzieś dalej? Zatrzymujesz się? Może na stałe? Nie jest tak źle. Dobre warunki do życia, naprawdę.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2027
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Osada Portowa Shinkai
Wchłaniał każdą daną mu informację przez kobietę. Mimo upojenia alkoholem zapamiętywał wszystkie informacje i hierarchie, o których mu opowiadała. Obydwoje dawali sobie informacje, za pewne niektóre prawdziwe, niektóre dokoloryzowane. Chociaż akurat ona nie musiała go w niczym kłamać. Nie była w końcu byle kim. Siódma kobieta w takich przybytkach? To dość wysokie miejsce, przynajmniej w jego oczach. I tutaj też dała mu brakującego puzzla do Wstęgi, w końcu słyszał już to imię... Naza. To do niej skierować miał się Hoshigaki, więc musiała przydzielać kobiety, mężczyzn lub inne dobroci dla delegacji z Cesarstwa, która nadal tutaj przebywała. Wychylił ostatni spodek ryżowego wina i przetarł serwetą kąciki swoich ust. Rozejrzał się dookoła. Zjedli i wypili dużo, nie szczędził sobie na tym wywiadzie, ale z drugiej strony podobało mu się też tutaj... Na pewno tworzyli tutaj miłą atmosferę do pozostania.
Jednak go gonił trochę czas, musiał znaleźć swoją dwójkę towarzyszy... Oby nie zrobili nic głupiego. Obydwoje. Martwił się o wykonanie teraz zadania, kiedy Gosui prawdopodobnie z największym możliwym zasięgiem odszedł na granicy... Kiedy Fukuhira ze swoim orszakiem porwali Minoru zajmując się nim... Stracił swoje oczy i zabezpieczenie do Wstęgi. Teraz Shinsu, który nie stawił się o konkretnej godzinie w umówione miejsce... I Osamu, który miał go szukać, ale chyba mu też nic nie poszło. To wszystko na terenie wroga...
Higabana nadal mówiła, na chwilę odleciał, ale wrócił w idealnym momencie, jak zadała mu pytanie o pobyt.
-Przewidziane mam jeszcze dwa dni tutaj. Chciałbym zaczerpnąć wiedzy o swoim następnym odkryciu. Nie jestem osobą, która lubi gdzieś przebywać dłużej, aby zapuścić korzenie. To nie dla mnie.- wyszczerzył się do niej i głęboko westchnął.
-Higabana-san... jest mi niezmiernie miło za spędzony czas. Rozmowa była naprawdę wciągająca i miła. Było to dla mnie miłe zakończenie dnia. Ale czuję, że powinien dotrzeć do swojej karczmy, póki mogę jeszcze chodzić.- zaśmiał się do niej, sięgnął do kieszeni po sakiewkę do rozliczenia się z nią. Bał się usłyszeć kwoty, ale zwróci mu się to na następny dzień, kiedy będzie mógł potwierdzić zdobyte informacje.
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 406
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Osada Portowa Shinkai
"Hm, no w porządku. Czyli nie bardzo blisko, ale też nie bardzo daleko, hmm" - zamyślił się Shins. Teoretycznie mógłby teraz zrobić coś, co przewali tę ścianę, tylko czy jej rozbicie nie będzie zbyt głośne? Przecież nie chce zwracać niczyjej uwagi. Z drugiej strony jeśli będą musieli skorzystać z tej drogi ucieczki jutro, to raczej nie chciałby pokazywać wszystkim wokół, że uciekają tą drogą. Tylko czy posiadał w swoim arsenale techniki, które pozwolą na kontrolę takiej ściany? Nie specjalnie. Może Osamu będzie umiał przestawić tę ścianę po cichu?
Przez chwilę Shins się zastanawiał, co powinien zrobić. Zdecydował się nie ujawniać przed chłopakami, jakimi umiejętnościami dysponuje - "Wiecie co, to Wy już wracajcie, a ja tu jeszcze chwilę zostanę i spróbuję coś wykombinować, jak tę ścianę rozmontować tak, żeby nikt nie słyszał. Jak mi się uda, to dam Wam znać" - na koniec mrugnął do nich porozumiewawczo.
Gdy chłopcy zniknęli Hyo zdecydował się na odważne posunięcie - złożył kilka pieczęci i wsunął się w ścianę blokującą przejście, by przedostać się na drugą stronę. Przed wyjściem po drugiej stronie przysłuchiwał się, czy nie ma tam nikogo, kto mógłby go zauważyć. I jeśli było czysto wyszedł, by powoli i ostrożnie skierować swoje kroki ku pomieszczeniom na górze.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 148
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Osada Portowa Shinkai
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 17:30 Shins przekazał dzieciakom, że zamierza tutaj zostać i pokombinować jakoś, jak można rozebrać ścianę, lub po prostu jej się pozbyć. Cóż, chłopaki po prostu wzruszyli ramionami, pomachali i odeszli w swoją stronę, nie przejmując się zupełnie tym, że robiło się już ciemno na tyle, że mało co było widać w tunelach. Shins będzie musiał jakoś wrócić, a przynajmniej wymyślić źródło światła.
Gdy chłopaki odeszli, Shins jak prawdziwy ninja wykorzystał technikę by po prostu przejść na drugą stronę. Najpierw oczywiście nasłuchiwał, czy coś może znajdywać się po drugiej stronie lecz... nic nie usłyszał. Shinobi przeszedł więc przez ścianę i znalazł się w identycznym tunelu jak wcześniej. Tutaj, o tyle dobrze, że wiedział gdzie mniej więcej iść, lecz na nieszczęście, przez zbudowaną ścianę nie było nic widać. Gdy Shinsu wytężył wzrok był w stanie odnaleźć zarys ściany i iść wzdłuż niej, aż natrafił na boczną odnogę, o której prawdopodobnie mówiły chłopaki.
Skręt w prawo prowadził kilkadziesiąt metrów, aż w pewnej chwili pojawiło się drobne źródło światła. Shins ujrzał prowizoryczne schody prowadzące na górę, a z nich przebijające się światło. Zamiast jednak drzwi czy czegoś w tym stylu, była dziura, a raczej zastawiona dziura jakimiś... stelażem lub kratą. Za nimi zaś stał regał. Światło, które dostawało się do Shinsa przechodziło właśnie przez dziury w konstrukcji. Sama dziura była... dość wąska, ale Shins ocenił, że dałby radę przez nią przejść. Na styk, ale dałby radę. I nie byłoby to szybkie przejście, tylko raczej przeciskanie się. Nadal jednak nie słyszał żadnych głosów.
Arii zaś nawet nie poczuł, kiedy wraz ze swoją koleżanką po prostu nabombili się dobrym alkoholem. O tyle, o ile Arii trochę lepiej to znosił (niewiele lepiej, ale lepiej), tak koleżanka Orochi napruła się zdrowo i jej wzrok stał się mętny.
- No nic, dziękuję Ci w takim razie za rozmowę. Dzięki Tobie wyrobiłam dzienny limit i mogę iść do domu, tak więc marzę o tym, by było więcej takich klientów jak Ty. - powiedziała zadowolona, po czym machnęła, a przy Was pojawił się kelner z rachunkiem.
540 ryo. Tyle kosztowała Twoja zabawa w tym miejscu.
- Oprócz rachunku, tutaj jest jeszcze drobna ankieta. Byłoby nam niezmiernie miło, jakbyś wypełnił ją i ocenił wizytę. Dbamy o to, by nasi klienci z chcecią chcieli powracać do nas i... spędzać miło czas. - wstała i zachwiała się delikatnie, ale ukłoniła. - Powodzenia w Twojej misji, Nishinoya-san.
Ukryty tekstPytania na ankiecie dotyczyły generalnie zadowolenia z obsługi. Były tam zagadnienia dotyczące hostessy, która obsługiwała stolik, kelnera, jakości picia, jedzenia, a także nawet wystroju lokalu. W każdym razie miałeś kilka podejść do tematu. A gdyby tak... po prostu nawiać? 500 ryo piechotą nie chodzi, a poza tym kto złapie tak szybkiego shinobiego jak Ty w tym miejscu.
Cokolwiek postanowisz - byłeś wolny i czas było zdecydować co dalej.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Ukryty tekst
0 x
- Arii
- Posty: 2027
- Rejestracja: 3 cze 2022, o 11:19
- Wiek postaci: 19
- Ranga: Kogō
- Krótki wygląd: -na prawym ramieniu wytatuowana sznyta gita
-krótka bródka - Widoczny ekwipunek: * Dwie opaski z dziwnymi symbolami na nadgarstkach
*Duża Torba
*Manierka - Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=10504
- Multikonta: Yuri
Re: Osada Portowa Shinkai
Uśmiechnął się do kobiety. Miała naprawdę dobrą głowę do picia, ale wypadałoby, żeby teraz odpoczęła. Ucieszył się, że mogła po tym jednym posiedzeniu wrócić i odpocząć, a to na pewno jej się przyda. Spojrzał się na ankietę i od razu ją wziął, z piórem. Napisał bardzo przyjemną ocenę zarówno hostessy, kelnera, jak i przepysznych trunków, które mógł spróbować. Odłożył na tacy kelnera ankietę i z uśmiechem na twarzy położył tam 1000 ryo. -Zasłużyliście. Na pewno jeszcze tutaj wrócę. Dopilnuj tylko, żeby Higanbana-chan otrzymała z tego odpowiedni napiwek.- wyszczerzył się i ruszył do przodu. Sam poczuł teraz ile wypił. Wychodząc na zewnątrz odetchnął świeżym powietrzem.
Spojrzał się czy przed wejściem do Białej Wstęgi siedzi dwójka oprychów, którzy zaproponowali mu pójście do Róży. Był w bardzo dobrym samopoczuciu, więc podszedł do nich lekko się chwiejąc. -Oj, oj. Raz, dwa, trzy... Trzy statki wypływają w podróż życia... Raz, dwa, trzy... Jeden tonie, drugi się zagubił a pierwszy dociera do wyspy pięknych kobieta... Raz, dwa, trzy... Oj, oj, oj...- skocznym ruchem zbliżył się do nich śpiewając jakąś przyśpiewkę z Fuyuhany, którą słyszał kiedyś od rybaków.
-Panowie muszę powiedzieć, że wasza polecajka Róży to traf szczęścia. Łapcie tutaj na dobry wieczór. Zasłużyliście.- podał im do dłoni po 100 ryo. -A teraz pora spać... Oj, oj, oj...- odwrócił się na pięcie i skierował się do głównej ścieżki do osady. Nie zamierzał teraz szukać swoich towarzyszy, udając, że im ufa. Postanowił znaleźć karczmę, gdzie zatrzymała się ich eskapada. Potrzebował sam zebrać swoje myśli i siły do jutrzejszego dnia. Za niecałą dobę wejdą do Białej Wstęgi, gdzie będą musieli dowiedzieć się tylu rzeczy i możliwie jak najszybciej przechwycić Generała...
0 x
- Shins Hyo
- Posty: 406
- Rejestracja: 12 gru 2023, o 07:02
- Wiek postaci: 30
- Ranga: Wyrzutek D
- Krótki wygląd: Shins ubrany jest w czarny strój zasłaniający większość jego ciała. Widoczne są jedynie niebieskie oczy.
- Widoczny ekwipunek: Wielki Kunai na plecach
Płaszcz - Link do KP: viewtopic.php?p=213621#p213621
- GG/Discord: shintarguar
Re: Osada Portowa Shinkai
Świat zdawał się robić wszystko, by uprzykrzyć Shinsowi życie. Najpierw ściana, teraz regał. A po drugiej stronie żadnej żywej duszy. Co powinien teraz zrobić? O jakby przydał mu się jakiś chowaniec. Jakiś pies czy wyda, czy inna wiewiórka. Mógłby ją wpuścić i wysłać na rekonesans... ale nie miał nic takiego na podorędziu i musiał zacząć kombinować. Może jeszcze raz powinien użyć tej samej techniki i przejść na drugą stronę? Albo wyrwać murom zęby krat, połamać stelaże, zerwać regał? A samą dziurę zabezpieczyć barierą fuinjutsu. Tylko wtedy - jak się obawiał - mógłby szybko zostać wykryty. Ciągle aktywna bariera na pewno zwróci uwagę jakiś sensorów. Hyo postanowił chwilę poczekać, by zobaczyć, kto pojawi się w pomieszczeniu za regałem. W razie czego może wykorzystać jedną z takich osób - np podmieniając się na nią - by dostać się do tego pomieszczenia.
Ukryty tekst
Ksywki:
Gosei -> Roi
Shins -> Ishida
Minoru -> Naraku
Osamu -> Fuma
Arii -> Nishinoya
Fuck'uhira -> Fukuhira
Bulbasaur -> Bulbasaur
Ukryty tekst
0 x
- Nizan
- Posty: 148
- Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
- Wiek postaci: 23
- Ranga: Akoraito
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
- GG/Discord: boyos
Re: Osada Portowa Shinkai
Kampania przeciwko Dzikim
Arii,Gosui, Shins,Osamu,Minoru- Gōsutoburanchi, Oddział Widmo
Godzina 18:30 Shinsu miał plan, który polegał na przeczekaniu i sprawdzeniu, czy może uda się zobaczyć kogoś, kto przyjdzie. Owszem, co jakiś czas słyszał, że ktoś kręcił się przy drzwiach czy coś, ale napewno nikt nie wszedł do środka pomieszczenia. Tak jak dzieciaki mówiły - skoro był to kantorek, a sama Biała Wstęga była dziś zamknięta, to... zapewne nikt by się w kantorku nie pojawił, bo i po co. Nie mniej, akurat Shinsu nie wiedział, że Wstęga nie przyjmuje dziś gości, stąd za każdym razem, jak ktoś zbliżył się do drzwi, to w zniecierpliwieniu oczekiwał na to, aż ktoś wejdzie. W ten sposób nie wiedział kiedy, ale minęła mu godzina, aż ruch po drugiej stronie drzwi ucichł i minęło już dobre dziesięć minut. W związku z tym, Shinsu mógł albo dalej czekać, albo wracać - po ciemku, bo za nim nie byłoby zupełnie nic widać, gdyby nie światło, wpadające przez otwory w stelażu.
Arii zaś nie dość, że zostawił spory napiwek, to przyjemnie spędził czas. Wypełnił ankietę, nawet powiedział, żeby jego Higanbana dostała odpowiedni napiwek. Wszystko zakończyło się dobrze. Pijany, zakołysał się przy strażnikach Białej Wstęgi, po czym zostawił im 100 ryo. Faceci tylko spojrzeli na siebie spode łba, zgarnęli pieniądze i jedynie pomachali Ariiemu na dowidzenia, szczerząc się. Piniądz nie śmierdzi, a tym bardziej darmowy piniądz. Chłopaki podzielili się po 50 ryo, nie musząc nawet nikomu obijać ryja, więc cudny to był dzień.
Karczma, w której zatrzymała się reszta załogi była ewidentnie przepełniona. Odrazu Arii zlokalizował znajomych mu ludzi z karawany. Teraz, wszyscy w karczmie pili, jedli i był ogólny rozgardiasz. Na Twój widok, pojawił się nikt inny jak Mizami, który doskoczył do Ciebie jak osoba, która dawno nie widziała swojego przyjaciela.
- Panie Nishinoya! I jak poszło? - zapytał. - Rozbiliśmy bank! Jedna z kobiet okazała się być zainteresowana naszymi towarami i wykupiła niemalże wszystko! Karawana odniosła wielki sukces! Nawet zgodziła się wymienić listy z wujem na temat stałych dostaw! - powiedział ewidentnie ucieszony.
Hoshi Yuki - klik
Kodari Hoshigaki - klik
Mikoto Yuki - klik
Azumi Kuni- klik
Minda Hoshitsu - klik
Sugihaya Shitsuyo - klik
Rikisone Hone - klik
Aritsuka Umekiko - klik
Nozuki Kaneya - klik
Mizami Kuni - klik
Shi Kiyoko
Fukuhira - klik
Yatta Uchiha - klik
Nori Mateki - klik
Kamibara
Ukryty tekst
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

