Ziemie klanu Kaminari, zajęte przez Klan Kujaku, który obrał je sobie na siedzibę.
Nizan
Posty: 198 Rejestracja: 9 lis 2025, o 10:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=231394#p231394
GG/Discord: boyos
Post
autor: Nizan » wczoraj, o 14:45
Ostateczne Starcie
Epilog - Festiwal Kujanari
Anzou wyszedł z imprezy wraz z Chino, która po drodze zgarnęła butelkę sake i zaczęła pić po drodze. Para oczywiście rozmawiała ze sobą przede wzsystkim o tym, co się wydarzyło, ale też o tym co ma się wydarzyć. Chino ewidentnie poszukiwała kontaktu fizycznego i pomału zaczynała przechodzić z trybu shirei-kan, do trybu kocicy. Gdy tylko dotarli do namiotu, Chino jak to w takich sytuacjach bywa kazała Anzou na chwilę wyjść, bo musi się przygotować i... tak Anzou wyszedł, po czym czekał grzecznie na zaproszenie.
Pięć minut... dziesięć... piętnaście... aż wkońcu sam zainteresował się co się dzieje i zajrzał do środka.
No i tutaj był problem. Z trybu kocicy do trybu dętka zawsze było bardzo blisko i tak Chino teraz leżała grzecznie pod kocem i spała sobie w najlepsze, gdzie butelka stała obok łóża wypita prawie do końca.
Anzou ewidentnie nie miał szczęścia i została mu ryba. Rano gdziekolwiek spał Anzou - zmył się o świcie w swoim kierunku.
Haruka dostała zadanie. Było ono zasadniczo proste - wraz z Niyomi i Urasano miały dowiedzieć się, czy Yadasu jest bezpieczna. Czułyście, że raczej nic się nie stanie, bo już by latały techniki w powietrzu, więc Urasano zgarnęła butelkę ze stołu i pijackim głosem powiedziała, że wyruszacie na wyprawę.
Po mieście kręciło się trochę ludzi. Sporo osób opuściło już namiot i dogorywali gdzieś po drodze, tak więc Haruka, Urasano i Niyomi szły zadowolone przed siebie, popijając co chwilę jakieś sake.
Gdy dotarły do Siedziby Władzy... wyglądała na zamkniętą.
- Oho. No i co teraz? Gdzie oni są? - zapytała Urasano, na co Niyomi wzruszyła ramionami.
- Tego nie wie nikt, a więc musimy się przekonać. - powiedziała, po czym podeszła i przesunęła drzwi, które były... o dziwo otwarte. Weszłyście wszystkie do środka i zamarłyście w ciszy.
- Kurde, chyba nikogo nie ma. - wyszeptała Urasano, pijąc sake, które... no cóż, obaliła z Haruczka po drodze na dwie. - Kurde, ale lipa, skończyło się. Zawsze trzymają sake w gabinecie zarządcy. Pójdę sprawdzić piętro.
- To ja biorę parter. Ty Haruka sprawdź piwnice.
No i starsze Siostry rozdzieliły zadania i ruszyłyście w swoją drogę. Haruka gdy tylko znalazła się na drogach piwnicy... usłyszała jakiś dziwny dźwięk, który dochodził z sali, gdzie wcześniej Haruka miała robioną ceremonię dołączenia. Dźwięk jakby ktoś... coś myszkował? Czyżby włamywacz? Haruka zakradła się do pokoju i zajrzała do środka.
To co zobaczyła sprawiło, że jej usta otworzyły się i patrzyła jak wmurowana, w... poruszający się goły tyłek Zaku w te i we wte. Wtulona w niego Yadasu siedziała w rozkroku na klęczniku i obejmowała go, cicho stękając. Trzymała opartą głowę na jego barku i gdy Haruka tylko zobaczyła to co zobaczyła, Yadasu podniosła głowę i jej wzrok napotkał Harukę. Jednak... ewidentnie miała to w dupie, bo po prostu jej oczy odpłynęły i nie zamierzała się tym przejmować, że ktoś ją nakrył.
Potworny ból głowy. To pierwsze co poczuła Haruka. Ból głowy był tak potworny, że nawet otwarcie oczu było wyzwaniem. Co więcej, było jej bardzo ciężko. Coś na niej leżało. W ustach Haruki czuła taką posuchę, że wypiłaby teraz nawet wodę z konewki, byle by zdobyć jakikolwiek płyn do przepłukania gardła.
Otworzyła jedno oko. Było jasno. Jakiś dziwny dźwięk dobiegał... gdzie ona w ogóle była? Czemu jest jej ciężko?
Haruka totalnie nic nie pamiętała, ale nawet nie wiedziała, co się działo. Gdzie jest. CO SIE KURWA DZIAŁO?
Ktoś wymiotował, ale daleko. Ktoś chrapał i tutaj było blisko. Haruka dała radę otworzyć oczy i zrozumieć, że... na niej leży Urasano. Drugie Pióro spała w najlepsze wtulona w Harukę i we dwie spały chyba na kanapie? Na środku pokoju Kujanari. Tak, to była siedziba Kujanari.
Urasano jak spała to z z otwartymi ustami przez co na klatce piersiowej Haruki powstała drobna kałuża. Haruka odwróciła głowę i zobaczyła, jak Waba siedzi przy stole z herbatą i wypełnia jakieś papiery. Miała założoną nogę na nogę i w skupieniu wydawała się coś liczyć na liczydle. Obok niej na na stole leżała... Niyomi?... oparta na ramionach i miała założoną czapkę tak, by zasłaniała jej całą głowę. Spała. Przed nią zaś była herbata, z której parowało.
Musiałaś odruchowo stęknąć, bo Waba uniosła głowę i spojrzała na Ciebie... no, wzrokiem pełnym litości i trochę pogardy.
- Obudziłaś się, księżniczko. - powiedziała, po czym głęboko westchnęła.
- Błagam... nie tak głośno... - stęknęła Niyomi. - Łeb mi wybuchnie...
Nagle jakiś ruch na górze. Spojrzałaś na schody i zobaczyłaś, jak Nagome leży na schodach. Ot, zwinęła się w kłębek i leżała na trzecim, czwartym i piątym schodku. Jednak to, kto schodził z góry okazało się za moment - była to Shira, która nie trafiła w schodek, więc spierdoliła się ze schodów wprost na Nagome i we dwie wylądowały na ziemi. Shira leżała na znak, a Nagome wydała z siebie dźwięk, jakby ktoś obudził ją z zimowego snu.
- Ja to jeszcze chyba jestem nawalona. - powiedziała Shira, leżąc na wznak.
Wtedy też Muwara wyszła z toalety i trzymała miskę - wiadomo w jakim celu.
- Nic... - mruknęła. - ... nic nie pamiętam.
Urasano przekręciła się na Tobie, ale musiałaś się jej jakoś pozbyć, bo było ewidentnie ciężko. Wtedy z dworu przyszła Hisamida z Fugata, które chyba miały poranną zaprawę, bo ubrane były w dresy. One akurat wyglądały w miarę dobrze.
Waba zdjęła okulary i odwróciła się w Waszym kierunku.
- Siostry... to co pamiętacie ostatnie? Haruko, jako od najmłodszej stażem, może zacznijmy od Ciebie.
Kac Vegas, wersja Sióstr Nocy. Ciekawe, która miała jaki nowy tatuaż i czy adoptowały jakieś dziecko.
Shira Kujaku - klik
Hisamida Kujaku - klik
Waba Kujaku - klik
Fugata Kujaku - Klik
Nagome Kujaku - klik
Muwara Kujaku - klik
Niyomi Kujaku - klik
Urasano Kujaku - klik
Yadasu Kujaku - klik
Gzik - klik
Osanen Kujaku - klik
Asaro Kujaku - klik
Haradate Kujaku - klik
Chino Kaminari - klik
Ebishiro Kaminari - klik
Chocho Kujaku - klik
Chishiba Kujaku - klik
Zarządca Toshikai Hyuto - klik
Jirou Kujaku - klik
Harige Okudo - klik
Musan Kujaku - klik
Arima - klik
Kagada Kaminari - klik
Yai Kaminari - klik
Sanda Kaminari - klik
Moshi Kaminari - klik
Zaku Kaminari - klik
2 x
Kujaku Haruka
Posty: 707 Rejestracja: 10 cze 2025, o 16:12
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Haruka preferuje barwy krwi i zachodu słońca – jej odzież często zawiera intensywne czerwienie, burgundy i brązy. Ma długie, białawe włosy. Prawe oko – szarozielone – kontrastuje z pustym, niewidocznym pod maską oczodołem po stronie lewej.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11834&p=224917#p224917
Post
autor: Kujaku Haruka » wczoraj, o 20:38
Haruka otwarła z trudem oczy. Czy raczej... jedno oko, bo przecież nadal miała opatrunek na drugim, przeszczepionym oku. Nadal jednak, miała wrażenie, że obudzenie się pierwszy raz po tym, jak Muwara poskładała ją po bitwie było niczym w porównaniu z tym, co działo się teraz. Chyba rzeczywiście miała zbyt długo przerwę od prawdziwych imprez, do tego - tym razem nie dostała magicznych tabletek od ich medyczki. Odruchowo westchnęła, ale poczuła tylko ogromną suchość w gardle. Czuła też i słyszała czyjeś chrapanie obok - w pierwszej sekundzie wpadła w panikę, czy czasem nie zrobiła czegoś głupiego, ale nie - obok była po prostu Urasano, z którą - to jeszcze pamiętała - kończyły sake wczoraj w drodze do siedziby. I nawet nie były nagie, więc nie było tak źle.
Kiedy udało jej się już podnieść nieco głowę i przesunąć odrobinę Urasano, zobaczyła kolejne Siostry, śpiące i porozrzucane po różnych kątach ich siedziby, przy czym - co cieka... w sumie nie. Nie ciekawe, bo akurat po Wabie się w pełni spodziewała, że akurat ona będzie umiała utrzymać takie tempo, żeby dzisiaj być już na nogach i przy herbacie nawet być w stanie obliczać coś dla klanu. Shira, Nagome, Niyomi, tak samo ona i Urasano - nie umiały. Poza tym, akurat po wszystkim, co się działo... wszystkim im należała się odrobina luzu.
Tylko czemu musiała być okupiona bólem głowy...
Oraz mglistymi wspomnieniami końcówki wieczoru?
- Ja... niestety... już nie. - wychrypiała do Shiry, z trudem przełykając ślinę i szukając wzrokiem jakiejkolwiek butelki z wodą, a nie znajdując jej, delikatnie wysunęła się spod Urasano, poprawiając jej tylko głowę tak, żeby leżała w bezpiecznej pozycji i nie naciągnęła sobie kręgów szyjnych.
- Cześć Wabo... - wymamrotała, trochę ziewając i trochę czując, że musi chwycić się kanapy, żeby nie dać pomieszczeniu odlecieć razem z nią. Dopiero po paru sekundach zogniskowała wzrok oraz ujrzała Hisamidę i Fugatę, które - no tak - też najwyraźniej piły rozsądniej, niż one same. Najważniejsze było jednak, że koniec końców - wszystkie żyły, miały się dob... znośnie... i mogły stopniowo wejść w dzień.
Wywołana przez Wabę do odtworzenia wydarzeń zeszłej nocy, zmarszczyła brwi, skupiając się na tym, co ujrzała po tym, jak została wysłana do piwnic w siedzibie. A tak. Ruszające się posuwistym ruchem pośladki Zaku oraz rozkraczoną i wtuloną w niego Yadasu. Tamten widok chyba przypomniał jej o nieco pogrzebanych pod złogami poczucia odpowiedzialności za pracę i misje dla klanu potrzebach, bo przygryzła dolną wargę, obserwując parę sekund parę, nim... posłała bezgłośnego całusa w stronę Yadasu i mrugnęła do niej, ciesząc się, że dobrze spędza ten wieczór, a następnie po cichy wycofała na górę.
Ale co było potem?
- No... upewniłyśmy się, że Zaku i Yadasu nic się nie stało, a potem ich zostawiłyśmy... i wróciłam na górę...? Urasano chyba potem znalazła więcej sake, albo tak mi się wydaje? - powiedziała, zerkając na śpiące obok Drugie... Trzecie już chyba Pióro, po tym, jak ona sama dołączyła do oddziału, a potem patrząc na Niyomi. - A może Niyomi coś znalazła? Nie pamiętam, tutaj chyba mi się urwał film. -
Ostatnie zdanie ledwo wychrypiała, wstając i szukając jakiejś wody, aby ugasić pragnienie.
1 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość