[Event] - Grupa Medyczna

Awatar użytkownika
Kubomi
Posty: 657
Rejestracja: 8 gru 2020, o 21:49
Wiek postaci: 21
Ranga: Wyrzutek C|Kurotora
Krótki wygląd: Mierząca 154cm, drobna dziewczyna o błękitnych oczach i długich, śnieżnobiałych włosach sięgających do końca pleców. Ubrania zależnie od tego co robi - najczęściej wariacja czarnego kimona lub pancerz własnej roboty (szczegóły w KP).
Widoczny ekwipunek: Najczęściej pancerz na sobie, który ma podpięte dwie kabury i dwie torby. Fioletowa, japońska parasolka przy pasie i także drewniane pudełko z nogami przy pasie.
GG/Discord: Vive#2979
Multikonta: Umemoto Rei

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Kubomi »



0 x
Obrazek Trap Alert <catranmaru>
Awatar użytkownika
Keion
Posty: 465
Rejestracja: 3 kwie 2018, o 10:38
Wiek postaci: 28
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
GG/Discord: Keion#4512

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Keion »

Moja współpraca z Imoto przebiegała całkiem sprawnie. Chłopak posłusznie wykonywał moje polecenia nie zadając zbędnych pytań i nie kwestionując moich poleceń. Oczywiście zdarzyło mu się w paru momentach popełnić błąd i wykonać zbyt głębokie wcięcia, ale na te nic nie mówiłem tylko kiwałem głową. Zdarzyły się też te zbyt płytkie, ale o tych od razu zwracałem mu uwagę by je poprawił i tak też chłopak robił. Ogólnie praca szła całkiem nieźle dało się czuć zmęczenie po obu stronach, ale w końcu nasze starania i pracowitość wygrały. Trochę to trwało i efekt naszego zabiegu nie wyglądał zbyt pięknie, ale czułem że udało nam się pozbyć w stu procentach tkanki martwiczej.
- Wystarczy już, zdaje się że udało Ci się już wyciąć całość. - Powiedziałem w końcu każąc Boheiowi zaprzestać, a sam jeszcze przez parę minut leczyłem ubytki. - Po przebudzeniu pewnie jeszcze przez długi czas będzie miał problemy z nogami, a może nawet nie odzyska w pełni sprawności, ale przynajmniej będzie chodzić. - Z jednej strony czułem się dumny że uratowaliśmy mu nogi, ale z drugiej byłem trochę zawiedziony że nie mogłem zrobić nic więcej.
W końcu nie było nic więcej co mogłem zrobić dla Kazukiego jak tylko polecić by zabrali go do następnej sali by tam dochodził do siebie. Ja zaś ponownie pociągnąłem za sobą Boheia, ale tym razem by zgłosić Misae, że udało nam się pozbyć tkanki martwiczej. Chwilę później zaczepiła nas Aka, która zbierała cały nasz oddział na wyraźne polecenie szefowej.
- Takanka martwica Kazukiego usunięta, a rana zaleczona, teraz tylko pozostaje czekać żeby doszedł do siebie. - Zaraportowałem stając przed białowłosą wraz z Boheiem u mojego boku.
Nie musiałem długo czekać na dalszy rozwój sytuacji, gdyż szefowa szybko przeszła do konkretów. Czekała nas bardzo poważna operacja, przy której wszyscy członkowie naszej grupy mieli asystować. - Czyli będę miał okazję zobaczyć, a nawet asystować przy przeszczepie. Jeśli tylko przetrwam najbliższe trudności odejdę stąd z wiedzą i doświadczeniem o jakich wcześniej nie śniłem. - Zacisnąłem pięści i przełknąłem ślinę, przejęty tym co miało właśnie nadejść, a co mogło w moim przyszłym życiu bardzo namieszać. Szybko jednak padły rozkazy, część z nich tyczyła się mnie, a ja nie chcąc stracić nic z nadchodzącego zabiegu nie zamierzałem ociągać się ani chwili.
- Ja przygotuje sprzęt i sterylne naczynia wypełnione solą fizjologiczną. Midori i Bohei zajmijcie się lekami. - Wyszedłem przed szereg wybierając dla siebie zajęcie i polecając współpracownikom by wypełnili drugą cześć zadania. Mój wybór był dość oczywisty Imoto choć nie miał doświadczenia posiadał wiedzę od ojca, a Midori jako ochotnik pewnie lepiej orientowała się co gdzie tutaj można znaleźć. Dlatego też zgodnie z tym co powiedziałem zająłem się przygotowaniem sprzętu medycznego, skalpele, pensety, odkażone okłady i wszelkie inne narzędzia które mi się nawinęły. Następnie zabrałem się przygotowaniem czterech mis z solą fizjologiczną ustawiając po dwie na stolikach. Na samym końcu zakładam nowy czysty strój i dokładnie odkażam ręce by wrócić w pełni gotowym do asystowania w operacji.
Chakra
  Ukryty tekst
Techniki
Karta
  Ukryty tekst
Ekwipunek:
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=103690#p103690
Opaska na czole, Kabur na prawym udzie, Torba na lewym pośladku, Torba na prawym pośladku (wyprawka eventowa)
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1214
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Papyrus
Administrator
Posty: 3769
Rejestracja: 8 gru 2015, o 15:36
Ranga: Fabular
GG/Discord: Enjintou1#8970
Multikonta: Yuki Hoshi; Uchiha Hiromi; Sans

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Papyrus »

0 x
you best prepare for a hilariously bad time
Awatar użytkownika
Misae
Posty: 1546
Rejestracja: 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, o dwukolorowych tęczówkach - lewa srebrzysto-biała, a prawa fiołkowa, ubrana w płaszcz, rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia, powyżej, po prawej stronie pozioma blizna; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na lewym i prawym biodrze;plecak
GG/Discord: Misae#1695

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Misae »

  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Mała jaszczurka mieszcząca się w dłoni. Już na pierwszy rzut oka widać jego młody wiek - zwłaszcza po proporcjach ciała i spojrzeniu. Swoimi ogromnymi, błękitnymi oczami ogląda świat z zainteresowaniem. Zaufaniem. Jego brzuszek jest śnieżnobiały, a łuski na grzbiecie, ogonie i głowie przyjmują barwy od jasnoniebieskiej po granatowy, przesiane przez różowe plamki na czole i karku. Wprawny obserwator może dostrzec drobne prążki na małych łapkach.. Porusza się z niebywałą szybkością, zdawać by się mogło, że jest wszędzie na raz.
Charakter Jego imię mówi samo za siebie. Chochlik. Młody, ciekawski. Wszędzie go pełno. Jest otwart na świat i chce czerpać z niego całymi garściami. Opiekuje się swoją młodszą siostrzyczką Egao. Mówi tak szybko, że często mało kto rozumie co mówi. Dosłownie potrafi wyrzucać z siebie potok słów, nie tworzących nawet składnego zdania, przez brak kropki, która by mogła poskładać je w całość. Radosny, zawsze uśmiechnięty. W powiernikach paktu widzi przyjaciół, których chętnie pozna i zobaczy czego mogą go nauczyć.
  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Mieszczący się w dłoni, niesamowicie intensywnie zielony kameleon, o dużych, brązowych ślepiach. U każdej z łapek ma po trzy, chwytne palce oraz długi skręcony w spiralę ogon. Głowę zdobi mu kostny wyrostek. Porusza się z widocznym gołym oka zawzięciem. Nie jest to jaszczurka, z której można w kaszę dmuchać. Udaje bardziej groźnego niż jest. Na grzbiecie widać przebijający się dopiero grzebień z łusek. Wyraz jego pysia jest często poważny, nie pasujący do jego wyjątkowo młodego wieku.
Charakter Potomek samego mędrca, przez co jest bardzo ambitny. Stara się być poważniejszy niż jest w rzeczywistości by ostatecznie i tak dawać swojej dziecięcej naturze dojść do głosu. Małomówny, choć zna ludzki dialekt. Woli aby przemawiały jego czyny, a nie słowa. Najbliższy przyjaciel „Chochlika”. Zawsze są razem i są sobie wierni. Razem planują w przyszłości być najsilniejszymi przedstawicielami swojego rodu. Pozytywnie nastawiony do ludzi i innych. Wydawać by się mogło, że nie jest zbyt przyjazny, ale to zdecydowanie mylne wrażenie.
  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Najstarszy z paczki młodziaków, co widać zarazem po jego już dojrzalszych rysach, jak i spojrzeniu. Jego łuski są koloru buletkowej zieleni,lekko przydymione. Szare oczy, podkreślone są kontrastującą, czerwoną farbą, nadającą młodzieńcowi pewnej dzikości. Jest na tyle duży, że spoczywającą na ręce jego gruby, ogon zwisa. Łuski na grzbiecie układają się na siebie płytowo. By jeszcze bardziej odróżnić się od młodszych towarzyszy na wysokości pasa posiada jasnobrązową przepaskę. Chowa tam różne przedmioty, jak często podkreślając takie, które mogą przydać się w każdym momencie.
Charakter Typowy szef „gangu”. Poważny, ładnie i wyraźnie się wysławiający. Zawsze na przedzie swojej paczki. Nie boi się niczego, a przynajmniej zawsze takie sprawia wrażenie. Wskoczy za pozostałymi maluchami w ogień i na pewno nie da ich skrzywdzić. Bywa porywczy i mówi często więcej niż powinien nie przejmując się tym co pomyślą sobie inni. Bywa uparty i krnąbrny, co często robi za maskę, by złudnie dodać mu wieku i powagi. Gdy pozna kogoś lepiej i nie ma maluchów obok pozwala sobie na żarty i rozluźnienie. Nie zdarza się to niemal wcale, lecz w takich chwilach Bosu, nie musi być bosem.
  Ukryty tekst
Karta:
  Ukryty tekst
Techniki:
  Ukryty tekst

Ekwipunek:
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE): - Torba na lewym i prawym biodrze, plecak, rękawiczki ze stalowymi ochraniaczami na dłoniach, na lewym ramieniu opaska „Zjednoczonych sił Sogen”
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Shigemi
Posty: 205
Rejestracja: 22 sie 2022, o 01:48
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zeref
Widoczny ekwipunek: Torba medyczna i plecak,

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Shigemi »


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Poczucie
ekscytacji wzrosło we mnie stopniowo, jakby się budziło z letargu. Zmysły, które jeszcze niedawno były przytłumione przez opioidowe otępienie, zaczęły wracać do życia. Słyszałem odgłosy otaczającego mnie świata - subtelne szmery, szelesty liści niosące wiatrem. Zapachy, które wcześniej były dla mnie mdłe, teraz nabierały intensywności. Było to jak powrót do prawdziwego życia po długim okresie uśpienia.

Uświadomienie sobie, że będę uczestniczył w pierwszym przeszczepie w moim życiu, wywołało we mnie uczucie ekscytacji, jakiego dawno nie doświadczałem. To było jak zobaczenie światła na końcu tunelu po długim okresie ciemności. Myśl o tym, że moje umiejętności mogą przyczynić się do uratowania życia, napawała mnie dumą i satysfakcją. Było to jak wyjście z ciężkiego snu, gdzie emocje były przytłumione, a teraz nagle mogłem znowu je doświadczać.

Poczucie pustki, które towarzyszyło mi podczas zażywania opioidów, zaczęło powoli zanikać. Zamiast niego pojawiała się radość i entuzjazm. Wyobrażenie sobie, jak serce bije w piersi mojego pacjenta, z którego usunięte zostanie stare, a zastąpione nowym, było jakby ożywiającą siłą. To było coś więcej niż tylko techniczny zabieg - było to przynoszenie życia z powrotem do normalności, ofiarując drugą szansę.

Z każdym krokiem, jaki robiłem w kierunku sali operacyjnej, moje serce biło szybciej. Ekscytacja ta była mieszanką radości, nadziei i pewnego rodzaju odpowiedzialności. Wiedziałem, że to, co robię, ma znaczenie, nie tylko dla mnie, ale dla pacjenta, który będzie miał szansę na nowe życie. To był moment, w którym nawet najdrobniejsze detale nabierały ogromnego znaczenia. Każdy ruch, każde skupienie się nad szczegółem było dla mnie teraz ważne.

W miarę jak zbliżałem się do chwili, kiedy moje ręce miały stworzyć coś tak ważnego, czułem, jak moje umiejętności i wiedza nabierają sensu. To nie było już tylko rutynowe leczenie ran czy udzielanie pierwszej pomocy. To było coś znacznie głębszego, bardziej znaczącego. Ten przeszczep miał być jak nowy rozdział w mojej drodze ninja, a jednocześnie szansą na nowe życie dla mojego pacjenta. Moje serce biło w zgodzie z rytmem emocji, które we mnie kłębiły, a każdy krok zbliżał mnie do momentu, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłem.

Następnie musiałem się skrupulatnie przygotować, zmieniłem fartuch, zdezynfekowałem to co trzeba było zdezynfekować, przygotowałem narzędzia oraz ręce i czekałem na dalsze dyspozycje, Misae tutaj dowodziła i chciałem za nią stać murem. Gdy nastał odpowiedni moment dokładnie umyłem ręce, nałożyłem nową parę rękawiczek, a następnie stanąłem obok głownodowodzącej.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Podsumowanie:
1. Emocje
2. PRzygotowanie do operacji
3. Oczekiwanie

STAN CHAKRY: 56%

EKWIPUNEK
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
1x torba na pośladkach
  Ukryty tekst
[/spoiler]
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1214
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Kuroi Kuma
Posty: 1523
Rejestracja: 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 43
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
GG/Discord: Michu#5925

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Kuroi Kuma »

Zabieg... podwójny przeszczep oczu - chyba pierwszy ich użytkownik po prostu był beznadziejny w tym co robił i najlepiej było je przekazać komuś bardziej kompetentnemu. Żarty żartami, jednak Kuroia ciekawiło czemu taki krok miał zostać podjęty akurat eraz i co tak naprawdę to zmieniało? Mieli przeprowadzić zabieg - który raczej nie będzie trwać chwili, a będzie przy nich zajętych wielu medyków, którzy w tym samym czasie nie będą mogli zrobić nic innego. No i czy człowiek który otrzyma nowe umiejętności nie będzie nie wiem... nie umiał ich używać? Sam po sobie doskonale wiedział, że przecież nim opanował zdolności wykorzystywane przez bardziej doświadczonych Sabaku minęły LATA. Nie dni, nie godziny ani nie minuty i wytłumaczenie przez kogoś - nawet bardzo szczegółowe i rozwinięte - nie dawało choćby ułamka wiedzy i tego jak takowe zdolności wykorzystywać, a tym bardziej wykorzystywać podczas walki.
-Hai - odpowiedział do Misae, licząc że się przyda bowiem to byłby jego pierwszy taki zabieg i nie spodziewał się, że Misae tego już się podjęła... i to kilkukrotnie. Wyrosła nam ta dziewucha w ciągu ostatniego czasu i nawet przez moment poczuł się lekko z tyłu. Uśmiechnął się jednak do tej myśli, bo taka gonitwa zawsze lekko go motywowała do dalszego działania. Poszedł się przygotowywać, w pobliżu Tetsuro oczywiście, bowiem to właśnie jemu miał pomagać. Nowe ubranko, rękawice - wszystko przysposobione tylko po to, by było sterylnie i nasza "Nowa Nadzieja" nie padła trupem przez zakażenie, bo no trochę byłoby niezręcznie. Nie czuł jednak żadnej presji, bo do końca trochę nie wierzył w ten sukces. Nagłego olśnienia i siły przyjaźni, która pokaże co takiego potrafią shinobi po tej stronie muru! Sami słyszycie jak to brzmi, co nie? Kuroi chcąc nie chcąc dźgnął swojego klona, tak by ten przestał już istnieć i został tylko on. Musiał być w pełni skupiony na tym co robi, a obecność drugiego Kuroia przy tak dużej liczbie zaangażowanych ludzi raczej nie pomoże, a będzie tylko przeszkadzać. Druga sprawa, to stan w jakim się znajdował, a wykorzystanie chakry przez dwójkę ludzi było dużo szybsze - haha dwukrotnie szybsze, bo wiecie, było ich dwóch - więc wolał mieć jej dobry zapas i zakąsił sobie pigułkę, by odnowić zapasy magicznej energii zwanej chakrą.
-Tetsuro błagam... nic tak źle nie brzmi jak "zróbmy to szybko i sprawnie jak w więzieniu" - uśmiechnął się do chłopaczka, który chyba zrozumie dosyć szybko żarcik i to jak postronni mogliby zrozumieć słowa wymienione między nimi -Spodziewam się, że to nie będzie lekka przejażdżka, oby to było warte zaangażowania wszystkich


Chakra i Statystyki
  Ukryty tekst
Techniki
  Ukryty tekst
Ekwipunek
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
PH | BANK
Awatar użytkownika
Keion
Posty: 465
Rejestracja: 3 kwie 2018, o 10:38
Wiek postaci: 28
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
GG/Discord: Keion#4512

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Keion »

Na zawołanie Misae wszyscy zebrali się bardzo szybko, aż można by się było zastanawiać czy cała ta grupa, aby na pewno pierwszy ze sobą współpracuję, czy też raczej już wielokrotnie siebie wspierali. Ja oczywiście od razu przeszedłem do złożenia raportu z usuwania tkanki martwiczej, a było o czym raportować bo zadnie do prostych nie należało i poniekąd byłem zadowolony z efektów. Tym bardziej poczułem niemałą dumę na pochwałę skierowaną do mnie i Boheia. - Taka nasza praca. - Odpowiedziałem starając ukryć swoje zadwolenie i odstąpiłem na krok by nie tłoczyć się za bardzo, czekając na wytłumaczenie naszego następnego zadania. Chwilę później obok pojawił się Shigemi w wyraźnie lepszym stanie, choć wciąż mokry po kuracji otrzeźwiające i zakomunikował że jest już gotów do pracy.
Gdy wszyscy się zgrupowali białowłosa przeszła do objaśnienia celu i ważności zadania. Jak się okazała cała nasz grupa miała brać udział w przeszczepie i to nie jakimś tam pierwszy lepszy przeszczepie, a podwójnym. W pierwszej chwili zacząłem się zastanawiać czym różni się podwójny przeszczep od normalnego, ale nie tylko mnie to nurtowała bo pytanie o to padło bardzo szybko. Równie szybko doszło do podziału obowiązków, a mi i Imoto przyszło zająć się lekami i sprzętem. Nie chcąc tracić czasu wyszedłem trochę przed szereg i poprosiłem by Bohei wraz Midori zajęli się lekami. Sam udałem się do składziku po potrzebne narzędzia, po czym przygotowałem wszystko i rozłożyłem na stolikach po obu stronach łózka.
- Udało mi przygotować dwie misy, znaleźć skalpele, pincety i igły, ale w składziku powoli zaczyna brakować narzędzi i przyjmowanie kolejnych pacjentów może przysparzać coraz to więcej problemów. - Zgłosiłem Misae to czego byłem świadkiem przed paroma minutami, a co najpewniej niebawem zacznie stanowić spory problem zarówno dla nasz, jak i całe bloku medycznego. Ktokolwiek wpadł na pomysł tego przeszczepu, miał szczęście że dłużej nie zwlekał. Na samym końcu sam się przygotowałem do operacji zakładając czysty strój oraz myjąc i odkażając ręce.
Po ukończonych przygotowaniach wróciłem do łóżek gotowych na przyjęcie pacjentów i oczekiwałem na dalszy rozwój sytuacji. Nie nudziłem się przy tym jakoś bo mogłem przysłuchać się jak Tetsuro robi sobie pojazd z Hazamy. Choć facet miał szczere chęci wcale mnie to nie dziwiło bo nie zabłysnął póki co najlepiej, a i sama Misae podziękowała za Jego pomoc. -No cóż próbowałeś, ale nie kupili Cię.-pomyślałem spoglądając przez chwilę w kierunku medyka.
Chakra
  Ukryty tekst
Techniki
Karta
  Ukryty tekst
Ekwipunek:
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=103690#p103690
Opaska na czole, Kabur na prawym udzie, Torba na lewym pośladku, Torba na prawym pośladku (wyprawka eventowa)
  Ukryty tekst
0 x
Awatar użytkownika
Papyrus
Administrator
Posty: 3769
Rejestracja: 8 gru 2015, o 15:36
Ranga: Fabular
GG/Discord: Enjintou1#8970
Multikonta: Yuki Hoshi; Uchiha Hiromi; Sans

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Papyrus »

0 x
you best prepare for a hilariously bad time
Awatar użytkownika
Misae
Posty: 1546
Rejestracja: 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 28
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, o dwukolorowych tęczówkach - lewa srebrzysto-biała, a prawa fiołkowa, ubrana w płaszcz, rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia, powyżej, po prawej stronie pozioma blizna; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na lewym i prawym biodrze;plecak
GG/Discord: Misae#1695

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Misae »

  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Mała jaszczurka mieszcząca się w dłoni. Już na pierwszy rzut oka widać jego młody wiek - zwłaszcza po proporcjach ciała i spojrzeniu. Swoimi ogromnymi, błękitnymi oczami ogląda świat z zainteresowaniem. Zaufaniem. Jego brzuszek jest śnieżnobiały, a łuski na grzbiecie, ogonie i głowie przyjmują barwy od jasnoniebieskiej po granatowy, przesiane przez różowe plamki na czole i karku. Wprawny obserwator może dostrzec drobne prążki na małych łapkach.. Porusza się z niebywałą szybkością, zdawać by się mogło, że jest wszędzie na raz.
Charakter Jego imię mówi samo za siebie. Chochlik. Młody, ciekawski. Wszędzie go pełno. Jest otwart na świat i chce czerpać z niego całymi garściami. Opiekuje się swoją młodszą siostrzyczką Egao. Mówi tak szybko, że często mało kto rozumie co mówi. Dosłownie potrafi wyrzucać z siebie potok słów, nie tworzących nawet składnego zdania, przez brak kropki, która by mogła poskładać je w całość. Radosny, zawsze uśmiechnięty. W powiernikach paktu widzi przyjaciół, których chętnie pozna i zobaczy czego mogą go nauczyć.
  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Mieszczący się w dłoni, niesamowicie intensywnie zielony kameleon, o dużych, brązowych ślepiach. U każdej z łapek ma po trzy, chwytne palce oraz długi skręcony w spiralę ogon. Głowę zdobi mu kostny wyrostek. Porusza się z widocznym gołym oka zawzięciem. Nie jest to jaszczurka, z której można w kaszę dmuchać. Udaje bardziej groźnego niż jest. Na grzbiecie widać przebijający się dopiero grzebień z łusek. Wyraz jego pysia jest często poważny, nie pasujący do jego wyjątkowo młodego wieku.
Charakter Potomek samego mędrca, przez co jest bardzo ambitny. Stara się być poważniejszy niż jest w rzeczywistości by ostatecznie i tak dawać swojej dziecięcej naturze dojść do głosu. Małomówny, choć zna ludzki dialekt. Woli aby przemawiały jego czyny, a nie słowa. Najbliższy przyjaciel „Chochlika”. Zawsze są razem i są sobie wierni. Razem planują w przyszłości być najsilniejszymi przedstawicielami swojego rodu. Pozytywnie nastawiony do ludzi i innych. Wydawać by się mogło, że nie jest zbyt przyjazny, ale to zdecydowanie mylne wrażenie.
  Ukryty tekst
Koszt
Wygląd Najstarszy z paczki młodziaków, co widać zarazem po jego już dojrzalszych rysach, jak i spojrzeniu. Jego łuski są koloru buletkowej zieleni,lekko przydymione. Szare oczy, podkreślone są kontrastującą, czerwoną farbą, nadającą młodzieńcowi pewnej dzikości. Jest na tyle duży, że spoczywającą na ręce jego gruby, ogon zwisa. Łuski na grzbiecie układają się na siebie płytowo. By jeszcze bardziej odróżnić się od młodszych towarzyszy na wysokości pasa posiada jasnobrązową przepaskę. Chowa tam różne przedmioty, jak często podkreślając takie, które mogą przydać się w każdym momencie.
Charakter Typowy szef „gangu”. Poważny, ładnie i wyraźnie się wysławiający. Zawsze na przedzie swojej paczki. Nie boi się niczego, a przynajmniej zawsze takie sprawia wrażenie. Wskoczy za pozostałymi maluchami w ogień i na pewno nie da ich skrzywdzić. Bywa porywczy i mówi często więcej niż powinien nie przejmując się tym co pomyślą sobie inni. Bywa uparty i krnąbrny, co często robi za maskę, by złudnie dodać mu wieku i powagi. Gdy pozna kogoś lepiej i nie ma maluchów obok pozwala sobie na żarty i rozluźnienie. Nie zdarza się to niemal wcale, lecz w takich chwilach Bosu, nie musi być bosem.
  Ukryty tekst
Karta:
  Ukryty tekst
Techniki:
  Ukryty tekst

Ekwipunek:
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE): - Torba na lewym i prawym biodrze, plecak, rękawiczki ze stalowymi ochraniaczami na dłoniach, na lewym ramieniu opaska „Zjednoczonych sił Sogen”
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Shigemi
Posty: 205
Rejestracja: 22 sie 2022, o 01:48
Wiek postaci: 19
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Zeref
Widoczny ekwipunek: Torba medyczna i plecak,

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Shigemi »


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W głębi nocy
, kiedy cienie były najdłuższe, młody medyk ninja znalazł się sam ze swoimi myślami. Zza zasłony milczenia wyłaniały się uczucia, które bujnie rozkwitały w jego sercu. W tamtych momentach marzyłem o takich operacjach jak ta. Jednak teraz, zdenerwowanie, gęste jak mgła, przesiąkało każdą cząstkę jego istnienia. To było zdenerwowanie, które zakrawało na desperację - wiedział, że to zadanie jest kluczowe, może jedyną deską ratunku dla miasta, które tak bezlitośnie oblegał wróg.
Zmartwienie przewijało się przez jego myśli jak niespokojny sen. Obrazy przeszłości, obecnej beznadziejności i możliwej przyszłości przewijały się przed jego umysłem jak film, w którym nie zawsze wiesz, czy zakończenie będzie szczęśliwe.
Niepewność, ta nieprzyjemna towarzyszka, kłębiła się wokół niego jak cień. Czy to wszystko ma sens? Czy przeszczep oczu naprawdę może zmienić bieg wojny? Pytania te nie dawały mu spokoju, ale jednocześnie stanowiły iskrę nadziei, że może, choćby na chwilę, przerwać ten błędny krąg zniszczenia.
A jednak, jak gwiazda na nocnym niebie, nadzieja mieniła się gdzieś w oddali. Była to nadzieja oparta na zaufaniu w to, że nawet najmniejszy gest może wywołać wielkie zmiany. Była to nadzieja, która napawała go determinacją, by walczyć, by pomóc, by być tym, który naprawi to, co wydaje się być niemożliwe do naprawienia.
Zaangażowanie w to zadanie było silniejsze niż kiedykolwiek. W każdym ruchu, w każdym przygotowaniu do przeszczepu, czuł, że staje się częścią czegoś większego, co przekracza granice jego samego. To było zaangażowanie nie tylko w ratunek jednego życia, ale także w ocalenie wspólnoty, domu, który groził upaść pod ciężarem wojny.

Chakra
na rozkaz Misae rozpoczęła płynąć przez moje dłonie do skroni jednej z sióstr. To co tutaj się działo było dziwne, nie rozumiałem, czemu przeszczepiamy oczy obu siostrom z mojego klanu, miałem tutaj jeszcze jedną misję, musiałem strzec ich oraz sekretów naszego rodu, ale oraz DNA naszego rodu, cholera to wszystko jest pojebane.
Młody medyk ninja zanurzył się głęboko w skupieniu, jak nurkowie w otchłaniach oceanu. Jego dłonie unoszone były chakrą, delikatnie pulsującą energią, która nadawała mu moc kontrolowania życia i śmierci. Zanim rozpoczął operację przeszczepu oczu, musiał osiągnąć harmonię z chakrą, zanurzyć się w niej tak głęboko, jak tylko to możliwe. Jego myśli były skoncentrowane, jakby czas zwolnił bieg, a każdy oddech był jak ważny ruch w tańcu z życiem. Skupienie było jak magnes przyciągający każdą cząstkę jego uwagi, eliminujący wszelkie zakłócenia zewnętrzne. Odcinał się od otaczającego go świata, by zanurzyć się w mikrokosmosie tkanki, komórek i energii. Chakra, ta mistyczna siła, była jak strumień, który płynął przez niego i jednocześnie przez całą przestrzeń, w której pracował. Z każdym oddechem czuł, jak energia napływa do niego i wypływa, jak cykl życia i śmierci, który podążał za rytmem jego serca. Była to taneczna gra z mocą, z której czerpał siłę do utrzymania tkanki w stanie żywym. Jego dłonie, otoczone pulsującą aurą, delikatnie unoszące się nad pacjentem, były jak magiczne czujniki życia. Czuł każde bicie serca, każdy puls krwi, każdą mikroskopijną reakcję komórkową. To był taniec z energią życiową, w którym każdy ruch, każdy dotyk, musiał być precyzyjnie wymierzony. Determinacja płonęła w jego oczach, które skupione były na zadaniu, jak przed pożarem, który trzeba ugasić. To było zaangażowanie do granic możliwości, gotowość poświęcić się dla większego dobra. W miarę jak operacja postępowała, skupienie przekształcało się w precyzyjną pewność siebie, wiedzę, że jest jednym z niewielu, którzy posiadają umiejętności, by podtrzymać życie tam, gdzie inne siły zawiodły. Chociaż wokół panowała cisza, w jego wnętrzu szalała burza sił i emocji. Każdy ruch dłoni, każda emanacja chakry była jak cenna nuta w symfonii życia. Był jednym z tych, którzy stali na granicy między życiem a śmiercią, i to było dla niego źródło siły. Operacja była jak taniec z czasem, gdzie jego chakra napotykała opór uszkodzonej tkanki, a on musiał go przezwyciężać, odtwarzając struktury oka jednocześnie utrzymując resztę ciała w stanie równowagi. To było zadanie tytaniczne, ale dla niego było to wyzwanie, któremu postanowił sprostać. Jego serce biło mocniej, a oczy promieniały dumą. Zdawał sobie sprawę, że to, co zrobił, jest czymś więcej niż tylko operacją. To była walka o życie, akt magii, który zasługiwał na uznanie. I choć czuł zmęczenie przesiąkające każdą komórkę jego ciała, towarzyszyła mu świadomość, że stał się częścią większej historii, opowieści o ludziach, którzy odważyli się wierzyć, że jedna osoba może odmienić losy miasta w obliczu wojny.

W miarę
jak moje dłonie unoszące się nad pacjentem emanują chakrą, a moje oczy śledzą każdy mikroruch, czuję wewnętrzną siłę, która napotyka opór zniszczonej tkanki. To jest taniec z życiem, w którym uczestniczę, a moje serce biło mocniej, gdy zdaję sobie sprawę, że jestem świadkiem czegoś większego niż tylko kolejnej operacji.
Duma rozkwita we mnie jak kwiat, gdy rozumiem, że moje umiejętności, chakra, które przepływa przez moje dłonie, stają się narzędziem kształtowania historii. To nie jest zaledwie rutynowa operacja, to akt, który zostanie wpisany w kronikę mojego klanu, a może nawet historii całego świata shinobi.
Każdy ruch, każda interakcja z chakrą, to jakby niewidzialne pióro kreśliło moją historię na kartach czasu. To uczucie dumy, że jestem w stanie przyczynić się do czegoś większego, do zmiany losów, sprawia, że moje serce bije silniej.
Wykonywałem wszystkie polecenia Misae. Nie było czasu na żadne bunty ani inne cuda. Oczywiscie korzystałem z techniki Chiyute no Jutsu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Podsumowanie:
1. Emocje
2. Przygotowanie do operacji
3. Chiyute no Jutsu i wykonywanie poleceń Misae
Nazwa
Chiyute no Jutsu
Ranga
D
Pieczęci
Brak
Zasięg
Bezpośredni | 2 metry (Iryōjutsu A)
Koszt Ranga D: B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)
Ranga C: B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/2 na turę)
Ranga B: B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (1/2 na turę)
Dodatkowe W przypadku leczenia samego siebie, technika działa rangę niżej i wymaga całkowitego skupienia | Po zasklepianiu większych ran tą techniką pozostają blizny na ciele rannego
Opis Podstawowa i najważniejsza technika w asortymencie każdego medycznego ninja. Użytkownik przykłada obydwie dłonie w okolice rany pacjenta i przesyła do niej swoją chakrę. Ta przyśpiesza naturalne właściwości regeneracyjne ciała, wymuszając zasklepianie się ran i naprawę naczyń krwionośnych. Trudność zabiegu zależy bezpośrednio od rodzaju rany - szarpane są trudniejsze do zaleczenia niż zwykłe cięcia, a wielkość ubytku ciała czy stopień narażenia na infekcję zwiększają trudność poprawnego wyleczenia. Skuteczność techniki zależy bezpośrednio od umiejętności, wiedzy medycznej użytkownika i ilości chakry w nią włożoną, przez co zaawansowani medycy są w stanie osiągnąć znacznie lepsze rezultaty niż nowicjusz:
Iryōjutsu D Technika jest w stanie wyleczyć pomniejsze rany i tamować krwawienie z mniejszych naczyń krwionośnych. W przypadku poważnych ran jest w stanie zmniejszyć krwawienie. Nadal zalecane jest korzystanie ze środków dezynfekujących i opatrunków. Proces jest też stosunkowo wolny. Leczenie ran lekkich trwa dwie tury.
Iryōjutsu C Medyk nie musi trzymać rąk na ranie, szczędząc bólu pacjentowi. Oprócz tego możliwości regeneracyjne nasilają się, możliwe jest tamowanie ran tętniczych i leczenie głębszych ran sięgających nawet do kości, a sam proces staje się szybszy. Odkażanie ran nie jest konieczne, ale jest zalecane. Leczenie ran lekkich trwa turę, a średnich dwie tury.
Iryōjutsu B Medyk może uleczyć głębokie rany, zasklepić rany tętnicze, złączyć ze sobą złamane kości, a nawet pozbyć się krwawień i drobnych uszkodzeń organów wewnętrznych. Wyleczona kość będzie osłabiona i ponowne jej uszkodzenie w krótkim czasie może skończyć się nie złamaniem, a pokruszeniem. Dodatkowo technika dezynfekuje ranę w trakcie regeneracji. Od tej rangi możliwe jest wykonywanie techniki jedną ręką. Leczenie ran lekkich trwa mniej niż turę, średnich turę, a ciężkich dwie tury.
Iryōjutsu A Pasywnie: Od tej rangi możliwe jest przesłanie medycznej chakry w formie cienkiego strumienia o długości maksymalnie 2m. Dzięki temu medyk nie musi stać bezpośrednio przy ofierze celem jej uleczenia. Nadal wymagane jest skupienie, a jednocześnie można stworzyć jeden taki strumień. Przesłanie medycznej chakry na odległość nie powoduje zwiększenia kosztów chakry i redukcji możliwości medycznych techniki.
STAN CHAKRY: 56%

EKWIPUNEK
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
1x torba na pośladkach
  Ukryty tekst
[/spoiler]
0 x
Obrazek
Awatar użytkownika
Tetsurō
Posty: 1214
Rejestracja: 8 maja 2022, o 18:25
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Wysoki, szczupły, zielone włosy, szmaragdowe oczy. Ubrany w białą, jedwabną kuszulę i piaskowe spodnie. Na szyi nosi jasnozieloną chustę.
Widoczny ekwipunek: Kabury na obu nogach na udzie
Złoty medalion Ayatsuri na szyi pod chustą
GG/Discord: Kubalus#9713
Multikonta: Zankoku

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Tetsurō »

0 x
Prowadzone Misje:
  1. Ichirou -"Pan na Włościach" - Wyprawa S
  2. Shiori - "W11 - Wydział Śledczy" - Misja C
Awatar użytkownika
Kuroi Kuma
Posty: 1523
Rejestracja: 23 lis 2017, o 20:52
Wiek postaci: 43
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna z kilkudniowym zarostem na twarzy. Widać że jest trochę starszy, jednak nie aż tak znacznie. Głos niski, lekko chrypiący od palenia. Trochę dłuższe, czarne włosy, przy szyi luźno obwiązany bandaż trochę jak szalik
Widoczny ekwipunek: Gurda
Plecak
Wielki wachlarz
GG/Discord: Michu#5925

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Kuroi Kuma »

Zaczęło się. W tle pojawiło się wielkopaństwo - liderka Katsumi i ktoś jeszcze, kogo akurat Kuroi nie znał, ale widział że dziewczyna albo ofiaruje swoje patrzałki albo to właśnie jej będą je wszczepiać. Opcje były dwie, jak bramki w grze hehe. Akurat Kuroi znał liderkę, nieco wiedział co się dzieje w Sogen i nie był ignorantem żeby nie wiedzieć jak ona wygląda.
Potem wyszła jakąś gównoburza... w sumie Hazama nawet próbował coś mówić, ale chyba nawet Katsumi to nie podeszło i zgasiła go jak zapałkę. Zapowiadało się NIESAMOWICIE przyjemnie i Kuroi wiedział że tej chwili to wolałby jednak być na froncie, bo tam przynajmniej ludzie grali do jednej bramki, a nie chodzili napuszeni starając się być kimś ponad każdym innym. Z drugiej strony do Kuroia dochodziła myśl że... to właśnie Katsumi będzie drugą pacjentką w tym zamieszaniu. Jeszcze jakby tego było mało to kobiety ze sobą też zaczęły walczyć słownie, ale to akurat nie był problem bo zaraz będzie przy nich kilku medyków którzy już postarają się, żeby nie mogły się ruszać mówić, narzekać i inne takie dyrdymały. Cisza była przecież najważniejsza, żeby się skupić i nie rozpraszać medyków. No i Kuroi nie musiał już pytać komu i jak przeszczepiała oczy Misae, bo kobiety chyba o wszystkim wiedziały i zamiast zachować to w tajemnicy (bo chyba takie rzeczy to jednak nie powinno się ujawniać na forum publicznym) to powiedziały to tak, jakby wspominały sobie wczorajsze śniadanie jak to się kłóciły o przylepkę od chleba. No i fajnie no i cześć, zajebisty początek.
A Kuroi sobie tak stał jak te widły w gnoju i próbował być przydatny czekając sobie na jakieś rozkazy albo komendy od Misae co przynieść i przygotować. Bo o ile wiedział że coś takiego jest możliwe, wiedział jak taka procedura powinna wyglądać, to nigdy tego nie robił tak sam z siebie jako on sam, więc może poprzez doświadczenie zdobyła jakąś wiedzę pod tytułem "jak nie oślepić swojego pacjenta".
Ustawił się na swoim miejscu - tuż obok Tetsuro, tak bowiem ich ustawiła ich białowłosa. Już zawczasu pokrył swoje dłonie chakrą, tak na wszelki wypadek, by być gotowym. Potaknął pokazując, że rozumie co do niego będzie należeć. Utrzymywanie rany w ryzach, nie brzmiało to jakoś nazbyt skomplikowanie, ale też nie pierwszyzna którą można przekazać pierwszemu lepszemu medykowi. To mu akurat mocno podpasowało. Czas jakby sobie płynął niezauważenie, jakoś sytuacja i ludzie go otaczający sprawiały, że nie czuł żadnego stresu - może prócz wkurwiających pacjentech i Hazamy jeśli jakimś cudem się jeszcze tutaj ostał robiąc masaż liderce i jej przybocznej. Kuroi sam nie potrafił za bardzo stwierdzić czemu tak się czuł, ale odpowiadał mu ten stan i czekając sobie na odpowiedni czas patrzył jak podają znieczulenie, jak twarze kobiet robią się bardziej senne, aż w końcu nadszedł czas na zabieg.
Gdy tylko Tetsuro zaczął wsadzać swoje zwinne paluszki, Kuroi przyłożył swoje dłonie w jego pobliże. Na krótki moment czubki ich palców się zetknęły w krótkiej, acz porażająco energetycznej chwili byli razem. Kuroi i Tetsuro, uczeń i mistrz, młody i stary, obydwoje władającymi niesamowicie sprawnymi dłońmi. Niestety Staruszek postanowił się trzymać z boku, nie przeszkadzać mistrzowi finezji w wyjmowaniu oka, który chyba najwyraźniej traktował to jak naprawę swoich tworów, bo robił to z niezwykłą jak na laika wprawą. Czyżby Ayatsuri mieli kursy składania i rozkładania mechanizmów, tylko trenowali na ludzkich zwłokach? Kolejna nieodgadniona zagadka.
-Dobrze - powiedział mu na uszko cicho, nie chcąc rozpraszać pozostałych i siać fermentu niczym najebany Kyoushi, który - nie zapominajmy - też miał przeszczepione oko i wszyscy o tym teraz wiedzieliśmy, więc częściowo był tutaj z nami. Przytrzymał więc otrzymane oczko, ciągle skupiając się na ranie, by była ona w pełni przygotowana na podmiankę, teraz jednak musiał też przerzucić większość swojej uwagi na drugi oczodół, bowiem to tam gmerał sobie nasz Zielonowłosy młodzieniaszek. Odebrał drugie oko, czekał cierpliwie na otrzymanie miski do Midori, a także na komendę od Misae, że czas się zamienić.


Chakra i Statystyki
  Ukryty tekst
Techniki
  Ukryty tekst
Ekwipunek
  Ukryty tekst
0 x
Obrazek
PH | BANK
Awatar użytkownika
Keion
Posty: 465
Rejestracja: 3 kwie 2018, o 10:38
Wiek postaci: 28
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Szare włosy, szczupły w miarę wysoki, ma wcięcia koloru czerwonego na twarzy
Widoczny ekwipunek: Kabura z prawej strony na udzie i torba na lewym pośladku.
GG/Discord: Keion#4512

Re: [Event] - Grupa Medyczna

Post autor: Keion »

Zarówno oczekiwanie na przybycie pacjentek jak i spór między Tetsuro, a Hazamą nie potrwał długo. Misae wyraźnie nie chciała Jego pomocy i choć facet próbował się wprosić jak tylko mógł nie był w stanie wiele zdziałać. Zdawało się że ostatecznie Jego próby zostały skazane na porażkę w momencie gdy przybyły pacjentki. Jedna z nich wyraziła się jasno że to białowłosa ma dowodzić całą operacją i że to od niej będzie zależało kto w tym będzie uczestniczyć. Na szczęście dla mnie byłem w gronie wybrańców i chodź moje zadanie jak do tej pory nie należało do zbyt wymagającym miałem okazję wiele się nauczyć. Choć zdawałem sobie sprawę że to wcale nie sprawi iż sam nabędę podobne umiejętności liczyłem, że przybliży mnie choć trochę do poziomu, który prezentowali pozostali medycy.
Szefowa naszej grupy zdawała się znać obie nasze pacjentki, a możliwe nawet że nie tylko ona bo Tetsuro również wyrwał się z pomocą do Kamino. Grupa prowadziła dyskusje o jakimś spisku Cesarza i Sozo o czym oczywiście ja jak zwykle nic nie wiedziałem, albo miałem tylko szczątkowe informacje. - Czasami unikanie shinobii i ich wojen nie wychodzi mi na dobre, ale może chociaż tym razem uda mi się być na bieżąco z wydarzeniami. - Pomyślałem powstrzymując się od zadawania głupich pytań i skupiając się na chwili obecnej. Chwilę później, czyli konkretnie gdy już obie kobiety leżały na swoich łóżkach Misae zaczęła wydawać dalsze rozkazy i było pewne że zaraz wszystko się rozpocznie. Moje zadanie ponownie nie było ambitne, ale w pełni odpowiadało mi i moim umiejętnościom. W skrócie mówiąc miałem pilnować stanu pacjentek oraz pobranych narządów by inni mogli się skupić na trudach zabiegu. - Będę na zmianę sprawdzał ich puls, gdyby coś szło nie tak powinienem był w stanie wyczuć zmiany i dać wam znać jeśli one tego nie zrobią. - Powiedziałem ustawiając się pomiędzy dwoma łóżkami bliżej nóg pacjentek tak by mieć blisko do ich nadgarstków i by nie przeszkadzać pozostałym, którzy będą kręcili się wokół ich głów. Oczywiście starałem się by być gotowym i zareagować w każdej chwili i podać lekarstwo, czy też zgłosić się że może dziać się coś złego, lub zwyczajnie coś mnie zaniepokoiło.
Chakra
Ukryty tekst
Techniki
Karta
Ukryty tekst
Ekwipunek:
PRZEDMIOTY PRZY SOBIE (WIDOCZNE):
http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=103690#p103690
Opaska na czole, Kabur na prawym udzie, Torba na lewym pośladku, Torba na prawym pośladku (wyprawka eventowa)

Ukryty tekst
0 x
ODPOWIEDZ

Wróć do „[Event] Ostatnia Bitwa o Kōtei”

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości