Stara gospoda
- Taiyō
- Postać porzucona
- Posty: 318
- Rejestracja: 4 lip 2023, o 17:27
- Wiek postaci: 20
- Ranga: Ginkara
- Krótki wygląd: Rachityczny ektomorfik o figurze wazy, metr i siedemdziesiąt centymetrów wzrostu, słomkowe włosy, bursztynowe oczy z gęstymi rzęsami, usta o esowatym kształcie z powiększoną dolną wargą.
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11215&p=210160#p210160
- GG/Discord: spectrofobia
- Multikonta: Uguisu
Stara gospoda
0 x
#9d3126
trochę mnie nudzi świat i nie chcę się już starać

z drugiej strony chcę wszystko i w sumie to naraz
Karta postaci |PH | Bank Prowadzę
♦Kami Kaito ☼ [D] — „Dzielenie przez dwa” (nieobecny/a)
♦ Hikari Kaguya ☼ [D] — „Nimbooda” (nieobecny/a)
trochę mnie nudzi świat i nie chcę się już starać

z drugiej strony chcę wszystko i w sumie to naraz
Karta postaci |PH | Bank Prowadzę
♦
♦
- Kami Kaito
- Posty: 11
- Rejestracja: 17 mar 2024, o 19:09
- Wiek postaci: 18
- Ranga: Dōkō
- Krótki wygląd: Blondyn, którego ogólną chuchrowatość przykrywa rozcięta tunika i krótkie ponczo zarzucone na nią.
- Widoczny ekwipunek: Ochraniacz zawiązany wokół szyi, ciemnoróżowa torba na prawym pośladku.
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=11424
- GG/Discord: superrealizm
- Taiyō
- Postać porzucona
- Posty: 318
- Rejestracja: 4 lip 2023, o 17:27
- Wiek postaci: 20
- Ranga: Ginkara
- Krótki wygląd: Rachityczny ektomorfik o figurze wazy, metr i siedemdziesiąt centymetrów wzrostu, słomkowe włosy, bursztynowe oczy z gęstymi rzęsami, usta o esowatym kształcie z powiększoną dolną wargą.
- Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=11215&p=210160#p210160
- GG/Discord: spectrofobia
- Multikonta: Uguisu
Re: Stara gospoda
0 x
#9d3126
trochę mnie nudzi świat i nie chcę się już starać

z drugiej strony chcę wszystko i w sumie to naraz
Karta postaci |PH | Bank Prowadzę
♦Kami Kaito ☼ [D] — „Dzielenie przez dwa” (nieobecny/a)
♦ Hikari Kaguya ☼ [D] — „Nimbooda” (nieobecny/a)
trochę mnie nudzi świat i nie chcę się już starać

z drugiej strony chcę wszystko i w sumie to naraz
Karta postaci |PH | Bank Prowadzę
♦
♦
- Nobuo
- Posty: 212
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Stara gospoda
Podróżowałem z dobry tydzień w stronę osady rodu Kami, tam na pewno powinien być ślad ojca za którym podążałem. Jednak w trakcie podróży naszły mnie pewne rozterki. Skoro matka go pogoniła, sam uciekł bez słowa czy tak nie będzie dla nich lepiej? Czy to wszystko nie jest zbyt mocno naciągane, czy powinienem się tym zainteresować? Mocno mi głowa buzowała od tego wszystkiego, sam już nie wiedziałem co począć? Czy naprawdę nawet nie można ufać tym, którym się kocha? Czy przywiązanie to tylko iluzja bezpieczeństwa? Nie zamierzałem wrócić do domu, poczułem się zdradzony przez własną rodzinę...
W ten sposób znalazłem się jakiejś karczmie w osadzie Kami, czy porzuciłem już klan? Ciężko to określić, ale jeżeli innym będzie łatwiej tak to nazwać to tak. Tamto miejsce zaczęło mnie przytłaczać, a w zasadzie co było moim celem? Brakowało mi w życiu ewidentnego celu, być kimś ważnym? Czynić dobro, czynić zło? Może zwykłe szukanie zarobku to było coś czego potrzebowałem, nie byłem skąpy, na ten moment jedyne czego szukałem to były przyjemności...
Przyszedł czas zrezygnować z tego i odnaleźć zwykły cel w życiu, jednak do tego potrzebowałem towarzyszy, dlatego też znalazłem się w tej karczmie. Było już popołudnie więc lekko się zapełniła, a ja zasiadłem przy barze i rzuciłem do barmana. - Kierowniku złoty, jedno piwo będzie. - Czekając aż mi naleje rozglądałem się za ludźmi, może ktoś tutaj będzie potrzebował pomocy.
W ten sposób znalazłem się jakiejś karczmie w osadzie Kami, czy porzuciłem już klan? Ciężko to określić, ale jeżeli innym będzie łatwiej tak to nazwać to tak. Tamto miejsce zaczęło mnie przytłaczać, a w zasadzie co było moim celem? Brakowało mi w życiu ewidentnego celu, być kimś ważnym? Czynić dobro, czynić zło? Może zwykłe szukanie zarobku to było coś czego potrzebowałem, nie byłem skąpy, na ten moment jedyne czego szukałem to były przyjemności...
Przyszedł czas zrezygnować z tego i odnaleźć zwykły cel w życiu, jednak do tego potrzebowałem towarzyszy, dlatego też znalazłem się w tej karczmie. Było już popołudnie więc lekko się zapełniła, a ja zasiadłem przy barze i rzuciłem do barmana. - Kierowniku złoty, jedno piwo będzie. - Czekając aż mi naleje rozglądałem się za ludźmi, może ktoś tutaj będzie potrzebował pomocy.
0 x
- Kori
- Posty: 168
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Stara gospoda
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Nobuo
- Posty: 212
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Stara gospoda
Raczyłem się piwem... dobrym piwem, może bliżej było mu do sikacza czy gazowanej wody, ale takie było najlepsze jeszcze w klimacie baru. Grajek coś tam dogrywał, raczyłem się tym klimatem, pasowałem do takich miejsc. Została mi końcówka piwa jak za moimi plecami zaczęła dziać się akcja, obróciłem się na stołku i spojrzałem w stronę grajka i bandziorów. Sytuacja nabierała tempa a ja się tylko przyglądałem do jakiego stopnia to może eskalować bez mojej interwencji.
W końcu grajek przyjął charakterną postawę, która zaraz miała na niego sprowadzić klasyczny antajski wpierdol dlatego podniosłem dupę razem z piwem, które dopiłem i podchodząc do pierwszego bandziora który był najbliżej mnie i rozpierdoliłem mu o ten kufel prosto o łeb. - Panowie, nawet kurtyzany wiedzą, że trzech na jednego to słaby stosunek, dlatego pozwolicie, że się dołączę.
Sięgnąłem dłoniami do kabur i za pomocą mojej zdolności obkleiłem sobie ręce papierem a następnie postarałem się rzucić im wyzwanie. - Zostawcie grajka, jak pizdy będziecie muzyka atakować, zapraszam na kogoś kto umie się bić. - Po czym wypłaciłem im z tych kartek tak by nie zabić ale ogłoszyć, w końcu przypał trochę od razu zabijać kogoś w barze w obcym mieście. Znaczy obcym, zdolności tutejsze, ale tutaj się nie wychowałem i nie znałem tego miejsce, ludzie mnie też nie kojarzyli.
Jeżeli dalej będą chcieli walczyć to staram się im przy pomocy papieru obkleić nogi by nie mogli się ruszyć.
W końcu grajek przyjął charakterną postawę, która zaraz miała na niego sprowadzić klasyczny antajski wpierdol dlatego podniosłem dupę razem z piwem, które dopiłem i podchodząc do pierwszego bandziora który był najbliżej mnie i rozpierdoliłem mu o ten kufel prosto o łeb. - Panowie, nawet kurtyzany wiedzą, że trzech na jednego to słaby stosunek, dlatego pozwolicie, że się dołączę.
Sięgnąłem dłoniami do kabur i za pomocą mojej zdolności obkleiłem sobie ręce papierem a następnie postarałem się rzucić im wyzwanie. - Zostawcie grajka, jak pizdy będziecie muzyka atakować, zapraszam na kogoś kto umie się bić. - Po czym wypłaciłem im z tych kartek tak by nie zabić ale ogłoszyć, w końcu przypał trochę od razu zabijać kogoś w barze w obcym mieście. Znaczy obcym, zdolności tutejsze, ale tutaj się nie wychowałem i nie znałem tego miejsce, ludzie mnie też nie kojarzyli.
Jeżeli dalej będą chcieli walczyć to staram się im przy pomocy papieru obkleić nogi by nie mogli się ruszyć.
Ukryty tekst
0 x
- Kori
- Posty: 168
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Stara gospoda
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Nobuo
- Posty: 212
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Stara gospoda
Udało się przepędzić bandytów, korzystając z sztuczki jaką na szybko wymyśliłem czyli "technika papierowej latającej pięści jutsu". Nie spodziewałem się, że tak prędko wymiękną ze starcia i udadzą się w stronę gdzie już nie będę musiał patrzyć na ich parszywe mordy. W trakcie jeszcze coś tam krzyczał sam karczmarz ale nie słyszałem w ferworze walki.
- No dopadniecie, a teraz wypierdalać. - Nie patyczkowałem się z takimi leszczami, tylko wadzili w moim delektowaniu się piwem i rozważaniu co podjąć w życiu. Następnie sam karczmarz zaproponował mi piwo na jego koszt, że ogarnąłem burdę. - Jak stawiasz piwo to możesz do mnie mówić przyjacielu. - Odwróciłem się w stronę karczmarza, pokazując tutaj wszystkim zebranym, że nie jestem złą osobą.
Grajek podał mi rękę, którą uścisnąłem mocno. - Patrząc po ich mordach, to nie będzie dużo ładniejsza, chodź omówimy temat przy piwie. - Po czym wskazałem mu wolny stolik, gdzie mogliśmy usiąść. - Karczmarzu! Załatw mi spiołę! - Krzyknąłem do niego kiedy zajmowaliśmy jakiś stolik. Jak już udało się zająć miejsce to wyciągnąłem papierosa i go po prostu odpaliłem, delektując się tym wszystkim. Piwo, papieros, załatwiony problem, zostanie bohaterem no kurde bajka.
- Nazywam się Nobuo, oj przepraszam gdzie moje maniery. - Wyciągnąłem do niego innego nieodpalonego papierosa. - Życzysz sobie? - Na razie moja twarz nie pokazywała większych emocji ale w głębi duszy czułem się jak w raju. - Poszukiwałem ojca, ale teraz nie wiem... Szukam siebie, próbuję siebie odnaleźć... Ciężka sytuacja w rodzinie potrafi mocno skomplikować plany i ambicje... Także szukam celu w życiu, a nie ma lepszego miejsca na takie poszukiwania niż karczma... A Ty czemu nie grasz na weselach tylko w jakiś obskurnych barach? - Zacząłem z nim rozmowę.
- No dopadniecie, a teraz wypierdalać. - Nie patyczkowałem się z takimi leszczami, tylko wadzili w moim delektowaniu się piwem i rozważaniu co podjąć w życiu. Następnie sam karczmarz zaproponował mi piwo na jego koszt, że ogarnąłem burdę. - Jak stawiasz piwo to możesz do mnie mówić przyjacielu. - Odwróciłem się w stronę karczmarza, pokazując tutaj wszystkim zebranym, że nie jestem złą osobą.
Grajek podał mi rękę, którą uścisnąłem mocno. - Patrząc po ich mordach, to nie będzie dużo ładniejsza, chodź omówimy temat przy piwie. - Po czym wskazałem mu wolny stolik, gdzie mogliśmy usiąść. - Karczmarzu! Załatw mi spiołę! - Krzyknąłem do niego kiedy zajmowaliśmy jakiś stolik. Jak już udało się zająć miejsce to wyciągnąłem papierosa i go po prostu odpaliłem, delektując się tym wszystkim. Piwo, papieros, załatwiony problem, zostanie bohaterem no kurde bajka.
- Nazywam się Nobuo, oj przepraszam gdzie moje maniery. - Wyciągnąłem do niego innego nieodpalonego papierosa. - Życzysz sobie? - Na razie moja twarz nie pokazywała większych emocji ale w głębi duszy czułem się jak w raju. - Poszukiwałem ojca, ale teraz nie wiem... Szukam siebie, próbuję siebie odnaleźć... Ciężka sytuacja w rodzinie potrafi mocno skomplikować plany i ambicje... Także szukam celu w życiu, a nie ma lepszego miejsca na takie poszukiwania niż karczma... A Ty czemu nie grasz na weselach tylko w jakiś obskurnych barach? - Zacząłem z nim rozmowę.
0 x
- Kori
- Posty: 168
- Rejestracja: 3 wrz 2025, o 12:46
- Wiek postaci: 17
- Ranga: Sentoki
- Krótki wygląd: - Czarna szata
- Białe Haori przewiązane czarnym obi
- Wysoki buty
- Długi poszarpany szal na szyji - Widoczny ekwipunek: Srebrny medalion klanu Nara.
- Link do KP: viewtopic.php?p=229655#p229655
Re: Stara gospoda
0 x
Porażka to tylko szansa na zrobienie czegoś głupiego po raz kolejny
Just Freeze It!
Just Freeze It!- Nobuo
- Posty: 212
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Stara gospoda
- Słyszałeś przypowieść, o shinobim który dożył starości? - Zapytałem grajka jak ten odrzucił moją propozycję papierosa. - Ja też nie bo, shinobi nie dożywają starości, więc nie ma znaczenia czy pale czy nie. - Po czym wziąłem solidne zaciągnięcie, tak że jedna czwarta papierosa poszła na raz. - Złej osobie to zawsze łatwo zaufać, gorzej wtedy zaufać tej dobre, dlatego najlepiej nie ufać nikomu. - Rozmowa z gościem zaczynała być wymianą filozoficznych myśli.
- W zasadzie, to nie wiem... Gdybym znał tych ludzi, no to pewnie bym zaufał. Wszystko przez dwadzieścia lat życia się układało, dopiero ostatnio coś im odjebało... Albo to mi już odjebało, sam nie wiem czego chce byłem w miejscu w którym wszystko było dobrze, ale w pewnym momencie zaczęło się wszystko walić, postanowiłem dać temu miejscu jeszcze jedną szansę, na nowy sposób... Ale ciągle czułem, że to nie jest to... W tym momencie mam przeczucie, że sam nie wiem co jest czym... - Wziąłem na raz wypiłem wszystko co miałem.
W tym momencie Goro się odpalił, przedstawił się dosyć tak, jakby to ująć... Prestiżowo brzmiał jego rodowód, a moja twarz jak wymieniał którym to nie jest synem wyglądała jakbym nie wiedział co się dzieje. - Co kurwa? - Rzuciłem bardzo cicho pod nosem, a następnie gość zaczął grać niesamowitą melodię, była ona zjawiskowa, przyjemna, piękna, już trochę zacząłem rozumieć co jest w tym takiego niesamowitego.
Nawet ten grajek nie patrząc na kelnerki sprawił, że te już zaczęły na niego lecieć. - Klasa, musisz mnie nauczyć jak się tak panny bajeruje, ale te ładniejsze, bo jak znowu jakiegoś paszkwila wydymasz a za nim przyjdzie trzech oprychów to sam ci najebie. - Zaśmiałem się delikatnie do grajka.
- Dobra przedstawiaj, zaciekawiłeś mnie swoją osobą, a tym bardziej opisem tej osoby...
- W zasadzie, to nie wiem... Gdybym znał tych ludzi, no to pewnie bym zaufał. Wszystko przez dwadzieścia lat życia się układało, dopiero ostatnio coś im odjebało... Albo to mi już odjebało, sam nie wiem czego chce byłem w miejscu w którym wszystko było dobrze, ale w pewnym momencie zaczęło się wszystko walić, postanowiłem dać temu miejscu jeszcze jedną szansę, na nowy sposób... Ale ciągle czułem, że to nie jest to... W tym momencie mam przeczucie, że sam nie wiem co jest czym... - Wziąłem na raz wypiłem wszystko co miałem.
W tym momencie Goro się odpalił, przedstawił się dosyć tak, jakby to ująć... Prestiżowo brzmiał jego rodowód, a moja twarz jak wymieniał którym to nie jest synem wyglądała jakbym nie wiedział co się dzieje. - Co kurwa? - Rzuciłem bardzo cicho pod nosem, a następnie gość zaczął grać niesamowitą melodię, była ona zjawiskowa, przyjemna, piękna, już trochę zacząłem rozumieć co jest w tym takiego niesamowitego.
Nawet ten grajek nie patrząc na kelnerki sprawił, że te już zaczęły na niego lecieć. - Klasa, musisz mnie nauczyć jak się tak panny bajeruje, ale te ładniejsze, bo jak znowu jakiegoś paszkwila wydymasz a za nim przyjdzie trzech oprychów to sam ci najebie. - Zaśmiałem się delikatnie do grajka.
- Dobra przedstawiaj, zaciekawiłeś mnie swoją osobą, a tym bardziej opisem tej osoby...
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
