Dom Takashiego
- Nobuo
- Posty: 189
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
- Takashi
- Posty: 1318
- Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
- Wiek postaci: 25
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
- Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
- GG/Discord: Takaś#4124
- Lokalizacja: Warszawa
- Nobuo
- Posty: 189
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
- Takashi
- Posty: 1318
- Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
- Wiek postaci: 25
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
- Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
- GG/Discord: Takaś#4124
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Dom Takashiego
Wnętrze budynku było niemalże doszczętnie zniszczone, a resztek tego, co pozostało, często nie dało się nawet zidentyfikować. Ogień był jednym z najbardziej niebezpiecznych żywiołów od zarania dziejów i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Palił wszystko na swojej drodze, był destrukcyjny, a nawet najmniejsza iskra była w stanie przerodzić się w pożar niewyobrażalnych rozmiarów. Sytuacja w dzielnicy mieszkalnej Yokukage na szczęście została zażegnana, ale na jak długo? Może spokój był tylko pozorny i trwał chwilę, a całe to wydarzenie było jedynie preludium tego, co miało nadejść? Nie chcąc się nad tym zastanawiać, Takashi wszedł do środka, zachowując przy tym ogromną ostrożność. Powoli stawiał każdy następny krok, rozglądając się uważnie. Chociaż było ciemno, a w powietrzu nadal unosiły się kłęby dymu, coś tam był w stanie dostrzec, gdy tylko wyostrzył wzrok. Koncentrował się głównie właśnie na tym oraz na wykrywaniu wszelkich niepokojących dźwięków, które mogły zwiastować zawalenie się stropu lub jakiejś belki nośnej.
Kolejne pomieszczenia, które mijał, były zupełnie zwyczajne i nie budziły podejrzeń młodzieńca. Według słów różowowłosej gdzieś na swojej drodze powinien znaleźć ciało, to właśnie ono było powodem niepokoju jego przełożonej i to właśnie jemu miał się przyjrzeć na własne oczy. Dopiero w ostatnim pokoju dostrzegł dziwną scenerię, która do zwyczajnych nie należała i przedstawiała faktycznie zwęglone ciało, wokół którego znajdowało się wiele dodatków. Kunaie wbite w ściany, które oznaczać mogły albo walkę, albo to, że mężczyzna był przywiązany do nich linkami. Na czarnych, osmolonych ścianach znajdowało się coś jeszcze - jasne plamy w kształcie prostokątów, które najprawdopodobniej pochodziły od wybuchowych notek, to dawało prawdopodobny czynnik zapalny całego pożaru. Te same ślady znajdowały się w korytarzu i innych pomieszczeniach. Niestety poza tymi dwoma dowodami i żarzącym się jeszcze ciałem nie dało się dostrzec niczego innego, co w jakikolwiek sposób mogłoby doprowadzić bohatera do jakichkolwiek wniosków. I właśnie wtedy - gdy odwrócił się i zaczął wychodzić - natknął się na zwój, który przetoczył się między jego nogami. Chwycił go i otworzył, a to, co ujrzał, mogło stanowić ważny element dowodowy. Zabrał go ze sobą.
- Nie tak się umawialiśmy, jak nie chcesz by ktoś ucierpiał to zostań w domu... - czytał w głowie każde słowo. - Do zobaczenia... K.
Czyli ten ktoś został tutaj z własnej woli, wiedząc o nadciągającym pożarze? Nie ma żadnych innych ciał, więc poświęcił się, żeby zagwarantować bezpieczeństwo innym? A może mieszkał tutaj sam?
Smród w budynku był ogromny, a temperatura cały czas była wysoka, warunki nie były sprzyjające, chłopakowi robiło się powoli niedobrze. Nie chciał doprowadzić się do skrajnego wyczerpania tak samo, jak Aya, dlatego wyszedł odpowiednio wcześniej, kierując się bezpośrednio do niej. Szedł nieco szybciej zapamiętaną wcześniej drogą, ale cały czas uważał, by nie wpaść w jakąś pułapkę losu. Kiedy wyszedł z powrotem na zewnątrz, wypuścił z płuc chyba całe powietrze i nabrał tyle świeżego, ile tylko był w stanie. Po tym rozpoczął proces oddychania na nowo, dotleniając organizm.
- Rzeczywiście niepokojące. - pokazał dziewczynie znaleziony zwój. - Ogarnęliśmy pożar i poza tym jednym człowiekiem chyba wszyscy są bezpieczni. Mamy rozwiązać całą tę sprawę, czy zajmuje się tym ktoś inny?
Gdy skończył mówić, na chwilę odwrócił się i splunął za siebie. Niestety nieprzyjemna sadza wypełniła jego układ oddechowy, dlatego często odchrząkiwał ją i wypluwał. Nienawidził takiego smrodu, dlatego przy najbliższej okazji będzie musiał się przebrać i wziąć prysznic, najlepiej jeszcze przed wykonaniem następnego kroku, jeśli będzie okazja. A tak poza tym, to cały czas miał w głowie misję sprzed paru lat, gdzie musiał rozwiązać zagadkę podpalacza w osadzie. Okoliczności tych dwóch wydarzeń były bliźniaczo podobne i napawały chłopaka niepokojem. Teraz był znacznie bardziej doświadczony i z pewnością lepiej poradziłby sobie z tego typu zleceniem, ale czy teraźniejsze okoliczności były takie same, co poprzednie? O co chodzi z tą notatką i z tym ostrzeżeniem?
0 x
- Nobuo
- Posty: 189
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Dom Takashiego
Pod osłoną nocy
Kampania - Misja S - Takashi
Posty
Nobuo 5
Takashi 4
Postanowiłeś pokazać Ayakohirze swoją zdobycz jaką znalazłeś w środku. Dziewczyna ledwo przytomna podniosła się, przejrzała to co miała. - No nieźle. - Wzięła przetarła dłonią twarz. - Czyli to nie jest... - Rozejrzała się, na ludzi którzy was obserwowali. - To koniec na dzisiaj, dzięki za pomoc. - Wstała, jakoś się otrzepała. -Musimy wracać, to koniec nagłej sytuacji... POSPRZĄTAJCIE TO I DOGAŚCIE TEN POŻAR! - wydarła się na ludzi tam znajdujących, następnie złapała cię za przedramię i zaczęła ciągnąć w stronę twojego domu.
Dopiero jak się upewniła, że jesteście bezpieczni to zaczęła tłumaczyć. - Jeżeli to był podpalacz, to musiał być w tłumie... Przynajmniej tak na logikę, a nawet jeżeli nie to musiał uciec gdzieś niedaleko... Hmm, dobra rano ogarnę temat, muszę cię odprowadzić i ruszy się tematem jak będzie tam bezpiecznie. Władza została już powiadomiona z tego co wiem. - Powiedziała pewnie, ale skąd ona mogła to wiedzieć? Czyżby coś przed tobą ukrywała?
Po kilku minutach doszliście do twojego domu, gdzie cię zostawiła byś mógł odpocząć, najwidoczniej potrzebowała cię by ugasić pożar a śledztwo to już zupełnie inna para kaloszy, albo nie chce cię w to mieszać albo ma jeszcze inny powód.
W każdym razie mogłeś wrócić do spania i odpocząć.
Z rana obudziło cię klasyczne pukanie do drzwi, po sile i natężenie wiedziałeś, że to ona. - Będzie ciekawie, szykuj miche. - Po czym usiadła na kanapie i czekała aż zaczniesz coś ogarniać do jedzenia.
Ayakohira - Klik!
Jakiś shinobi
Inny Shinobi
0 x
- Takashi
- Posty: 1318
- Rejestracja: 2 mar 2019, o 14:02
- Wiek postaci: 25
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Wysoki na około 178cm | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemny kombinezon oraz kamizelkę shinobi
- Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi | ochraniarz "Zjednoczonych Sił Sogen" na lewym ramieniu
- Link do KP: http://shinobiwar.pl/viewtopic.php?p=112398#p112398
- GG/Discord: Takaś#4124
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Dom Takashiego
Znalezisko Takashiego w ruinach spalonego budynku mieszkalnego było dość nietypowe i niepokojące. Cała ta sytuacja z pożarem śmierdziała i to nie tylko spalenizną, ale również jakimś szemranym spiskiem, który jak najszybciej trzeba było rozwiązać. Młodzieniec przez cały czas widział siebie sprzed paru lat - niedoświadczonego młokosa, który rozwiązać miał sprawę podpalacza. Wtedy mu się udało. Łatwo nie było, ale intuicja i dobre rozegranie ruchów pozwoliły mu osiągnąć sukces, teraz okoliczności zdarzeń były nieco inne, a jego doświadczenie kilka - o ile nie kilkanaście - razy większe, niż wtedy. Wszystko wskazywało jednak na to, że na razie trzeba przystopować. Ayakohira dała bowiem znać, że należy się wycofać. Chciała skomentować zwój z pozostawioną w nim notatką, chciała poruszyć dalej ten wątek i podzielić się swoimi spostrzeżeniami, ale nie mogła, wokół było zbyt dużo gapiów. Jej późniejsze przypuszczenia w pełni usprawiedliwiały jej zachowanie. Podziękowała wszystkim za współpracę przy gaszeniu ognia, pochwaliła załogę i pożegnała się z nimi, porywając jinchurikiego na stronę. Miała ku temu swoje powody, którymi podzieliła się z chłopakiem.
- Słuszna uwaga. - pochwalił jej zachowanie, ale nie chciał, by zrobiło się niezręcznie, dlatego dopowiedział coś jeszcze. - Pomyślałem o tym samym. Wiesz, Aya-san, kiedyż już wykonywałem podobnego typu zlecenie i rzeczywiście jednym z podpalaczy okazał się być mieszkaniec osiedla, na którym wzniecał pożary. Oby ten incydent szybko się wyjaśnił, a cała sprawa została rozwiązana. Jeśli będę mógł jeszcze jakoś pomóc, proszę, informuj mnie.
Początek jego wypowiedzi mogła odebrać, jakby podważał jej autorytet, dlatego na koniec zmienił ton na bardziej profesjonalny i zawodowy. Wiedział już, że różowowłosa nienawidziła tego typu sformułowań i tego typu prowadzenia rozmów, dlatego zapewne nie zwróci uwagi na uszczypliwość, którą niechcący wypowiedział jej podopieczny. Dziewczyna odprowadziła dwudziestoparolatka do domu i zniknęła, na dzień dzisiejszy był to koniec wrażeń, a śledztwo miało zostać wznowione później. Teraz bohater mógł wrócić do spania i odpocząć. Ale najpierw prysznic!
Następnego dnia obudziło go głośne pukanie do drzwi. Następowało seriami. Pierwsza w ogóle nie była w stanie go obudzić. Dopiero druga to zrobiła. Ninja był jeszcze zaspany, ale po natężeniu uderzeń i ich sile od razu wiedział, że to Aya. Podniósł się i założył na siebie pierwsze lepsze gatki i pierwszą lepszą koszulkę, cokolwiek, co miał pod ręką. Przecierając oczy, otworzył drzwi.
- Ohayoo, Aya-chan. - nie zdążył dobrze dokończyć, gdy z jego ust wydobyło się głośne ziewnięcie.
Jego opiekunka była bardziej rozbudzona od niego. Potrzebował chwili dla siebie, dlatego zaparzył jej szybką herbatę i usadził w kuchni, przy otwartym oknie, które otworzył, by wiosenne powietrze wywietrzyło przestrzeń i zapełniło ją przyjemnym zapachem i rześkim chłodem. On sam udał się w tym czasie do łazienki, żeby się przygotować - umyć twarz zimną wodą, umyć zęby, związać włosy i ubrać coś ładniejszego, codziennego. Nie wypadało chodzić przy damie w byle jakich ciuchach. Gdy już był gotowy, poszedł do kuchni i zaczął przygotowywać lekki posiłek dla nich obojga.
- To z czym przychodzisz? - spytał, będąc odwróconym do niej tyłem. Grzebał w szafkach i szukał niezbędnych naczyń i składników. - Znaleźliście tego podpalacza? Czy jeszcze nie, ale włączacie mnie do śledztwa?
Cokolwiek by to nie było, byłby zainteresowany pociągnięciem tematu. Choć wolałby drugą opcję, byłaby ciekawsza. Dawno nie rozwiązywał tego typu zagadki, a misje detektywistyczne należały chyba do jego ulubionych. Chociaż nie zawsze sobie z nimi radził, często ignorując rozwiązania leżące bezpośrednio pod jego nosem, no ale mniejsza. Był ciekawy, jaki był powód wizyty o tak wczesnej porze. Tym bardziej, że dziewczyna przyszła bez koszyka, a rzadko o nim zapominała. No chyba, że przyniosła go, ale on go jeszcze nie zauważył.
0 x
- Nobuo
- Posty: 189
- Rejestracja: 2 sty 2026, o 13:30
- Wiek postaci: 21
- Ranga: Akoraito
- Krótki wygląd: Avek
- Widoczny ekwipunek: Plecak, 2 kabury
- Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=233599#p233599
- Multikonta: Emi, Pączuś
Re: Dom Takashiego
Pod osłoną nocy
Kampania - Misja S - Takashi
Posty
Nobuo 6
Takashi 5
Jak już zaparzyłeś herbatę i się ogarnąłeś mogliście przejść do konkretów. - Generalnie to nie lubię jak mi roboty dokładają, ale załatwiłam byś mógł wyjść z tej kanciapy. Zasiedzisz się tu a tam będzie trochę pracy umysłowej. - Po tym wzięła do rąk napój i zaczęła szybko na niego dmuchać, zajęło jej to z minutę jak siedzieliście w ciszy. Po czym wzięła minimalnego łyka. - Zimna... - Spojrzała na ciebie znużonym wzrokiem. - Teraz tak, pójdziemy zaraz do tego domu, tam się rozejrzymy poszukamy, może coś zniszczymy, może coś znajdziemy wiesz jak to jest. Znaczy my... Ty to zrobisz, bo ja to źle spałam a jak jestem niewyspana to mało mi się chce. - Widziałeś złowieszczy wzrok na ciebie i uśmiech pojawiający się na jej twarzy. Wiedziałeś, że chce cię wrobić w swoją robotę... Chociaż z drugiej strony lepiej chyba pójść na taki układ niż siedzieć w tym domu kolejny miesiąc czekając na zbawienie i jedząc te same monotonne jedzenie jakie ci Aya przyniesie. - Chodź idziemy na miejsce, jak będziesz miał jakieś pytania to w drodze postaram się wszystko wyjaśnić. - Po tych słowach wzięła kolejnego bardzo małego łyczka herbaty i ruszyła w stronę drzwi.
Jak już wyszliście z domu to zaczęła mówić jak to widzi. - Tak jak mówiłeś, zakładam, że tam w naszej grupie tych co gasili był też podpalacz. Niestety nie pamiętam kto tam był, było późno co nie. Musimy ustalić jak tam ktoś wszedł i czy będą jakieś dziwne poszlaki, w dymie w nocy gówno szło zobaczyć. - Ziewała co chwilę, całość się rozgrywała może z trzy godziny od tego jak wróciliście na bazę.
Dochodząc do miejsca widzieliście, że nikogo nie ma w pobliżu. - No to już wio, właź do środka i szukaj co tam jest, wczoraj już wystarczająco znalazłam. - Po czym usiadła przed budynkiem na brudnej ziemi.
Z/T - Główna ulica
Ayakohira - Klik!
Jakiś shinobi
Inny Shinobi
0 x
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
