Znaleziono 320 wyników
- wczoraj, o 14:25
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Satori no Bunko
- Odpowiedzi: 36
- Odsłony: 3733
- wczoraj, o 12:07
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
- Odpowiedzi: 84
- Odsłony: 2990
- wczoraj, o 11:55
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: [11] Shirosato (白里) – Biała Osada
- Odpowiedzi: 4
- Odsłony: 328
Re: Przydroża
Blondyn bardziej starał się analizować wszystko niż przechodzić do działania. Dlatego też podążał za wszystkimi słowami, gdzie go ktoś prowadził tam też szedł, tak też znalazł się przy dużym drewnianym stole. A sama Doduo zaczęła opowiadać kim są... Przynajmniej to prostować, by miało to zdecydowanie więcej sensu. - Przecież Kami nie biorą udziału w wojnie. - Złapał ją za słowo na blefie który w jego oczach staruszka zapuściła. To było dla niego dosyć oczywiste, że nawet sąsiad nie musi brać udziału w wojnie. Skoro jego interesy tam nie sięgają.
- Ale to czekaj, bym dobrze zrozumiał, chcecie dostać się na pole bitwy między wojskami jednej ze stron i następnie po środku wszystkiego ratować ludzi? Czy wy nie jesteście trochę pojebani? - Zapytał z dosyć wymownym wzrokiem, czuł w kościach, że to jest droga na śmierć. - Przecież to jest jeden błąd któregoś z żołnierzy i jesteście martwi. Zastanówcie się jeszcze nad tym wszystkim. - Poddał mocnej wątpliwości tego co mają do zaoferowania.
- Pomoc pomocą, to jest faktycznie szczytny cel, ale no do chuja pana. Po co komu martwy medyk. Musicie najpierw zdobyć protektorat którejś ze stron, że możecie się poruszać pod jej stroną by was nie ubito jak zwykłe szkodniki. To jest wojna, tam jeden zwykły chłoptaś może mieć w dupie wasze pomoce i tyle z medyków. Porozumienia zapewne nie macie pod frakcjami. Dlatego też potrzebny wam jest protektorat którejś z frakcji. Jeżeli się udamy do Ryuzaku będę w stanie coś załatwić. - Zaproponował rozwiązanie na problem, który jeszcze chwilę temu sam wymyślił.
- Dobra to możemy przejść ale będzie trzeba dojść do bezpiecznego miejsca... Spokojnie ja shinobi nie jestem. - Z uśmiechem na ustach spojrzał na kobietę, by zrozumiała, że umie grać w tę grę. - To co wyruszamy czy na coś jeszcze będziemy czekać? - Po czym wstał od krzesła chcąc lekko popędzić towarzysztwo zwajemnej adoracji.
- Ale to czekaj, bym dobrze zrozumiał, chcecie dostać się na pole bitwy między wojskami jednej ze stron i następnie po środku wszystkiego ratować ludzi? Czy wy nie jesteście trochę pojebani? - Zapytał z dosyć wymownym wzrokiem, czuł w kościach, że to jest droga na śmierć. - Przecież to jest jeden błąd któregoś z żołnierzy i jesteście martwi. Zastanówcie się jeszcze nad tym wszystkim. - Poddał mocnej wątpliwości tego co mają do zaoferowania.
- Pomoc pomocą, to jest faktycznie szczytny cel, ale no do chuja pana. Po co komu martwy medyk. Musicie najpierw zdobyć protektorat którejś ze stron, że możecie się poruszać pod jej stroną by was nie ubito jak zwykłe szkodniki. To jest wojna, tam jeden zwykły chłoptaś może mieć w dupie wasze pomoce i tyle z medyków. Porozumienia zapewne nie macie pod frakcjami. Dlatego też potrzebny wam jest protektorat którejś z frakcji. Jeżeli się udamy do Ryuzaku będę w stanie coś załatwić. - Zaproponował rozwiązanie na problem, który jeszcze chwilę temu sam wymyślił.
- Dobra to możemy przejść ale będzie trzeba dojść do bezpiecznego miejsca... Spokojnie ja shinobi nie jestem. - Z uśmiechem na ustach spojrzał na kobietę, by zrozumiała, że umie grać w tę grę. - To co wyruszamy czy na coś jeszcze będziemy czekać? - Po czym wstał od krzesła chcąc lekko popędzić towarzysztwo zwajemnej adoracji.
- wczoraj, o 09:32
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Wielkanoc 2026
- Odpowiedzi: 24
- Odsłony: 242
Re: Wielkanoc 2026
odbiór ph i wymiana wszystkiego na treningi
- 7 kwie 2026, o 12:50
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: [11] Shirosato (白里) – Biała Osada
- Odpowiedzi: 4
- Odsłony: 328
- 7 kwie 2026, o 12:05
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: [8] Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy
- Odpowiedzi: 28
- Odsłony: 601
- 3 kwie 2026, o 14:28
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: Sztab Generalny Dzikich
- Odpowiedzi: 22
- Odsłony: 700
- 3 kwie 2026, o 11:54
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: [8] Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy
- Odpowiedzi: 28
- Odsłony: 601
Re: [8] Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy
A więc wojna
Misja wojenna B - Sosuke
Posty
Nobuo 15
Sosuke 14
- 3 kwie 2026, o 09:46
- Forum: Bank
- Temat: Nobuo (Ryo)
- Odpowiedzi: 1
- Odsłony: 436
- 2 kwie 2026, o 20:52
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: [8] Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy
- Odpowiedzi: 28
- Odsłony: 601
Re: [8] Heiryōkura (兵糧庫) - Spichlerz Ryżowy
A więc wojna
Misja wojenna B - Sosuke
Posty
Nobuo 14
Sosuke 13
Re: Przydroża
Nobuo stał i patrzył co robi tłum razem z Kamiko, jednocześnie też wysłuchał co miał do powiedzenia mężczyzna. - W czasie tej podróży legenda o dziewczynie trochę się zmienia, ciekawy jestem jakie jeszcze ona kryje tajemnice. - I tak stał, na razie nie miał zamiaru ani się ruszyć do przodu ani do tyłu, tylko obserwował co się dzieje. - Na cesarskich dworach powiadasz? Intrygujecie mnie coraz bardziej. - Skomentował delikatnie słowa samuraja.
Przez chwilę dwie kobiety się trzymały w uścisku. No trochę ten moment znudził Oriharę. Potem klasyczna wymiana zdań między kobietami, sugerującą, że Kamiko faktycznie jest jakąś idealistką. Wtedy Kamiko przypomniała sobie o pozostałych towarzyszach. Nobuo tylko skinął głową na znak w stylu "dzień dobry". Nobuo podążał za wzrokiem Dodoy, ten się zatrzymał na zbroi samuraja, powodują wykrzywienie twarzy kobiety.
Na komentarz o broni, Nobuo się uśmiechnął, po czym ruszył szybszym krokiem w stronę Kamiko, jednak dalej on był mocno nonszalancki. - A co jeżeli całe twoje ciało to jest broń. - Powiedział, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. Następnie udał się do środka za wszystkimi, prawdopobonie do jakiegoś stołu gdzie zostało im wskazane, poruszał się za poleceniami innych obserwując uważnie otoczenie.
Kiedy tylko usiedli i mogli zacząć rozmowę, to od razu chciał się wykazać i dopytać Dodoę o wojnę. - Czym właściwie się zajmujecie, i jak rozumiem to jest wojna trzech frakcji. Pod którą będziecie się poruszać? - Chciał rozpocząć rozmowę.
Przez chwilę dwie kobiety się trzymały w uścisku. No trochę ten moment znudził Oriharę. Potem klasyczna wymiana zdań między kobietami, sugerującą, że Kamiko faktycznie jest jakąś idealistką. Wtedy Kamiko przypomniała sobie o pozostałych towarzyszach. Nobuo tylko skinął głową na znak w stylu "dzień dobry". Nobuo podążał za wzrokiem Dodoy, ten się zatrzymał na zbroi samuraja, powodują wykrzywienie twarzy kobiety.
Na komentarz o broni, Nobuo się uśmiechnął, po czym ruszył szybszym krokiem w stronę Kamiko, jednak dalej on był mocno nonszalancki. - A co jeżeli całe twoje ciało to jest broń. - Powiedział, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. Następnie udał się do środka za wszystkimi, prawdopobonie do jakiegoś stołu gdzie zostało im wskazane, poruszał się za poleceniami innych obserwując uważnie otoczenie.
Kiedy tylko usiedli i mogli zacząć rozmowę, to od razu chciał się wykazać i dopytać Dodoę o wojnę. - Czym właściwie się zajmujecie, i jak rozumiem to jest wojna trzech frakcji. Pod którą będziecie się poruszać? - Chciał rozpocząć rozmowę.
- 2 kwie 2026, o 12:20
- Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
- Temat: Sztab Generalny Dzikich
- Odpowiedzi: 22
- Odsłony: 700
Re: Sztab Generalny Dzikich
Czwarty dzień wojny
Misja wojenna A+ - Deku Orochi
Posty
Nobuo 6
Deku Orochi 5
Deinara tylko prychnął na słowa Deku i poszedł w swoim kierunku. Możliwe, że zdał sobie sprawę, iż zaraz może sytuacja pójść w bardzo nieciekawym kierunku. Opcjonalnie miał tak bardzo w dupie osobę Deku, że zajął się bardziej tym, że ma pobrudzony strój... Takie czasy, nie zawsze kompetentne osoby są na odpowiednich miejscach. Jednak wojna szybko kształtuje, a jeszcze szybciej weryfikuje, kto kim jest... przecież każda operacja, może być zwyczajnie śmiertelna.
...
Jak stali w namiocie, Deku pozwolił sobie na komentarz. - Mnie? Ratować? Wolne żarty... - Odpowiedział błyskawicznie, zielono włosy. Można było wyczuć olbrzymie napięcie między dwoma panami. - Długo jeszcze? - Zapytała ziewająco dziewczyna, jakby na niej się skupiło całe pomieszczenie w tym momencie. - Jeżeli macie coś między sobą do wyjaśnienia to zróbcie to szybko. Trwa wojna, dostaliśmy zadanie do wykonania. Jeżeli ma tak wyglądać wasza współpraca, to przeżyjecie do drugiej wioski. Kontynentalne kurwy są cwane i wykorzystają każde wasze potknięcie... Dlatego lepiej gdybyście byli skupieni na wrogu a nie na sobie. Nie wiem co między wami zaszło, jednak znając cię Deinara... Wiem, że coś powiedziałeś czego nie powinieneś, dodatkowo jestem bardziej niż pewna... że to było w sytuacji z pizdy. Dlatego też zarządzam wymarsz przed sztab generalny. - Po czym ruszyła do przodu waląc z bara Deinarę. - Ja tu jestem trzysetnikiem! - W tym momencie ruszył do przodu mężczyzna który popchnął Deinarę by ten zszedł mu z drogi. - Nie trzysetnikiem a dwusetnikiem. I też stopień w wojsku nie oznacza, że ludzie będą cię słuchali. - Po czym wyszli we dwójkę z namiotu, ale kim był ten mężczyzna?
Jeżeli Deku chciał coś zrobić, to jeszcze miał chwilę w namiocie. Kiedy zostali sam na sam z zielonowłosym. Jeżeli nie to...
Przed sztabem generalnym, przed całym obozem zebrało się dwieście osób gotowych na wymarsz. Kikura podeszła do Deku. - Teraz masz przed sobą 100 wojowników, którzy są pod tobą. Nie wiem czy znasz się na wojsku, ale pod sobą masz dziesięciu dziesiętników i pod każdym jest dwóch piątników, pod każdym piątnikiem jest pięciu woja. Mam nadzieję, że to jest prosty schemat i dasz radę nad tym zapanować.
Stało przed nim 100 woja, którzy patrzyli tylko na to co powie Deku.
Posłaniec
Deinara Orochi - Klik!
Kikura Orochi - Klik!
Chłopiec
Mężczyzna
- 2 kwie 2026, o 11:13
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Shinobi Zbijak!
- Odpowiedzi: 48
- Odsłony: 3334
Re: Shinobi Zbijak!
Dziękuję, za fajne wydarzenie. Na pewno na początku sprawiło dużo radochy, w szczególności zanim zrozumieliśmy zasady xD
Odbieram 75 ph, 1500 ryo wymieniam na 9375 skrócenia treningów, 500 ryo
i chciałbym Panu Prowadzącemu oddać 10 ph i 500 ryo
Edit: Pan Szefito kazał usunąć, więc jeszcze zarabiam 10ph i 500 ryo
Odbieram 75 ph, 1500 ryo wymieniam na 9375 skrócenia treningów, 500 ryo
Edit: Pan Szefito kazał usunąć, więc jeszcze zarabiam 10ph i 500 ryo
- 1 kwie 2026, o 22:03
- Forum: Tajemniczy Las
- Temat: Satori no Bunko
- Odpowiedzi: 36
- Odsłony: 3733
Re: Satori no Bunko
Biblioteka oświecenia
Fabuła - Ichirou & Souei
Ichirou zbliżył się do krawędzi studni, pochylając się ostrożnie, jakby chciał zajrzeć w samo jej wnętrze... przez moment wyglądało to tak, jakby faktycznie mógłby się tam zmieścić człowiek... jakby była to nie tylko struktura... ale przejście... Jednak w tej samej chwili poczuł opór. Niewidzialna siła uderzyła w niego od dołu, nie gwałtownie, ale stanowczo... wypychając jego głowę znad otworu. Chakra ulatniała się w takiej ilości, że przestrzeń nad studnią zdawała się odpychać wszystko, co próbowało się nad nią znaleźć. Powietrze falowało, jak rozgrzane od ognia, choć panował chłód. To tłumaczyło lewitującą skałę... nie była to zwykła materia... musiała być czymś więcej... czymś, co potrafiło istnieć w tej anomalii, zamiast być przez nią odrzuconym.Soundtrack
Asahi spojrzał w stronę kobiety i zadał pytanie, które wisiało w powietrzu od momentu, gdy tu weszli. Czy to są wrota do Świątyni Żywiołów. -Biblioteka to coś więcej niż tylko zbiór książek.- Uśmiechnęła się lekko, niemal niezauważalnie, i pokręciła głową. Ten moment nawet w niej musiał wzbudzać emocj, ale nie ruszyła się z miejsca. Stała dalej w progu, jakby granica tego pomieszczenia była dla niej czymś więcej niż tylko linią na podłodze, może to była granica mocy studni? - Możemy tylko zakładać, że chodzi o chakrę. Tyle wiem. Rozdzielenie wisiorków nastąpiło przed moimi narodzinami... i przed powstaniem biblioteki. Nikt nie wie, jaki to był proces... jak powstała studnia. Ona była tutaj od zawsze... przynajmniej na długo przed tym miejscem. To właśnie dlatego biblioteka powstała tutaj... nie odwrotnie.
- Dlatego też... dla własnego bezpieczeństwa... wolę pozostać tutaj. Tam, gdzie energia studni mnie nie dosięga... przynajmniej dopóki pozostaje w spoczynku.- Stała niewzruszenie, ale było wiadome, że ten spoczynek zaraz się skończy, jak tylko przejdą do działania. Nawet wyniesieni się obawiali tej studni.
Souei bez słowa przekazał Ichirou swoje wisiorki. Teraz wszystkie znajdowały się w jego dłoni. Pięć żywiołów... pięć fragmentów czegoś większego.
Żółty... Raiton.
Czerwony... Katon.
Brązowy... Doton.
Niebieski... Suiton.
Turkusowy... Futon.
Gdy tylko zbliżył się do lewitującej skały, coś się zmieniło. Subtelnie... ale wyraźnie. Wisiorki zaczęły delikatnie drgać, jakby reagowały na obecność czegoś znajomego... jakby wracały do miejsca, do którego należały. Światło... najpierw słabe... potem coraz wyraźniejsze. Każdy z nich zaczął połyskiwać, przyciągany przez kamień jak magnes. Matsuda przez moment zawahał się, próbując jeszcze raz przeanalizować wszystko. Obelisk... jaguar... biblioteka... może to nie było takie proste... może chodziło o coś więcej... może sam bieg Owariego też miał znaczenie...
Ale wszystko prowadziło tutaj. Jeden trop. Jeden wybór. Shirei-kan uniósł pierwszy wisiorek. Czerwony. Katon. Zbliżył go do wnęki... i wtedy... Kamień sam go wciągnął. Bez oporu. Bez dźwięku. Perfekcyjnie. Drugi. Niebieski. Suiton. To samo. Idealne dopasowanie. Jakby czekał na to od lat... może wieków. Żółty Raitonu wbił się w ostatnie miejsce, a w tej samej chwili coś się zmieniło. Światło w studni rozbłysło mocniej. Chakra zaczęła się poruszać szybciej, agresywniej. Powietrze stało się cięższe... gęstsze... trudniejsze do zaczerpnięcia. Pojawił się potężny podmuch waitru? Chakry? Wypełniał pomieszczenie, zagłuszając dźwięki, odbijając się od ścian.
Rośliny przy ścianach zaczęły się poruszać, od siły jaką wyzwoliła studnia. Zostały dwa miejsca. Dwa wisiorki. W dłoni Shirei-kana spoczywały ostatnie fragmenty układanki. - Shirei-kanie... jeżeli to zrobisz... zmienisz los świata... Czy jesteś tego pewny...?
Jej głos po raz pierwszy nie był całkowicie spokojny. Musiała się zaprzeć, żeby utrzymać równowagę, w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy mogli porównać technikę do solidniejszego jutsu natury wiatru, tak też na nich to nie robiło jeszcze wrażenia. Souei stał pomiędzy nimi, gdzieś w połowie drogi.
Akarui
Misae
Yoichi
Owari - Klik!
Młodszy mnich
Funanori
Gadian - Klik!
Kyōju- Klik!
23