Znaleziono 298 wyników

autor: Nizan
wczoraj, o 17:58
Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 2750

Re: Sztab Generalny Ryuzaku

autor: Nizan
wczoraj, o 10:58
Forum: Atarashi (Miasto Rodów Soma, Orochi i Mateki)
Temat: Biała Wstęga
Odpowiedzi: 37
Odsłony: 1421

Re: Biała Wstęga

autor: Nizan
28 mar 2026, o 17:08
Forum: Ningyō-shi (Osada Rodów Ayatsuri i Kaguya)
Temat: Siedziba władzy [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 4
Odsłony: 485

Re: Siedziba władzy [Wydarzenie]

Chyba w najśmielszych snach Nizan nie oczekiwałby, że jego przykrywka tak ładnie żeżre. Goro został momentalnie kupiony przez miłe słowa Nizana i dzięki temu, ich losy miały się krzyżować. Przynajmniej, przez ten jeden dzień.

Okazało się, że Nizan dobrze wyczuł fakt, że Saori nie jest tutaj zbytnio lubiana. Goro nazwał ją nawet suką, co tylko potęgowało niechęć, skoro używał takich słów. Co jednak było ciekawsze, okazało się, że od dwóch tygodni mężczyzna nie wziął żołdu do łapy. Czyli nawet, jeżeli Nariko opłacała tutejszych najemników, to albo nie miała kasy, albo musiała zacisnąć sama pasa. Chyba, że płaciła im jakoś inaczej, albo obiecała zapłatę po wszystkim. Nie, żeby najemnicy mieli wyjście, bo jak wtargnie tu armia Ayatsuri, to brak żołdu będzie ich najmniejszych zmartwieniem.
- Ta, żołd żołdem, ja prawie zleceń nie mam, bo nikt nie ma kasy. We wschodniej dzielnicy jest taka bieda, że stary Renko zaczął pasek żuć, by głodu nie czuć. Widziałem na własne oczy, mówię kierownikowi, że to nie są już żarty. Wykończą nas, kurwa, normalnie nas wykończą. - Nizan postanowił ponarzekać trochę z Goro, żeby jeszcze bardziej podjudzać chłopaka do sprzedania się z jakimiś informacjami.

Finalnie, biznes, który wymyślił Nizan zaskoczył, bo Goro zaczął już liczyć ile to nie zarobią.
- Sie wie. Co wyłowie, to odrazu do kierownika i podział po wszystkim. Po cichu, bez świadków. - powiedział, kiwając głową.

Na sam koniec trafiła do Kunisaku informacja o tym, że na samej górze jest Nariko z przybocznymi gwardzistami.
- Taaa, tylko akurat tutaj nie kłamię. Raczej napewno będziemy musieli tam zajrzeć. - powiedział do Goro. - Chyba, że nas nie wpuszczą, no to nic nie poradzimy. W każdym razie, zobaczy się jak sytuacja. Sam nie bardzo chcę się tu plątać, bo każdy łypie jakbym jakimś bandziorem był, a przecie żadna praca nie hańbi, nie? Jak baby sie kurwią, to nikt nic nie mówi, a jak facet czyści kible to odrazu wielkie mi halo. - dodał. - A kierownik słyszał o tym całym Ario? Ostatnio na ognisku coś gadali, ale chuja zrozumiałem. Wolałbym go chyba nie spotkać. - zagaił jeszcze po drodze, starając się cokolwiek wyciągnąć, a nóz widelec chłop sam z siebie zacznie opowiadać. Jeżeli dostał się do niewoli, to może Nizan przy okazji go jakoś uwolni. Ryzyko było takie, że jeżeli to tajna misja, to mógł właśnie zdradzić przykrywkę brata, ale... najwyżej powie, że coś pojebał i nie było tematu.

Ruszyli na górę i dotarli do miejsca, gdzie stało dwóch elitarnych strażników. Nizan momentalnie rozpoznał różnicę w tym, że raz byli pewni siebie, a dwa że po prostu dużo lepiej wyglądali.
- Do gówna, hehe. - powiedział Nizan, szczerząc się i drugi raz wykorzystując swój żart. Jednak nie chciał dostać wpierdolu więc momentalnie uniósł rękę z wiadrem i narzędziami. - Poważnie. Przyszedłem przepchać kanalizację. Pewnie wrzucacie jakiś syf do środka i dlatego się zapycha. Kierownik tutaj ze mną jest by mnie pilnować. Raz dwa się uwiniemy i po sprawie. - powiedział.

Nizan starał się wydawać pewny siebie bo... przecież nie miał nic do ukrycia. Tak by zachowywał się łajnonurek.
- Na waszym miejscu bym pootwierał okna i nie zbliżał się przez jakiś czas, bo może trochę capić. Ja już przywykłem, ale Wasze arystokrackie nosy mogą tego zapachu nie polubić. - wzruszył ramionami, po czym odwrócił się do Goro. - Chodźmy kierowniku, bo czas to pieniądz, a ja chcę wrócić na kolację do domu.

Po tych słowach Nizan zamierzał spokojnie ruszyć przed siebie jakby przyszedł do roboty. Bo przecież przyszedł, prawda?
autor: Nizan
27 mar 2026, o 09:30
Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 2750

Re: Sztab Generalny Ryuzaku

autor: Nizan
27 mar 2026, o 08:28
Forum: Ningyō-shi (Osada Rodów Ayatsuri i Kaguya)
Temat: Siedziba władzy [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 4
Odsłony: 485

Re: Siedziba władzy [Wydarzenie]

Plan Nizana okazał się lepszy, niż się spodziewał. Miał już przybraną tożsamość, a co więcej, dostał się do środka. Nizan starał się przyjmować neutralną posturę, będąc obojętnym na obelgi, które rzucał pod jego kątem Kaguya. Akurat tutaj Kunisaku w ogóle się tym nie przejmował, bo fortel wydawał się być coraz lepszy w rytm tego, jak zachowywał się strażnik.

W tym momencie, Nizan otrzymał wsparcie pod postacią jakiegoś chłopa, który sam wydawał się być popychadłem. Mężczyzna zagroził mu tym, że jeżeli Nizan coś odwali, to niejaki Goro ma być winny wszystkiemu i stracić rękę. Kowal zrobił szybki rys psychologiczny takiego osobnika, starając się wyłapać w jego zachowaniu jak najwięcej punktów, które mógł wykorzystać. W każdym razie, narazie o tym nie mówił, tylko poddał się w pełni temu, by wejść do Siedziby i zniknąć z oczu Kaguyi.

Nizan potrzebował zacząć delikatnie, ale też ustalić hierarchię w ich duecie.
- Kierownik się nie martwi, to będzie raz dwa. Widziałem gorsze przypadki. - powiedział na start.

Tacy ludzie jak Goro, pod ciągłym butem silniejszych od siebie łaknęli uwagi, a szczególnie wyniesienia ich od miejsca, gdzie będą mogli... poczuć choć trochę władzy. Nie wymuszonej - ale takiej z autorytetem. Od tego zamierzał zacząć Nizan. Od zbudowania między nimi nici porozumienia. - Sam miałem zajmować się dziś synem, bo dopiero co mi się urodził, a tu wpadła robótka i tyle z wolnego. - kolejny krok. Zaczęcie opowiadania o sobie, ale bez szczegółów. - Teraz wszystko kurwa tak zdrożało, że nie można nie brać żadnej fuszki, bo przecież nie idzie tego wszystkiego utrzymać. Pierdolona Saori i jej pomysły.

Tutaj jest zastawiona pułapka. Nizan strzelał, że jeżeli Goro pracuje dla Kaguyów, to Saori będzie jego wrogiem. Nie będzie jej lubił, bo nikt jej nie lubi. Nawet, jeżeli on sam ją lubił, to jego przełożeni nie będą jej lubić, a on zapewne chciałby się przypodobać, stąd powinna wychodzić jego niechęć.

Nizan zamierzał iść najpierw na poziom -1 i powolnie podgadywać Goro.
- Kierownik zadowolony z fuszki tutaj? - zapytał, starając się trochę przekroczyć granicę i nawiązać relację. - Chłopaki mówią, że robota w siedzibie to najlepsze co można mieć. Że pracują tutaj najważniejsi strażnicy, tak jak kierownik. - dodał.

Jak Nizan wejdzie do magazynu, to zamierza wziąć jakieś wiaderko i powrzucać tam podstawowe narzędzia - młotek, śrubokręt i inne takie rzeczy, a dodatkowo jakiegoś mopa. Chciał, by z daleka było widać, że są ekipą sprzątającą.
- Często trafiają się niezłe fanty w rurach. Kierownik ma jakąś babę? Ostatnio wyłowiłem złoty pierścionek! - powiedział mimochodem. - Facet schował swojej pierścionek w jedzeniu, bo niby tak miało być romantycznie, a ona to zeżarła, a potem wysrała, hehe. No i powiedziałem, że nic nie znalazłem, ale wziąłem i dałem swojej. Trochę capiło, ale wymyłem, w jakieś kadzidła wsadziłem i tyle. A co więcej, moneta została w kieszeni, bo nie musiałem nic płacić. No sam zysk, a nawet podwójny. Kto wie, co tutaj dziś znajdziemy. Oczywiście z kierownikiem dzielimy się pół na pół, bo widzę, że kierownik to fachowiec. Albo lepiej. Trzydzieści procent dla mnie, a siedemdziesiąt dla kierownika, żeby było sprawiedliwie. - wizja wspólnego łupu miała uspokoić Goro i wzbudzić kolejną dozę tymczasowej sympatii do Nizana.

Gdy był gotowy z wiaderkiem i narzędziami, odwrócił się do Goro.
- To gdzie tera? Od górnych zacznijmy, będzie prościej. - powiedział. - Które kible są najwyżej w siedzibie?
autor: Nizan
26 mar 2026, o 19:24
Forum: Ningyō-shi (Osada Rodów Ayatsuri i Kaguya)
Temat: Ulice miasta [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 286

Re: Ulice miasta [Wydarzenie]

Nizan stanął w kolejce, wtapiając się w tłum. Chociaż Siedziba Władzy była pokaźna, tak teraz jego misja dopiero się zaczynała. Musiał znaleźć jakiś patent na to, by dostać się do środka, a potem zniknąć jakoś w tłumie ludzi, dostać się do pokoju Shirei-kana i... i już wtedy witałby się z gąską.

Tymczasem przed nim wyrósł strażnik, który wyglądał zdecydowanie groźniej niż wcześniejsze badziory. Tutaj zaczynały się schody. Nizan musiał przyjąć więc rolę osoby, która po pierwsze - będzie mogła w miarę swobodnie się poruszać po siedzibie, po drugie - będzie miał taką potrzebę, która nie wzbudzi podejrzeń, a po trzecie - nikomu nie będzie chciało się z nim iść.

Kunisaku widząc więc zdenerwowanego strażnika, łypnął na niego tak, jak patrzy ktoś, kto wcale nie chce tu być.
- Co? - powiedział zdziwiony do strażnika. - Gówna szukam, do roboty przyszedłem, tej. - dodał, wykrzywiając się. - Poważnie mówię. Mam przeczyścić kanalizację, bo jakiś syf spuszczacie do rur i podobno się zapchała. Ściągnęli mnie kurwa z wolnego psia mać, bo mi się syn urodził, a podobno jakaś gwiazdeczka oficer wrzucił coś ważnego i mam to teraz znaleźć. - uniósł brew. - Który idiota wrzuca coś do rur, co? Zresztą, nieważne. - prychnął. - Powiedz mi do kogo mam się zgłosić, a jak nie to przynajmniej gdzie macie składzik na narzędzia, bo nie pozwolili mi kurwa nawet moich przynieść. Taka ochrona. Ochrona najwyższych lotów, tylko zaraz będziecie srać do wykopanych dziur, jak się kible pozapychają.

No więc jego przykrywką miało być udawanie jakiegoś hydrauliko-inżyniera. Taki dozorca miał być osobą, która nie wzbudza podejrzeń. Miał robotę przy gównie, więc raczej nikt nie będzie go śledził. Wystarczyło tylko zgarnąć jakieś narzędzia po drodze i plan był niemalże doskonały.

Ale czy napewno?

- To gdzie mam iść?
autor: Nizan
26 mar 2026, o 19:08
Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 2750

Re: Sztab Generalny Ryuzaku

autor: Nizan
26 mar 2026, o 15:29
Forum: Kinoko no rakuen
Temat: Kinoko no rakuen
Odpowiedzi: 157
Odsłony: 20658

Re: Kinoko no rakuen

autor: Nizan
26 mar 2026, o 08:44
Forum: Atarashi (Miasto Rodów Soma, Orochi i Mateki)
Temat: Biała Wstęga
Odpowiedzi: 37
Odsłony: 1421

Re: Biała Wstęga

autor: Nizan
25 mar 2026, o 16:54
Forum: Ningyō-shi (Osada Rodów Ayatsuri i Kaguya)
Temat: Ulice miasta [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 286

Re: Ulice miasta [Wydarzenie]

Nie trwało to długo jak Nizan zaczął zmieniać swoją lokalizację. Zamiast pchać się na w ręce ludzi, którzy zlokalizowali, że coś się dzieje, zamiast tego wykorzystał swoje położenie i... przeniósł się po prostu w zupełnie przeciwną stronę. Chwilę trwało, zanim znalazł miejsce, w którym mógł w miarę bezpiecznie wyjść na powierzchnię.

Niestety, miły chłód szybko minął, a on sam był zmuszony do tego, by światło słoneczne znowu zagościło na jego skórze, chociaż chronionej przez ubrania. Wyszedł w jakimś zaułku, z którego miał już prostą drogę do Siedziby Władzy, jednak wtedy ku jego zdziwieniu, nagle dwóch Szakali patrolujących miasto zdecydowało się zatrzymać i odbyć dialog, który sprawił, że Nizan się skrzywił.

A więc mieli sensorów rozstawionych dookoła. Nizan trochę się tego obawiał, ale brał ten scenariusz za prawie pewnik. W końcu, Ayatsuri to byli shinobi i podkop to pierwsze co każdemu przyjdzie do głowy. Jasnym jest, że ustawienie sensorów dookoła sprawi, że wyczują jak ktoś się przedrze do miasta.

Tym kimś był Nizan. Napewno jeden z nich znał już sygnaturę Kunisaku i w związku z tym, lada moment uruchomią się poszukiwania. Nizan dawał sobie kilka godzin zanim go znajdą... bo tak naprawdę to była już tylko i wyłącznie kwestia czasu. W tym momencie ruszył jego licznik do uprowadzenia zwojów i wydostaniu się z miasta. W jego głowie zaczął układac się pierwszy... drugi... a nawet trzeci plan, a najgorsze było to, że każdy był do dupy. Totalnie nie wiedział, jak najlepiej byłoby przeniknąć do środka. Musiał uknuć fortel, musiał jak najbardziej zbliżyć się do pokoju shirei-kana, ale nadal była niewiadoma, pod postacią tego, czy prototypy nadal tam były.

Jeszcze na domiar złego, jeden z Szakali podszedł się wylać. Miał do niego trzy metry, a więc Nizan miał doskonałą okazję przyjrzeć się z bliska - jak ten jegomość wygląda. Starał się zapamiętać wszystko - twarz, ubiór, umiejscowienie narzędzi czy broni, a także pieprzyki. Miał na to chwilę, więc postawił wszystko na jedną kartę.

Musiał wstrzymać powietrze by nie oddychać i nie poruszyć się nawet o milimetr. Musiał wytrzymać.

Po wszystkim, gdy facet potencjalnie wróci do dalszego patrolu, Nizan odczeka dwie - trzy minuty, po czym wykona technikę przemiany - henge. Tutaj miał trochę zgryz, bo facet który sikał miał byc od pilnowania Siedziby. Mógł na niego wpaść, ale chyba nie miał lepszego wyjścia za bardzo.

Nizan westchnął. Miał dwa podejścia. Narazie spróbuje na fortel.

Henge w człowieka, który sikał, a następnie wyjrzy delikatnie zza rogu, czy jest w miarę pusto. W sensie - pusto pewnie nie będzie, ale ruszy...

... stop. Nie.

Nie są aż tacy głupi. Napewno mają sensorów przed wejściem do Siedziby. To jest centrum osady, tak głupia i podstawowa sztuczka nie przejdzie. Podkop też się nie uda. Pozostało mu tylko jedno.

Ruszy bezpośrednio do Siedziby Władzy. Jako obywatel.

I tak zamierzał zrobić - zarzucic kaptur na głowę, chyba, że ludzie chodzą bez, to wtedy bez i najzwyczajniej w świecie pójdzie do Siedziby prosząc o możliwość spotkania się z Shirei-kan Nariko. Ta pewnie będzie zajęta i odeślą go gdzieś indziej... a wtedy będzie kombinować.
autor: Nizan
25 mar 2026, o 13:48
Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 2750

Re: Sztab Generalny Ryuzaku

autor: Nizan
24 mar 2026, o 17:38
Forum: Kinoko no rakuen
Temat: Kinoko no rakuen
Odpowiedzi: 157
Odsłony: 20658

Re: Kinoko no rakuen

autor: Nizan
24 mar 2026, o 15:16
Forum: Ningyō-shi (Osada Rodów Ayatsuri i Kaguya)
Temat: Ulice miasta [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 7
Odsłony: 286

Re: Ulice miasta [Wydarzenie]

Nizan nie potrzebował dużo czasu by przetransportować się podkopem do środka osady. Co prawda, pod ziemią na poziomie minus pięćdziesięciu metrów było ciemno, ale za to przyjemnie chłodno. Można powiedzieć, że Kunisaku nawet cieszył się z tego, że może ochłodzić tak swój organizm i nie musi chwilo przejmować się gorącem. Ot, przyjemna część podróży.

Czuł jak mija fundamenty murów, a także słyszał, że na powierzchni coś się dzieje. Jednak nie przejmował się tym zbytnio tylko odrazu udał się do celu jego destynacji, to jest domu rodzinnego. Zaczął wyłaniać się w miejscu, w którym, miał znajdywać się jego dom rodzinny i... i... okazało się, że ktoś tam jest.

Co więcej, jego poruszanie się nie było bezszelestne, bo ktokolwiek tam był, usłyszał jego przedzieranie się przez kolejne warstwy ziemi. Słyszał kobietę i mężczyznę, a także to, jak mówią o jakichś szakalach przy głównej bramie. Nizan zrozumiał, że w takim razie... Nariko ustawiła bandziorów na środku obrony? Przeciwko wyszkolonej armii Ayatsuri? Szturm bram i murów był zapewne tylko kwestią czasu.

Nie mniej, to co się zadziało dalej to to, że ludzie w jego domu zaczęli się barykadować i bić na alarm, co sprawiło, że momentalnie zrobił się duży hałas. Nizan wiedział, że nie może tu się wydostać, ponieważ no... no było to bez sensu. Jednak chciał przekuć to na swoją korzyść. Skoro tutaj bili na alarm, to z drugiej strony osady zapewne będą mniej czujni.

W związku z tym, skierował się pod ziemią i ruszył dalej - w kierunku centrum miasta - by po przeciwnej stronie osady wyjść jakoś na powierzchnię ziemi.

Oczywiście tak, by nikt go nie widział.
autor: Nizan
24 mar 2026, o 09:42
Forum: [S2] Pola Tenran (天乱の原 – Tenran no Hara)
Temat: Sztab Generalny Ryuzaku
Odpowiedzi: 70
Odsłony: 2750

Re: Sztab Generalny Ryuzaku

autor: Nizan
23 mar 2026, o 14:40
Forum: Sabishi
Temat: Obóz oblężniczy [Wydarzenie]
Odpowiedzi: 12
Odsłony: 509

Re: Obóz oblężniczy [Wydarzenie]

Nizan uzbrojony w oficjalne pismo od Saori, a następnie przebrany w strój ludzi z pustyni i z planami Siedziby Władzy, wyszedł na zewnątrz porozmawiać z Shimą. O tyle, o ile Saori nie powiedziała mu nic odkrywczego, tak Nizan jeszcze trochę obrudził, a raczej obkurzył płaszcz, by nie wygladał jak nowy, tylko rzeczywiście, wtapiał się dużo bardziej w trudy wojny.
- Nikogo nie zgrywam, biorę prototypy i wracamy. Jutro z rana chcę być już w trasie. - powiedział dość spokojnie, ale i poważnie. - To nie nasza wojna, my musimy zadbać o pracę u Takane. Te prototypy to przepustka do lepszego życia. Dla mnie, Ciebie i Araty. - skinął głową, gdy był przygotowany.

Nie chciał czekać do wieczora. Chciał ruszać odrazu, bo póki było widno, liczył, że więcej ludzi kręci się po mieście. Musiał wtopić się w tłum.
- Czemu wszyscy myślą, że idę się tam bić? - zapytał delikatnie zaskoczony, kątem oka patrząc na namiot z Saori w środku. - Nic się nie bójcie. To szybka akcja. - powiedział.

Arata powtórzyła, że chce by ten wrócił, no i że chce poznać wujka Ario.
- Zobaczę, co da się zrobić. Jednak to nie jest wyprawa w celu odbijania czy ratowania kogokolwiek. Jesteśmy z Ryuzaku, a to sprawy Pustynne. Tym bardziej, że oficjalnie jestem posłem. Sprawa jest skomplikowana. Wyjaśnię Ci to w drodze powrotnej. - powiedział, po czym potargał Aratę.

Następnie cicho westchnął i stanął przed namiotem Saori. Wziął kawałek patyka, po czym... zaczął sobie kreślić na piachu plan podróży. Narysował sobie osadę z pamięci, by nie korzystając z map być w stanie odzwierciedlić jej strukturę. Szczególnie interesowało go jedno miejsce, na które też zwracał uwagę.

Gdy narysował wszystko, otworzył mapę i porównał, czy dobrze naszkicował. Następnie wszystko starł i zrobił tak jeszcze dwa razy, aż dosłownie jego pamięć potrafiła mięśniowo odwzorować trasę podróży.
- Dobra, wyśpijcie się dziś, bo jutro wracamy do Ryuzaku. - powiedział, po czym pomachał.

Miał do przebycia kawałek trasy w linii prostej, ale... nie było tak źle.

Następnie Nizan zapadł się pod ziemię i schował na poziom +/- 50 metrów pod ziemię, po czym ruszył w kierunku... swojego rodzinnego domu w Ningyo-shi. Tam zamierzał się dopiero wynurzyć.

Wyszukiwanie zaawansowane