Znaleziono 159 wyników
- wczoraj, o 15:57
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
- 21 lut 2026, o 05:01
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
- 19 lut 2026, o 15:36
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
- 16 lut 2026, o 17:16
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
- 16 lut 2026, o 16:37
- Forum: Techniki
- Temat: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 187
- 15 lut 2026, o 15:59
- Forum: Bank
- Temat: Hikaito Kaguya - Bankowość
- Odpowiedzi: 5
- Odsłony: 1119
- 15 lut 2026, o 15:49
- Forum: Rozliczenia PH
- Temat: Hikaito Kaguya - Rozliczenia PH
- Odpowiedzi: 10
- Odsłony: 1163
- 15 lut 2026, o 15:47
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Tłusty czwartek 2026
- Odpowiedzi: 28
- Odsłony: 640
Re: Tłusty czwartek 2026
O taki pączuś w kopalni się przyda omnomnom!
pączek z wiśnią - Bojowa Pigułka Żywnościowa dla mnie!
Serdeczne podziekowania

pączek z wiśnią - Bojowa Pigułka Żywnościowa dla mnie!
Serdeczne podziekowania
- 13 lut 2026, o 16:52
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
Re: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
Przez te kilka dni Hikaito zdążył przemyśleć więcej, niż by się wydawało po jego zmęczonej twarzy. Wiedział już nawet, jak można by wykreować sytuację, która pozwoliłaby mu zbliżyć się do strażnicy i kluczy. Ale jeszcze nie teraz - szczególnie po ostatniej akcji. Było za wcześnie. Zbyt mało kontroli. Osuwający się gruz na moment odebrał mu oddech. Pył wdarł się do płuc, oczy zaszczypały, a przez sekundę przemknęła mu przez głowę myśl, że jednak ich zasypie. Lecz gdy kurz opadł, przed nimi rozciągnęła się niewielka, rozświetlona jaskinia. Stał chwilę w milczeniu, tak jak reszta. Wpatrywał się w bladoniebieskie światło bijące z sufitu, w spokojną taflę wody, w cienki strumień sączący się ze skały. Jakby przez moment zapomniał, że są więźniami.
Manjiro… - odezwał się ciszej niż zwykle. - Może na razie nie mówmy o tym nikomu. Da się to jakoś zakamuflować? Zasypać wejście luźnym gruzem, zostawić tylko tyle, żebyśmy mogli się przecisnąć?
Odwrócił wzrok od stawu i spojrzał na starszego górnika. Jeśli uda nam się sprawdzić, czy ta woda nadaje się do picia, będziemy mieli zapas, o którym nikt nie wie. Moglibyśmy porcjować ją po cichu innym więźniom… Albo trzymać jako zabezpieczenie na wypadek, gdyby ograniczyli nam racje. Zamilkł na moment, jakby sam analizował własne słowa a w jego oczach pojawiła się iskra.
Mam nawet pomysł, jak sprawdzić wodę - dodał ciszej. - Możemy dolewać ją strażnikom do bukłaków. Albo któremuś z roboli… takiemu, którego nikt tu specjalnie nie lubi. Jeśli przez kilka dni nic mu nie będzie, to znaczy, że woda jest dobra. Zawahał się na sekundę, świadomy brutalności własnej propozycji, ale nie cofnął słów. - Chyba że macie lepszy pomysł.
Po tych słowach odruchowo sięgnął dłonią do pasa, jakby chciał go poprawić — gest tak naturalny, że przez ułamek sekundy zapomniał, gdzie jest. Zamiast tego jego ręka zawisła w powietrzu. Nie było ani pasa, ani niczego co by mógł mocniej zacisnąć lub poprawić. Opuścił więc rekę i podrapał się niezręcznie po pośladku, maskując chwilę rozproszenia.
- 11 lut 2026, o 18:18
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
Re: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
Hikaito był wycieńczony. Każdy ruch kilofa wydawał się cięższy niż poprzedni. Nawet myślenie przychodziło z trudem - dobrze, że Manjiro był obok, skupiony i opanowany. Gdyby nie on, pewnie tłukliby w tę skałę bez końca, aż któryś z nich padłby twarzą w pył. Jednak chłopak z klanu kaguya dosłownie przed uderzeniem w wybrany punkt nie wytrzymał i zawahał się. - Sory, ale nie mogę tego dłużej ignorować - odezwał się w końcu, opuszczając lekko narzędzie. - Uderzyłbym. Myślę, że nie mam lepszych pomysłów… ale ten dźwięk. Słyszycie to? Jakby szelest? Powiedzcie, że też to słyszycie, bo chyba zaczynam tracić zmysły. - starał się w końcówce tej wypowiedzi dodać uśmiechem jakiegoś humorystycznego nastroju. Miał nadzieję że chłopaki go nie zbyją bo może to być oznaka osłabienia skał w pewnym miejscu, może powietrze przeciskające się przez szczelinę? A może coś zupełnie innego - coś, co nie powinno znajdować się tak głęboko pod ziemią? - kto wie czym jeszcze może zaskoczyć kopalnia. Mimo wszystko był gotów wykonać polecenie Manjiro. Jeśli starszy kopacz uzna, że to bezpieczne - uderzy. Nawet jeśli skała miała runąć.
Podczas krótkich przerw, gdy inni łapali oddech lub opierali się o ściany tunelu, Hikaito starał się nie tylko odzyskać siły. Obserwował. Zawsze obserwował. Kiedy któryś ze strażników przechodził w pobliżu wejścia do tunelu, młody Kaguya mimowolnie kierował wzrok na ich pasy, na dłonie, na metal połyskujący przy biodrach. Szukał pęku kluczy. Charakterystycznego brzęku. Czegokolwiek, co mogłoby sugerować, kto faktycznie posiada dostęp do kajdan i bram.Jeśli mieli się stąd wydostać, nie wystarczyło pozbyć się pieczęci - więc zanim wymyśli coś co pomoże mu dogadać się z lekarzem, ma zamiar działać inaczej.
- 11 lut 2026, o 17:52
- Forum: Techniki
- Temat: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 187
Re: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
Sir Daniel pisze: ↑8 lut 2026, o 01:02 Ukryty tekst
- 11 lut 2026, o 17:47
- Forum: Techniki
- Temat: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 187
Re: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
Hikaito Kaguya pisze: ↑7 lut 2026, o 19:31
- Nazwa
- Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Dziedzina
- Kekkai Genkai (Shikotsumyaku)
- Ranga
- C
- Pieczęci
- Brak (manipulacja kośćmi)
- Zasięg
- Bezpośredni (przedramię)
- Objętość
- Średnica
- 40
- Koszt
- Technika rangi C: E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%
- Statystyki
- Siła
- Szybkość
- Wytrzymałość
- 100
- Wymagania
[/name]
- Siła postaci
- 20
- Wytrzymałość postaci
- 20
- Opis Technika polega na wysunięciu szeregu grubych kolców z kości przedramienia użytkownika, które układają się półkolistym kształcie, tworząc tarczę. Idealna do szybkiej, doraźnej obrony, choć jej powierzchnia nie zabezpiecza przed większymi atakami obszarowymi.
- Dodatkowe W przypadku nieposiadania wystarczającej siły i wytrzymałości, szybkość użytkownika maleje o brakujące punkty (np. komuś brakuje 5 siły i wytrzymałości, szybkość maleje więc o 10) do minimum 1. W trakcie noszenia nie można wyjmować kości. Zbroja utrzymuje się 5 tur, ale możliwe jest przedłużenie czasu jej trwania - pod koniec należy zapłacić pełen koszt techniki na kolejne 5 tur. Mała naprawa dotyczy maksymalnie rozmiarów jednej kończyny, dużą naprawą jest wszystko ponad to.
- https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=102&t=12028
- KLIK!
- 7 lut 2026, o 19:31
- Forum: Techniki
- Temat: Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Odpowiedzi: 7
- Odsłony: 187
Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Nazwa
- Hone no Tate (骨の盾) – „Kościana Tarcza”
- Dziedzina
- Kekkai Genkai (Shikotsumyaku)
- Ranga
- C
- Pieczęci
- Brak (manipulacja kośćmi)
- Zasięg
- Bezpośredni (przedramię)
- Objętość
- Średnica
- 40
- Koszt
- Technika rangi C: E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%
- Statystyki
- Siła
- Szybkość
- Wytrzymałość
- 100
- Dodatkowe
- Opis Technika polega na wysunięciu szeregu grubych kolców z kości przedramienia użytkownika, które układają się półkolistym kształcie, tworząc tarczę o średnicy około 40 cm. Dzięki wysokiej gęstości wapnia, osłona jest w stanie zatrzymać wszystkie małe techniki rangi C oraz niektóre mniejsze techniki rangi B. Idealna do szybkiej, doraźnej obrony, choć jej powierzchnia nie zabezpiecza przed większymi atakami obszarowymi.
- https://shinobiwar.pl/viewtopic.php?f=102&t=12028
- KLIK!
- 28 sty 2026, o 12:34
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
Re: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
Hiakito w całej tej sytuacji aby dodać wiarygodności chciał jeszcze zasadzić kopniaka Raigenowi jednak strażnik wyręczył go aż nadto skutecznie. Widząc, jak brutalnie sytuacja eskaluje, chłopak poczuł krótkie, niemal niedowierzające ukłucie satysfakcji a wręcz zdziwił się jak dobrze zadziałał plan. Gdy jeden ze strażników wysunął kość i przyłożył ją do gardła Raigena, spojrzenie Hikaito automatycznie zawisło na tej technice. - kość? on jest z klanu kaguya? - przeszła mu myśl po głowie, szybko jednak zgasił to skojarzenie.- Nie… coś tu nie gra. Chyba że… - Wolne? o nie nie, jak tam wróce skopię mu dupę... - urwał na moment, po czym dodał, wyraźnie prowokacyjnie - ale... co ktoś z takiego szanowanego klanu jak ty robi w takim miejscu? no... chyba że...
Nim jednak zapadła odpowiedź stali już u medyka. Krótka scenka która właśnie się tutaj odegrała pozwoliła Hikaito ocenić sytuację - wydawało się że lekazr nie do końca jest zadowolony ze współpracy ale zna też swoje stanowisko. Nie ugiął się pod presją, mówił chłodno, rzeczowo. To nie jest pies na łańcuchu - uznał Hikaito.- No więc... czemu im pomagasz? - młody członek klanu kaguya chciał zacząć delikatnie rozmowę... jakby z nudów w trakcie chwili w której medyk oczyszczał ranę. Dał pytaniu wybrzmieć. Jeśli nawiązanie rozmowy się udało Hikaito pociągnął wątek, już odważniej - ta pieczęć... to twoja sprawka ale chyba współpraca z tymi idiotami nie do końca ci pasuje. - Ton miał stanowczy. Wpatrywał się prosto w twarz iryonina tak aby poczuł szczere intencje - Może się jakoś dogadamy? Ja spróbuję zdobyć to, czego potrzebujesz a ty w odpowiednim momencie zdejmiesz ze mnie pieczęć? - Na końcu pozwolił sobie na lekki, uśmiech. Doskonale zdawał sobie sprawę, jak absurdalnie to brzmi dopiero co trafił do obozu, pierwszy raz widział tego człowieka, a już proponował układ, który mógł skończyć się dla niego śmiercią. Mimo to liczył, że iryonin zobaczy w nim nie idiotę ani oszusta, lecz kogoś, kto myśli taktycznie… i jest gotów zaryzykować być może jak nikt wcześniej tutaj.
- 15 sty 2026, o 18:14
- Forum: Sabishi
- Temat: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 2040
Re: Kopalnia Srebra [Pod kontrolą Szakali]
Hikaito posłusznie wrócił do reszty jak powiedział strażnik aby nie wzbudzać niepotrzebnych podejrzeń. Pytań do wrednego typa też nie miał. Wiedział, że tutaj milczenie było bezpieczniejsze niż ciekawość. Po wysłuchaniu wszystkiego poszedł najpierw napełnić bukłaki wodą a nastepnie ruszył za posiłkiem z nadzieją że tam spotka resztę drużyny. Woda miała metaliczny posmak, ale była chłodna. Wokół kręcili się jeńcy, cisi, przygarbieni, z pustymi spojrzeniami. Od razu przypomniał sobie widok namiotu medyka i wpadł na pewien pomysł.
Gdy zasiedli do stołu aby zjeść wspólny posiłek rzucił w stronę Raigena - Jak skończymy jeść wbij mi widelec w dłoń... - Słowa padły cicho zagłuszone stukotem misek. Nie spojrzał od razu na Raigena bo wiedział, że reakcja przyjdzie sama. Poczekał chwilę, wziął kawałek tego dziwnego lepkiego czegoś co nazywali jedzeniem i zaczął przeżuwać. Jedzenie miało tylko jedną funkcję - utrzymać ciało przy życiu na granicy wytrzymałości.
Przełknął. - Po tej akcji będziemy udawać konflikt, może dwa fronty pozwolą nam dowiedzieć się czegoś więcej, a dezinformacja to dobra taktyka na początek, więc niech myślą że jesteśmy pierdolonymi wrogami. Ja w międzyczasie spróbuję dowiedzieć się kim jest ten cały medyk który nałożył na nas to świństwo, może on też jest trzymany tu siłą i zmuszają go do nakładania pieczęci... opcji jest kilka. - Mówiąc to, zerknął kątem oka na otoczenie. Plan był ryzykowny, ale w tym miejscu ryzyko było jedyną drogą do czegokolwiek więcej niż powolnego umierania z kilofem w ręce. Następnie dokańczając jedzenie czekał na reakcję towarzyszy. Jego dłoń spoczęła spokojnie na stole, choć ciało było napięte przez atmosferę i presję bo nie wiedział czy Raigen użyje widelca (lub innego sztućca) jako broni czy zdecyduje się na coś innego.