Znaleziono 302 wyniki
- 11 mar 2026, o 02:38
- Forum: Osada Północnego Shigashi (Rada)
- Temat: Siedziba Władzy Południowego Shigashi
- Odpowiedzi: 8
- Odsłony: 1599
- 9 mar 2026, o 13:11
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Tłusty czwartek 2026
- Odpowiedzi: 32
- Odsłony: 1007
Re: Tłusty czwartek 2026
Ja również odbieram i serdecznie dziękuję za:
- 20 PH,
- 500 ryo,
- pączek z wiśnią - Bojowa Pigułka Żywnościowa (+20% chakry/energii).
A ile pączków zjadłem i czy w ogóle to nie pamiętam.
Dzięki.
![]()
![]()
![]()
- 28 lut 2026, o 10:32
- Forum: Osada Północnego Shigashi (Rada)
- Temat: Rynek
- Odpowiedzi: 548
- Odsłony: 110559
Re: Rynek
Lato, Rok 395 Tenshi nie była zbyt dobra w tłumaczeniu ludziom i wyrażaniu własnych emocji. Czuła się potwornie skołowana, podświadomie chciała pokazać własną wartość, jednak była świadoma bycia bezwartościowym przedmiotem. Dużo krzyczała o zabijaniu członków i zwolenników Rady, a jak przychodziło co do czego, to dawała dupy po całości. Przyznała się do swojej słabości - strachu przed psami - jednak Pan Ashoka tego nie skomentował w żaden sposób. Nakazał jej milczeć i wskazał na trzy idące postacie. Tenshi usłuchała. Jak mogła być tak bezmyślna? Czy rzeczywiście zabijanie nie zawsze było rozwiązaniem?
- Przepraszam... - wyszeptała.
Również spojrzała w stronę strażników. Może i byli biedni. Może i byli młodzi. Gdyby Tenshi była normalną dziewczyną i gdyby zaciągnęła się do straży miejskiej, to z pewnością nie różniłaby się od nich zbytnio. Mogła wyobrazić sobie siebie jak również idzie do przodu, trzęsąc się ze strachu. Strach nie był jej obcy. W zasadzie to byli przeciwnicy na jej poziomie. Każdy silniejszy i sprytniejszy przeciwnik bez problemu by ją zabił. Nie miała co do tego wątpliwości. Rzeczywiście zabicie tych młodych strażników niewiele zmieniało. To tylko dowodziło tego jak bardzo Tenshi była bezużyteczna.
Jej włosy[1] wróciły do normalności gdy tylko Pan Ashoka powiedział jej, by odpuściła. Wyszła i posłusznie udała się za nim. Odebrała od Ashoki płaszcz. Wiedziała, że to nie jest podarunek. To było narzędzie. To było przebranie. Nawet nie myślała o tym, że mogłaby ten płaszcz zatrzymać. Był piękny, ale dziewczyna nie pożądała pięknych rzeczy.
- Dziękuję.... - powiedziała jednak.
Chciała być sprytniejsza, chciała być silniejsza, chciała być bardziej przydatna. Pan Ashoka nic nie odpowiedział, gdy go pytała czy ją nauczy... Brak odpowiedzi był równoznaczny z zaprzeczeniem. Nie miała wątpliwości jaka jest jej najbliższa przyszłość... Zawali przydzielone zadanie i zostanie zabita. Nie mogła wyrzucić tej myśli z głowy. Jaki koniec ją czeka? Znowu spalenie żywcem? Odcięcie głowy? Uduszenie? Możliwości była cała masa.
Podążała za Ashoką, nie odzywając się. Miasto, które przyszło jej ujrzeć... i to jak zachowywał się Pan Ashoka... było bardzo odmienne od stanu psychicznego zabójczyni. Miasto - chociaż niedawno odbywały się tu walki - próbowało się odbudować. Ludzie byli uśmiechnięci, pomocni i spokojni. A Pan Ashoka bardzo pewny siebie. I to prawda... gdyby tylko Pan Ashoka jej pozwolił... to zaczęłaby masakrę. Może to pomogłoby jej rozładować to całe napięcie.
Bo ona jedyna chyba ze wszystkich ludzi tutaj zebranych była wyjątkowo podenerwowana. Rozglądała się nerwowo na boki. Lustrowała wzrokiem każdego człowieka, którego widziała. Zwracała zbytnią uwagę na najzwyklejsze przedmioty: młotek do wbijania gwoździ mógł rozbić jej czaszkę, piła do cięcia drzewa mogła odciąć głowę, a strzaskana butelka po sake stawała się niezwykle ostrym "tulipanem". Najzwyklejsze przedmioty mogły być zabójcze.
- Wszędzie wrogowie... - powtarzała cicho. Oby tylko nikt jej nie słyszał. - Wszędzie wrogowie...
Dlaczego tak reagowała? Przecież miasto było podzielone dopiero od niedawna, a sama Tenshi prawdopodobnie była tutaj co najmniej kilka razy w przeszłości. Jej myśli dryfowały na bardzo niebezpieczne wody. Dziewczyna była niespełna rozumu. Pan Arata wyszkolił ją na zabójcę, ale umiejętności to nie wszystko. Tenshi była zbyt głupia. Chciała to zmienić. Chciała być mądrzejsza. Zabójca powinien być sprytny i przewidywać ruchy przeciwnika, więc ona wszędzie, w każdym i we wszystkim widziała zagrożenie.
Dotonowy mur robił wrażenie. Był silnie strzeżony. Strażnicy. Wrodzy shinobi... Serce waliło jej jak szalone. Pijak z "butelkowym tulipanem" był niebezpieczny, ale ninja z setką niezwykle szybkich shurikenów był z tysiąc razy bardziej.
Nie wiedzieć kiedy, Tenshi znalazła się w opuszczonym budynku. Ashoka użył pewnego rodzaju sygnału, by kogoś wezwać albo oznajmić swoje przybycie. Tenshi mogłaby odpocząć. Mogłaby, gdyby była normalna. Mogłaby, gdyby ciągle go miała... Lecz nagle spostrzegła, że go nie ma. Że go straciła...
- O nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie... - Zaczęła panikować. - Nie ma go, nie ma go, nie ma go... Spłonął, spłonął, spłonął...
Usiadła w kącie, a po jej policzkach pociekły łzy. O czym mówiła? O liście Pana Araty, która miała dostarczyć Pani Hibiki...
- Barman YaoKP i Informacje
Kopiuj [b][color=#BFFFFF]- Barman Yao[/color][/b]
- 3 lut 2026, o 00:40
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Shinobi Zbijak - Mecz
- Odpowiedzi: 117
- Odsłony: 6764
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Co tu się odwalało to głowa mała. Gdyby wziąć setkę największych artystów i myślicieli na tym świecie i dać im tysiąc lat, nikt by nie wpadł, że pierwszy mecz zbijaka mógł się tak potoczyć. W ogóle kto wpadł na pomysł, by w ten sposób walczyć z przeciwnikiem? Było to krzywdzące dla samej Tenshi, która znała zasady zbijaka... Nie można było opuszczać połowy... a jej walka na takim dystansie w ogóle nie odpowiadała. Ona musiałaby podejść, by coś zdziałać.
Obecnie jednak była całkowicie poklejona błotem. Błoto miała wszędzie - w ustach, w uszach, w gardle, pod ubraniem i może nawet w du... przepraszam za brzydkie słowa. Nic nie zrobiła, a jednak ubrudziła się niesamowicie. Musiała przetrzeć sobie oczy dlatego, że była lekko zaspana. I także dlatego, by cokolwiek widzieć. Niech błoto pójdzie precz!
Ok... co by tu zrobić? Atak nie był jej mocną stroną w takich warunkach. Szybko rozejrzała się wokół i zobaczyła za sobą Takashiego. Postanowiła wolnym krokiem zbliżać się do niego, idąc tyłem i patrząc przed siebie. Złożyła pieczęć węża i ponownie przejęła kontrolę nad swoimi włosami[1]. Włosy uformowały około 5 metrowego węża, który ustawił się kilka metrów przed Tenshi, lecz nie zasłaniając jej zbytnio widoku. Miała zamiar bronić siebie i Takashiego.
Tenshi nie wiedziała czy Takashi jest silny. Nie wiedziała też jak silni są jej pozostali sojusznicy i jak silni są przeciwnicy. Po poprzednim golemie mogła stwierdzić, że byli silni. Jak silni? Silniejsi od niej? Mimo wszystko miała zamiar go bronić, licząc, że Takashi będzie atakował. Chciała go w ten sposób trochę odciążyć. I jako, że nie była do końca pewna czy jej włosy wytrzymają starcie z wyjątkowo szybko lecącą piłką, priorytet kładła na zbijanie piłek na bok i zmianę trajektorii, aniżeli na bezpośrednie blokowanie. Jej wąż mógł się w każdej chwili rozciągnąć, by umożliwić akcje defensywne.
Nie wiem czy jeszcze mogę posta... jak coś to można pominąć ten ruch.
- 31 sty 2026, o 01:00
- Forum: Osada Północnego Shigashi (Rada)
- Temat: Kryształowe jeziorko
- Odpowiedzi: 240
- Odsłony: 44547
Re: Kryształowe jeziorko
Lato, Rok 395 Tenshi nie rozumiała, lecz jej zadaniem nie było rozumienie mądrzejszych od niej - czyli praktycznie każdego. O jej stan psychiczny ciągle obwiniano Pana Aratę, lecz co mogła zrobić? Nie rozumiała... Mafia potrafiła być okrutna. Lepsza pozycja oznaczała więcej władzy, wpływów i pieniędzy. Niektórzy ludzie dla tych rzeczy potrafili zrobić niemalże wszystko... Dlaczego więc Tenshi nie mogła być narzędziem? Dlaczego ludzie rządni władzy nie chcieli, by ktoś był tak lojalny i posłuszny jak Tenshi?
Tenshi musiała przybrać jakąś maskę. Musiała stać się kimś kim nie była i nigdy nie przypuszczała, że - nawet w ramach teatrzyku - będzie. Wolnym człowiekiem. Czy to w ogóle było możliwe? Patrzyła na Pana Ashokę pełna podziwu. On był mistrzem Pana Chochuro, a Pan Chochuro był niesamowicie silny. Gdyby tylko taka była... gdyby również była taka silna... może wtedy nie czułaby się tak bezużyteczna. Nie miała własnego zdania. Nie miała własnego życia. Nie miała niczego.
Czy to była wystarczająco dobra fasada? A może to przesada? A może udałoby się na stałe i na prawdę? Wiedziała, że nie powinna pytać, ale miała nieodpartą potrzebę, by to zrobić. Dodatkowo potrzebowała przykrywki.
- Nie potrafię żyć bez... - zaczęła nieśmiało. W jej głosie było wyczuwalne zdenerwowanie. Jak ona - głupie narzędzie - mogła sobie pozwolić na jakieś komentarze, prośby lub pytania - zwłaszcza te samolubne - skierowane w stronę jej właściciela? - ... usługiwania innym... Jak nie wypełniam rozkazów, to czuję się jakbym... nie istniała... Nie jestem człowiekiem... - No tak. Była przecież przedmiotem. Szybko jednak zrozumiała swój błąd. Przecież Ashoka nie lubił słowa "narzędzie" lub "przedmiot". Nie potrafiła znieść myśli, że znowu zawiodła jego oczekiwania. Dlatego dodała, by jakoś naprostować sytuację: - ... z własnym zdaniem. Nauczy mnie Pan? - zapytała błagalnym tonem. - To byłaby dobra fasada...
Słowa jej przewodnika ciągle tkwiły jej w głowie. Czy mogła pytać dalej? Jeśli mężczyzna nie protestował albo nie zabił jej na miejscu za tą bezczelność, której się dopuściła, to zalała go potokiem durnych pytań:
- Co to dupowłaz? Dlaczego posiadanie własnego zdania jest takie ważne? Dlaczego nie muszę zawsze usługiwać? Czy nie tak działa hierarchia w Akiyamie, że mniej ważni usługują tym bardziej ważnym? A ja jestem najmniej ważna... mniej ważna niż Pański miecz... Jestem bezwartościowym przedmiotem... Jakby... jakby... mnie Pan trochę podszkolił... to bym wymordowała tych wszystkich chujów z Rady Miasta... Byłabym wtedy bardziej wartościowa? Jak oni śmiali obrażać Panią Hibiki?! Jak śmieli próbować zniszczyć Jej własność?! - Mówiąc "Jej własność" miała na myśli siebie samą. Gadała co jej ślina na język przyniosła. Nie potrafiła powstrzymać emocji. Za dużo się działo w jej marnym życiu. Za dużo rzeczy, których nie rozumiała: dziwne oczekiwania ze strony jej właścicieli: "nie bądź przedmiotem", zawalenie zadania, bo przecież prawie zginęła i jej właściciele musieli ją ratować... To wszystko uświadamiało jej jak bardzo niewiele rozumiała i jak głupia, słaba i bezużyteczna naprawdę była. Czy zabicie wszystkich wrogów Hibiki sprawiłoby, że Tenshi poczułaby się lepiej? Prawdopodobnie nie lub tylko odrobinę. Ale chciała... naprawdę chciała to zrobić. Z jej oczu popłynęło kilka łez. Była rozgoryczona, czuła potężny żal i wyrzuty sumienia. Była wściekła na siebie i na popleczników Rady. Nie mogła zdecydować na kogo bardziej. - ZARŻNĘ ICH WSZYSTKICH JAK ŚWINIE!!!!! OBIECUJĘ!!!
Po wyjściu z lasu skierowała się tam gdzie wskazał Pan Ashoka. Również schowała się w krzakach i również wyjrzała. Wysłuchała co mężczyzna miał do powiedzenia. Zrozumiała tylko tyle, że strażnicy robią obchód, pieczętują czasem wejście. Skinęła porozumiewawczo głową. Był to kluczowy moment. Czy przejście będzie zapieczętowane? Czy przeoczą dwójkę wrogów ukrywającą się w krzakach? Czy dojdzie do walki? Wolała być gotowa. Złożyła pieczęć węża i wpuściła chakrę do swoich włosów, przejmując nad nimi pełną kontrolę[1]. Nie zmieniły jeszcze swojego rozmiaru i kształtu, ale były gotowe by to zrobić.
- Lubię... magiczne metody ninja... - odparła zgodnie z prawdą. Mogła też stać się niewidzialna, ale tego nie zrobiła. - Jestem gotowa...
I zgodnie z poleceniem Pana Ashoki czekała 20 minut, utrzymując swoją technikę w gotowości. Była skupiona i wypatrywała lub nasłuchiwała potencjalnego wroga lub wrogiego ataku. Nie chciała zostać znowu pokonana. Nie chciała być ponownie bezużyteczna...
- Pozabijam ich... wtedy będzie mógł Pan sobie w spokoju zapalić... - Była gotowa urządzić rzeź, by tylko zaspokoić nałóg staruszka. Nie wiedziała czy tego oczekiwał, ale w końcu była narzędziem wyszkolonym do zabijania. To co innego mogła robić?
Czy miała jakiś nałóg, z którym sobie nie radziła? Oprócz oczywiście totalnie zrytej psychiki, porównywania się do narzędzia non stop, głębokiego przekonania o braku własnej wartości i chorobliwej chęci służenia Akiyamie i zabijania jej wrogów? Było coś takiego...
- Panicznie boję się psów... Te bestie są straszne... - Na samą myśl o tych stworzeniach i na sam dźwięk słowa "psów" wychodzącego z JEJ własnych ust, zadrżała i oblał ją pot. O mały włos nie straciła panowania nad własną techniką. Jej oddech przyspieszył. - Jak widzę albo słyszę te stworzenia... to upadam na ziemię, zwijam się w kłębek i błagam, by mnie nie zjadały... albo, żeby zabiły mnie bezboleśnie.... ONE CHCĄ MNIE ZJEŚĆ I TORTUROWAĆ... TO POTWORY... BŁAGAM, NIECH ODEJDĄ.... - Wzięła dwa głębokie wdechy. Nie był to zbyt dobry czas na panikowanie. Nie widziała przecież żadnego psa, ani nie słyszała... - Przepraszam... Moja pierwsza właścicielka jak byłam niegrzeczna... to kazała mnie bić kijem, a potem zamykała na noc w klatce z głodnymi psami... szczekały, warczały... nie dawały spać... bardzo się bałam... Szkoda, że mnie nie zjadły... - Wzięła kolejny wdech... stanowczo za dużo sobie pozwalała w stosunku do Pana Ashoki... - Przepraszam... Pan Arata przygotował mi lekarstwo... - Odsłoniła ręce, pokazując blizny po wbitych w żyły strzykawkach. Chciała też przedstawić Pana Aratę w lepszym świetle. - Pozwala mi się nie bać... ale jest uzależniające... zazwyczaj dostaję dwie strzykawki co jakiś czas... pierwszą od razu biorę, nawet jak nigdzie nie ma psa... Cholernie chcę dostać kolejną dawkę... Myśli Pan, że Pan Arata mi da? Da mi, prawda? Zabiję kogo trzeba, a potem dostanę, tak? - Dopóki była skupiona na zadaniu lub innych swoich negatywnych emocjach, to nie odczuwała tak bardzo swojego uzależnienia. Teraz jednak gdy Pan Ashoka o to zapytał, głód uderzył. Musiała sobie wbić strzykawkę... Po prostu nie miała wyjścia....
- Barman YaoKP i Informacje
[uh ide=Tenshi,Arii]
SIŁA 1
WYTRZYMAŁOŚĆ 81
SZYBKOŚĆ 60
PERCEPCJA 100
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1
SIŁA CHAKRY 20
Rany: chyba brak
KC: S+
Umiejętność Wrodzona: Mistrzowska Kontrola
Chakra: 45.33 / 108%
Dziedziny:
NINJUTSU A
FūINJUTSU E
Użyte Techniki:
[1]Ryo: 2900
- Nazwa
- Ōgata Ranjishigami no Jutsu
- Ranga
- A
- Pieczęci
- Wąż
- Zasięg Max.
- 20 metrów
- Koszt
- D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 15% | S: 10% | S+: 5% (+1/2 na turę)
- Statystyki
- Siła
- 180
- Szybkość
- 180
- Wytrzymałość
- 180
- Dodatkowe
- Wymaga znajomości Hari Jizo
- Opis Rozwinięcie techniki Hari Jizo, które pozwala na utwardzenie i manipulowanie włosami w dowolnym stopniu. Warunkiem tego jest nieodłączność tworu z czupryną użytkownika - po stracie kontaktu z głową twór zmienia się w stos zwykłych włosów. Włosy wydłużają się ponadto, zgodnie z życzeniem użytkownika. Daje to dodatkowe możliwości ofensywne związane z większym zasięgiem. Włosy są wzmocnione do tego stopnia, że bez problemu stanowią osłonę przed stalą, a ich możliwości (zmiana w kolce, tarcze, obwiązywanie celów bądź imitowanie wielkiego węża) czynią z niej uniwersalną technikę ofensywno-defensywną.
- Temat
- KLIK!
Utracone przedmioty:Zdobyta Wiedza:
- -
Zabójstwa:
- -
Aktualizacja Osobowości:
- -
Wykorzystana wiedza:
- -
[/uhi de]
- Ranmaru ◈◈◇
Kopiuj [b][color=#BFFFFF]- Barman Yao[/color][/b]
- 29 sty 2026, o 22:50
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Liga PH
- Odpowiedzi: 12
- Odsłony: 1002
Re: Liga PH
Zajebisty pomysł na zdobycie info o potencjalnych przeciwnikach…
Ale co mi tam. Zagram.
29.01.2026: 3176 PH
- 26 sty 2026, o 23:58
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Shinobi Zbijak - Mecz
- Odpowiedzi: 117
- Odsłony: 6764
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Tenshi zrobiła bardzo seksowne "chrap, chrap" i "bul bul" i seksownie zatonęła.
Panie sędzio: rzuć pan kostkami na tajemną technikę uwodzenia![]()
- 21 sty 2026, o 00:10
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Shinobi Zbijak - Mecz
- Odpowiedzi: 117
- Odsłony: 6764
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Tenshi tym razem wykonała swój ruch.
- 18 sty 2026, o 12:28
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Shinobi Zbijak - Mecz
- Odpowiedzi: 117
- Odsłony: 6764
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Niewidzialna Tenshi stała tam gdzie stała i zszokowana tym co tutaj się odwalało nie zrobiła zupełnie nic. Jeśli opatrzność (albo MG) pozwoli, to nie będzie pierwsze i ostatnie zszokowanie w tym starciu (delikatna i subtelna prośba o możliwość wykonania uniku lub bloku w razie jakby co xD). Utrzymywała techniki[1][2][3].
Sorka, zapomniałem odpisać XD.
- 13 sty 2026, o 19:29
- Forum: Piszemy o wszystkim!
- Temat: Shinobi Zbijak - Mecz
- Odpowiedzi: 117
- Odsłony: 6764
Re: Shinobi Zbijak - Mecz
Tenshi nie wiedziała dlaczego to ją wybrano jako zawodnika w tym dziwnym turnieju, starciu, jak zwał tak zwał. Nie była zbyt dobra w walkach drużynowych. Nie była dobra w niczym. Niesamowicie też dziwił ją fakt, że to ona miała wybierać swoich współzawodników. Dlaczego? Wybrała dwie kobiety i niestabilnego emocjonalnie chłopaka, który jakimś dziwnym trafem przypominał jej o Panu Chochuro, Panu Ashoce i Pani Hibiki. Czy oni oglądali to starcie i liczyli na Tenshi? Płonne ich nadzieje niestety. Oprócz tego nasza liderka - jeny, jak to dziwnie brzmi - wybrała losowych nieznajomych.
Stała już na boisku. Poznała zasady. Nie była to zwyczajna walka. Nie wystarczyło po prostu zabić przeciwników. Za sprawą dziwnej techniki - a może po prostu była zamknięta w iluzji do złudzenia przypominającej rzeczywistość - zawodnicy nie mogli zginąć. Sędzia dał znak do rozpoczęcia starcia.
Siłą prawdopodobnie nie dorównywała nikomu, więc musiała ich przechytrzyć. Musiała być sprytniejsza. Chociaż sama była narzędziem, to teraz miała do dyspozycji swoje własne narzędzia - 7 innych osób, mieli przewagę liczebną. To dobrze.
Jej przemowa nie była długa. Powiedziała tylko:
- Naprzód moi wojownicy! Wygrajcie to dla mnie! Pa! - Po tych słowach zniknęła[1] i słuch po niej zaginął. Teraz nagle nikt nie miał przewagi liczebnej.
- 13 sty 2026, o 00:27
- Forum: Rozliczenia PH
- Temat: [ PH ] Tenshi
- Odpowiedzi: 20
- Odsłony: 2645
- 13 sty 2026, o 00:15
- Forum: Bank
- Temat: [ Ryo ] Tenshi
- Odpowiedzi: 12
- Odsłony: 2567
- 13 sty 2026, o 00:13
- Forum: Rozliczenia PH
- Temat: [ PH ] Tenshi
- Odpowiedzi: 20
- Odsłony: 2645
- 8 sty 2026, o 12:55
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Shinobi Zbijak!
- Odpowiedzi: 34
- Odsłony: 2907
Re: Shinobi Zbijak!
Pro forma:
Yuu,
Takashi
- 8 sty 2026, o 12:49
- Forum: Ogłoszenia Administracyjne
- Temat: Shinobi Zbijak!
- Odpowiedzi: 34
- Odsłony: 2907
Re: Shinobi Zbijak!
Kori & Shins
Dla ułatwienie
Dostępni zawodnicy:Yuu,
Tsuyoshi,
Ookami,
Takashi